BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkę

W Klanie Klifu

Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.

W Klanie Nocy

doszło do ataku na książęta, podczas którego Sterletowa Łapa utracił jedną z kończyn. Od tamtej pory między samotnikami a Klanem Nocy, trwa zawzięta walka. Zgodnie z zeznaniami przesłuchiwanych kotów, atakujący ich klan samotnicy nie są zwykłymi włóczęgami, a zorganizowaną grupą, która za cel obrała sobie sam ród władców. Wojownicy dzień w dzień wyruszają na nieznane tereny, przeszukując je z nadzieją znalezienia wskazówek, które doprowadzą ich do swych przeciwników. Spieniona Gwiazda, która władzę objęła po swej niedawno zmarłej matce, pracuje ciężko każdego wschodu słońca, wraz z zastępczyniami analizując dostarczane im wieści z granicy.
Niestety, w ostatnich spotkaniach uczestniczyć mogła jedynie jedna z jej zastępczyń - Mandarynkowe Pióro, która tymczasowo przejęła obowiązki po swej siostrze, aktualnie zajmującej się odchowaniem kociąt zrodzonych z sojuszu Klanu Nocy oraz Klanu Wilka.

W Klanie Wilka

Kult Mrocznej Puszczy w końcu się odzywa. Po księżycach spędzonych w milczeniu i poczuciu porzucenia przez własną przywódczynię, decydują się wziąć sprawy we własne łapy. Ciężko jest zatrzymać zbieraną przez taki czas gorycz i stłumienie, przepełnione niezadowoleniem z decyzji władzy. Ich modły do przodków nie idą na marne, gdyż przemawia do nich sama dusza potępiona, kryjąca się w ciele zastępczyni, Wilczej Tajgi. Sosnowa Igła szybko zdradza swą tożsamość i przyrównuje swych wyznawców do stóp. Dochodzi do udanego zamachu na Wieczorną Gwiazdę. Winą obarczeni zostają żądni zemsty samotnicy, których grupki już od dawna były mordowane przez kultystów. Nowa liderka przyjmuje imię Sosnowa Gwiazda, a wraz z nią, w Klanie Wilka następują brutalne zmiany, o czym już wkrótce członkowie mogli przekonać się na własne oczy. Podczas zgromadzenia, wbrew rozkazowi liderki, Skarabeuszowa Łapa, uczennica medyczki, wyjawia sekret dotyczący śmierci Wieczornej Gwiazdy. W obozie spotyka ją kara, dużo gorsza niż ktokolwiek mógłby sądzić. Zostaje odebrana jej pozycja, możliwość wychodzenia z obozu, zostaje wykluczona z życia klanowego, a nawet traci swe imię, stając się Głupią Łapą, wychowanką Olszowej Kory. Warto także wspomnieć, że w szale gniewu przywódczyni bezpowrotnie okalecza ciało młodej kotki, odrywając jej ogon oraz pokrywając jej grzbiet głębokimi szramami.

W Owocowym Lesie

Społecznością wstrząsnęła nagła i drastyczna śmierć Morelki. Jak donosi Figa – świadek wypadku, świeżo mianowanemu zwiadowcy odebrały życie ogromne, metalowe szczęki. W związku z tragedią Sówka zaleciła szczególną ostrożność na terenie całego klanu i zgłaszanie każdej ze śmiercionośnych szczęki do niej.
Niedługo później patrol składający się z Rokitnika, Skałki, Figi, Miodka oraz Wiciokrzewa natknął się na mrożący krew w żyłach widok. Ciało Kamyczka leżało tuż przy Drodze Grzmotu, jednak to głównie jego stan zwracał na siebie największą uwagę. Zmarły został pozbawiony oczu i przyozdobiony kwiatami – niczym dzieło najbardziej psychopatycznego mordercy. Na miejscu nie znaleziono śladów szarpaniny, dostrzeżono natomiast strużkę wymiocin spływającą po pysku kocura. Co jednak najbardziej przerażające – sprawca zdarzenia w drastyczny sposób upodobnił wygląd truchła do mrówki. Szok i niedowierzanie jedynie pogłębił fakt, że nieboszczyk pachniał… niedawno zmarłą Traszką. Sówka nakazała dokładne przeszukanie miejsca pochówku starszej, aby zbadać sprawę. Wprowadziła także nowe procedury bezpieczeństwa: od teraz wychodzenie poza obóz dozwolone jest tylko we dwoje, a w przypadku uczniów i ról niewalczących – we troje. Zalecana jest również wzmożona ostrożność przy terenach samotniczych. Zachowanie przywódczyni na pierwszy rzut oka nie uległo zmianie, jednak spostrzegawczy mogą zauważyć, że jej znany uśmiech zaczął ostatnio wyglądać bardzo niewyraźnie.

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty



Znajdki w Klanie Wilka!
(brak wolnych miejsc!)

Miot w Owocowym Lesie!
(jedno wolne miejsce!)

Miot Samotników!
(jedno wolne miejsce!)

Zmiana pory roku już 30 marca, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

21 stycznia 2014

LODOWY OMEN

Autor grafiki: Amare4785
OGÓLNE
LODOWY OMEN
*Poprzednie imiona: Lód > Lodowa Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Nieokreślona
Przynależność: Klan Wilka
Ranga: Mistrz

- - - -

Właściciel: Amare4785
CHARAKTERYSTYKA

APARYCJA
Opis ogólny - Znaczną większość jej półdługiego futra pokrywa biel. Jej łapy z wyjątkiem jednej z przednich pokryte są czarnymi łatami. Czarny kolor widoczny jest również na jej nosie, gdzie ciągnie się aż do czoła przybierając postać nierównego rombu, oraz na uszach i ogonie. Ma szczupłą sylwetkę, a najdłuższe futro opływa jej ogon i szyję. Przedłużenie jej uszu stanowią czarne pędzelki.
Cechy szczególne - kozia bródka, ostre rysy pyska, pędzelki na uszach, urwane lewe ucho
Kolor sierści - czarny van
Długość sierści - półdługa
Kolor oczu - niebieskie
Problemy zdrowotne - ///

CHARAKTER

To, co mimo upływu księżyców się w niej nie zmieniło to to, że wciąż jest to kotka z drygiem do myślenia. Inteligentna, bystra - wciąż kocha zgłębiać wiedzę, a ci, którzy kiedykolwiek ją widzieli, twierdzą, że Lód stale myśli. Analizuje wszystko, co widzi, a w rozmowie z innymi kotami stara się na podstawie subtelnych szczegółów (tonu głosu, mowy ciała, spojrzenia), wyczytać, co dany kot ma na myśli i jakie ma zamiary. Czasem zdaje się, jakby jej mózg pracował cały czas na pełnych obrotach, co oczywiście nosi za sobą także negatywne konsekwencje, bowiem Lód bardzo łatwo się przebodźcowuje i potrzebuje dużo samotności, żeby pozostać produktywna. Ma w zwyczaju zadawać sporo pytań, często w bardzo uprzejmy i nienachalny sposób. Z tego względu uchodzi za dobrą słuchaczkę: nie mówi dużo, za to sama wysłucha wszystkiego, co inne koty mają do powiedzenia, a nawet poradzi. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku obchodzi ją to, co kot, który jej się zwierza, czuje - zwykle zwraca uwagę na informacje, a nie na uczucia kota i robi to raczej podświadomie. Cechuje ją spokój i opanowanie: możesz ją zwyzywać i zagrozić, ale najprawdopodobniej kotka pozostanie niewzruszona. Bardzo ciężko jest ją zdenerwować i wyprowadzić z równowagi, a gdy to się już dzieje, to jest to już naprawdę poważny gniew. Nigdy jednak taka sytuacja się dotąd nie zdarzyła. Lodowy Omen wypełnia swoje obowiązki nienagannie i zachowuje chłodną perfekcję, kiedy przychodzi jej robić coś bezpośrednio związanego z jej pracą - bardzo poważnie podchodzi do swoich obowiązków i nie pozwala sobie na żadne błędy. W sytuacjach niepokoju stara się być głosem rozsądku i całkiem dobrze wychodzi jej uspokajanie tłumów. Za dzieciaka udawanie przychodziło jej naturalnie i z tego powodu częściej żartowała i zdawała się być luźniejsza w rozmowach - teraz zdaje się, że jest dużo poważniejsza i choć wciąż stara się dopasować swoje zachowanie do kotów, z którymi rozmawia, żartując czy podtrzymując rozmowę, sprawia jej to większy kłopot, niż kiedyś. Życie w społeczności jako kotka, która praktycznie nie radzi sobie z rozumieniem emocji, nauczył ją aktorstwa i z tego powodu świetnie udaje. W dalszym ciągu preferuje rozmawiać o obowiązkach i sprawach wagi klanowej, niż uprawiać small talki, które nie wnoszą zbyt dużo do jej życia - chyba, że rozmowy te faktycznie mogą jej czegoś nauczyć. Jest oszczędna w słowach, zwykle szybko przechodzi do konkretów, zamiast nadmiernie się rozwodzić. W dzieciństwie była niecierpliwa - teraz widać to głównie w tym, jak szybko się przemęcza i jak ciężko rozmawia jej się z kotami, które nie są zbyt inteligentne. Zapamiętuje informacje o innych kotach z rozmów i wykorzystuje to, by dostosować się do rozmówcy. Z tych wszystkich powodów nieciężko stwierdzić, że jest to jedna wielka kulka skipisk najróżniejszych myśli, obaw i wątpliwości. Choć radzi sobie dobrze z wieloma zadaniami, to ciężko jej się skupić na jednej rzeczy - nadmiernie analizuje wszystko, co ją otacza i z czym się spotyka, w związku z czym w środku jest kłębkiem nerwów. Bardzo krytycznie podchodzi do innych, ale jeśli już im to wytknie, to nie zrobi tego emocjonalnie, a bardziej jakby był to jeden z jej obowiązków, poprawiać inne koty i mówić, co robią źle. W rzeczywistości ta krytyka wywodzi się z jej własnych awersji do siebie samej. Wręcz obsesyjnie nie pozwala sobie na błędy, jakby uważała, że musi być idealna i nie może zawieść oczekiwań nawet w najgłupszych rzeczach. Bardzo krytycznie podchodzi do wszystkiego, co robi, ocenia swoje działania i długo rozpatruje swoje błędy, które będą obecne w jej głowie tak długo, dopóki ich nie "wynagrodzi", a jest szczerze przekonana, że za każdy błąd powinna płacić jakąś cenę. Zrobiłaby to ze spuszczoną głową, gdyby trzeba było. Widać też, że jest dużo bardziej dumna, niż gdy była kociakiem - nie poprosi o pomoc, choć sama bardzo chętnie jej użyczy, woli robić rzeczy samodzielnie i jest indywidualistką i idealistką. Duma nie zaślepia jednak jej rozumu i wie, kiedy należy schować ją w kieszeń, a także potrafi dostrzegać własne wady i słabości, choć bardzo często nie potrafi się z nimi pogodzić. Nieufna w stosunku do innych kotów, a szczególnie obcych, potrzebuje dużo czasu, by się do kogoś przekonać. Musi najpierw poznać tę osobę na wylot, zachowując jednak informacje o sobie dla siebie samej.

MORALNOŚĆ

Teraz, gdy dorosła, postrzega dobro i zło na trochę innych płaszczyznach, niż za dziecka, gdzie jej punkt widzenia był dużo bardziej naiwny. Wierzy, że w znacznej większości przypadków nie ma czegoś takiego jak całkowite dobro czy całkowite zło i uważa, że każdy czyn trzeba rozpatrywać osobno, bo świat mieści się w barwach szarości. Byłaby w stanie zabić kota, skrzywdzić go fizycznie lub psychicznie, ale tylko wtedy, gdy widzi wyraźne uzasadnienie takiego zachowania, na przykład wtedy, gdy robi to dla sprawy klanu lub by pomścić czyjąś śmierć. Wówczas robi to bez żadnego zawahania i nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Łatwiej jej skrzywdzić obce koty, niż bliskie. Nauczyła się oddzielać obowiązki od życia prywatnego i z tego powodu potrafi być naprawdę bezlitosna, gdy zabija właśnie z obowiązku - z rozkazu lidera, z powinności jako członkini klanu, czy też dla kultu. Gdy jednak zabójstwo jest nie sprawą obowiązku, a jej własną, prywatną decyzją, stara się nigdy nie krzywdzić kotów, które wedle jej uznania na to nie zasługują, a jeśli jest taka potrzeba, to będzie zawsze robić to tak, by zapewnić im szybką, bezbolesną i na tyle szlachetną, jak to możliwe, śmierć. Lód pogardza zabijaniem bez pomyślunku, ze szczególnym okrucieństwem, bezmyślnym krzywdzeniem innych kotów i twierdzi, że jest to zachowanie godne zwierzęcia w amoku, a nie rozumnego kota. Postępuje według własnych morałów i kodeksu moralnego, najważniejszą wartością jest dla niej honor, który mówi jej, by przed zrobieniem komukolwiek krzywdy (o ile nie jest to rozkaz lub powinność), pomyśleć dwa razy i ocenić obiektywnie, czy dany kot na to zasługuje.  Jest też idealistką - wierzy, że to, co koty widzą i znają, to tylko namiastka rzeczywistości i nawet najmądrzejszy umysł i zmysły nie pojmą tego wszystkiego. Wierzy, że wszystkie byty, materialne i niematerialne, można poznać tylko drogą rozumowania i racjonalnego wnioskowania. Wierzy w Mroczną Puszczę, choć łączy tą wiarę z tą, która została jej przekazana przez Mroczną Gwiazdę. Twierdzi, że nic nie jest oczywiste i czasem wiara ma dużo szerszy zakres, niż wyobraża to sobie większość kotów, dlatego niczego nie wyklucza i jest otwarta na nowe spojrzenia, a wręcz podziwia koty, które są na tyle bystre, by wyłamać się z ogólnie przyjętych racji i spojrzeć na daną wiarę w trochę inny sposób lub z innej perspektywy. Jest całkowicie wierna Miejscu, Gdzie Brak Gwiazd i szanuje ich za to, że nie są bezwarunkowi i miłościwi - twierdzi, że to byłoby naiwne. Docenia to, że by wejść w stosunki z Mroczną Puszczą, trzeba wykazać się sprytem - tylko wtedy oni nie zdołają cię oszukać. To właśnie podoba jej się w wierze. W dzieciństwie była obojętna na Klan Gwiazdy, ale w chwili obecnej obwinia gwiezdne koty za śmierć swoich bliskich.

CIEKAWOSTKI

- Zima to jej ulubiona pora roku.
- Nie lubi faktu, że ze względu na bycie prawnuczką Mrocznej Gwiazdy w linii pierworodnej jest zasłonięta jego cieniem, a wszyscy patrzą na nią pod jego pryzmatem. Choć często nikt nie mówi jej tego wprost, doskonale zauważa, że koty przyglądają się jej, gdyż jest do niego dość podobna. U niektórych wywołuje mieszane emocje, inni są zadowoleni, a u jeszcze innych jej twarz wywołuje powrót wszelkich traum i złych wspomnień.
- Noc to jej ulubiona pora. Twierdzi, że w nocy nie musi udawać: świat śpi, a ona to właśnie wtedy jest najbardziej produktywna. Jest cicho, brak zgiełku, który panuje w obozie za dnia, co kotka kocha.
- Jest zafascynowana sowami. To zainteresowanie objawiło się w dniu, gdy miała spędzić noc poza obozem jeszcze jako kocię; sowa upatrzyła sobie ją na ofiarę, a Lód udało się jej ją podstępem odgonić. Od tamtej pory obdarza te ptaki niesamowitym szacunkiem i wierzy, że to właśnie ta sowa odkryła przed nią jej własne talenty.
- Za uchem zawiesiła sobie pióro sowy, które odnaleziono na miejscu domniemanej śmierci Brokuła, syna jej dawnego ucznia, Pokrzywowego Wąsa. Nigdzie się bez niego nie rusza.

UMIEJĘTNOŚCI

Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: ///
Słabe strony: Wyczulony słuch; bardzo łatwo przebodźcowuje się w zgiełku, niecierpliwość, krytyczne myślenie wobec siebie i innych
Mocne strony: Inteligencja, umiejętności w rozmowie, siła i zwinność

RELACJE

RODZINA

Ojciec - Koszmarny Omen (W dzieciństwie uporczywie pragnęła jego uwagi, robiąc wszystko, by ją zauważył. Wszystkie osiągnięcia i próby, których się dopuściła, były podyktowane chęcią upodobania się ojcu, który zawsze zwracał uwagę tylko na jej braci. W tym momencie gardzi ojcem jak żadnym innym kotem. Jego podejście ukształtowało jej pragnienie dawania innym kotkom szansy, by unieść się wyżej mimo wpływu konserwatywnego środowiska)
Matka - Różany Step [*] (choć ciężko w to uwierzyć, miłość do matki całkowicie przeminęła. Ktoś, kogo wcześniej kochała, nawet po śmierci, ktoś, kogo pozbawiła życia i żyła przez długi czas z wyrzutami sumienia, dziś jest jej obcy. Lód pozbawiła siebie jakichkolwiek uczuć i sentymentu do matki. Stała się odległym, wypartym przez nią wspomnieniem. Teraz darzy ją bardziej chłodnym szacunkiem jako Matkę - kogoś, kto włożył dużo pracy w wychowanie swoich kociąt)
Rodzeństwo - Mroźna Łapa [*] (zawsze był wobec niej troskliwy i aż nazbyt opiekuńczy, starając się ją chronić. W dzieciństwie bardzo go kochała, ale gdy podrosła, zaczęła czuć niechęć do brata, wierząc, że był dla niej tak dobry, bo uważał ją za zbyt słabą, by mogła sama się bronić. Nawet po jego śmierci wciąż czuła żal i wielokrotnie go wspominała. Dziś żałoba po jego stracie minęła, wspomnienia o nim wyblaknęły. Lód, podobnie jak w przypadku matki, darzy go szacunkiem. Być może, głęboko w jej dziecięcym "ja", została gdzieś iskierka uczucia), Tchórzliwa Łapa (w dzieciństwie kochała ją tak samo, jak Mroźną Łapę. Później, gdy siostra się zhańbiła, zaczęła dostrzegać jej słabość i nieraz próbując jej pomóc nieumyślnie ją skrzywdziła. Chciałaby, by siostra wróciła do łask. Obiecała matce, że będzie chronić ją za wszelką cenę. Po jej śmierci przeszła przez żal, obwiniała się za niedopilnowanie jej. To właśnie jej śmierć sprawiła, że dawna Lód, która miała w sobie więcej emocji, ostatecznie zniknęła, a szala przechyliła się w drugą stronę, czyniąc z nią kota o skamieniałym sercu. Teraz nie ma już kto jej powiedzieć, że przekracza granice moralności), Oszroniona Łapa [*] (tak jak żałowała śmierci Mroźnej Łapy i mimo podziałów nie chciała dla niego źle, tak śmierć Oszronionej Łapy jej praktycznie nie poruszyła. Brat od początku ją dyskredytował, w poglądach przypominał jej ojca)
Partner - /// (nie jest zainteresowana partnerstwem, ani romantycznym, ani umownym)
Potomstwo - /// (Mroczna Puszczo, nigdy w życiu!)

INNE
Zaranna Zjawa - Rozmowy z nią są przyjemne głównie dlatego, że są nieszablonowe. Nie musi udawać, tak jak w przypadku innych kotów, a może ćwiczyć własny umysł, poznawać nowe horyzonty i badać granice Wielkiej Kapłanki. Rozmowy z Zaranną Zjawą koją jej nerwy i pomagają jej znaleźć odpowiedzi na gryzące ją pytania. Docenia i szanuje Zjawę za mądrość, ale nie ufa jej w pełni i w pewnym sensie jej to imponuje.
Blade Lico - Relacja z typu "to skomplikowane". Żadne z nich nie nazywa siebie przyjaciółmi, ale oboje lubią spędzać ze sobą czas. Lód widzi Bladego jako coś w stylu bratniej duszy. Docenia jego wierność zasadom i przywódcy i umiejętności dowodzenia. Widzi w nim kogoś, kto doskonale ją rozumie. To jedyny kot, przy którym czuje się stuprocentowo komfortowo. Nie rozmawiają ze sobą tak, jak większość kotów - zwykle siedzą razem ze sobą w połaci samotności i nie muszą się do siebie odzywać, by doskonale się rozumieć. To Lód w nim uwielbia - nie trzeba wcale udawać, nie trzeba zbierać informacji. Posługują się językiem ciała, rozumieją się spojrzeniami, nie słowami. W kocurze nie ma żadnych emocji, które musiałaby studiować, by zrozumieć jego osobę i się do niej dostosować. Może być przy nim sobą.
Jadowita Żmija - Widzi ją jako coś w rodzaju koleżanki lub po prostu współdziałaczki. Obie należą do kultu i działają dla wspólnych celów, często ze sobą rozmawiają. Lód nie ufa jej w pełni, chociaż dostrzega to, jak Jad jest dość mądra i bystra. W pewnym sensie są rodziną i wspierają siebie nawzajem, choć robią to na różne sposoby.
Chłodny Omen [*] - Dziadek. Za dzieciaka nie poświęcał Lód wiele czasu, ale gdy zaczęła z nim rozmawiać na zgromadzeniu, poznała go lepiej i zrozumiała także jego osobę. Uznaje go za mądrego, poczciwego kota, wiernego zasadom i powinowactwie krwi. Lubiła słuchać jego historii; zrozumienie jego poczucia humoru stanowiło małe wyzwanie. Współczuła mu bliskiej relacji z Mroczną Gwiazdą, w czasie której umacniania musiał wiele wycierpieć. Jego śmierć ją poruszyła: twierdzi, że nie zasługiwał na tak haniebną śmierć, i że to Klan Gwiazdy był za nią odpowiedzialny, jako że trafił go piorun. To właśnie wtedy zaczęła uważać Klan Gwiazdy za podstępny i zwrócony przeciw nim. Szanowała go, a także jego umiejętności. Dał w końcu początek Mistrzom.
Wieczorna Mara - Dawniej Lód ją szanowała, pokładała w niej, jako przyszłej przywódczyni, spore nadzieje. Jednak gdy nią faktycznie została, mistrzyni bardzo się na niej zawiodła. W mniemaniu Lód, liderka zaniedbała swoje obowiązki, pozwoliła wpływom kultu osłabnąć, w wyniku czego Klan Wilka stracił dawną siłę. Uważa ją za słabą liderkę, ale wciąż szanuje ją jako członkinię swojej rodziny. Docenia jej szlachetną postawę. Czasem wciąż ją wspomina.
Błękitna Gwiazda - Doceniała spokój i opanowanie przywódcy. Był, według jej uznania, wzorcem tego, jak lider powinien rządzić - rozważnie, nieemocjonalnie, w oparciu o logiczne myślenie. Według Lód Błękit jak nikt inny potrafił podejmować najkorzystniejsze dla klanu decyzje. Był przy tym pierwszym kotem, który dowiedział się o jej treningach w Mrocznej Puszczy. 
Wilcza Tajga - Ciotka, która była jednym z pierwszych i najsilniej oddziałujących na nią wzorców postawy. Opanowana, dobra strategiczka, świetnie nadawała się do roli przywódcy. Nie należała jednak do kultu, więc Lód nie byłaby zadowolona, gdyby końcowo udało jej się zostać liderką. Nie oznacza to jednak, że popiera na tej pozycji Sosnową Gwiazdę. Lód uważa, że ciotka była na tyle dobra w swojej profesji i na tyle użyteczna dla klanu, że jej dusza powinna pozostać nietknięta i poszanowana.
Pokrzywowy Wąs - Jeden z nielicznych kotów, któremu udało się wzbudzić w Lód jakiekolwiek uczucia. Lód nie przyznaje się do tego i nie chce się przyznawać, ale Pokrzywowy Wąs jest dla niej ważny. Mimo to kotka wzbrania się przed uczuciami i trzyma go na dystans, nie pozwalając mu traktować siebie jak przyjaciółki. Widzi w nim duży potencjał, który zamierza rozwinąć. Uważa go za mądrego i sprytnego. Dostatecznie sprytnego, by dużo osiągnąć. Nie skrzywdziłaby żadnego z jego bliskich, choć nigdy nie przyznałaby się do tego, że relacja z kocurem w jakikolwiek sposób oddziałuje na jej czyny. Za uchem zawiesiła sobie pióro sowy, która, jak wierzy klan, zabiła jego syna. Traktuje je jako symbol łączący ją z jej byłym uczniem.
Ostra Kostrzewa

SZKOLENIE

Mentor - Różany Step
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - Pokrzywowy Wąs
HISTORIA

Urodziła się jako owoc niezdrowej relacji, która połączyła Różany Step i Koszmarny Omen. Już od dzieciństwa musiała mierzyć się ze straszliwą rzeczywistością. Każdego ranka słyszała ostre kłótnie rodziców; wielokrotnie ojciec stosował fizyczną i psychiczną przemoc na jej mamie, a młodziutka kotka nie rozumiała, czemu tak jest i rozpaczliwie szukała ucieczki w 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz