Można powiedzieć, że Leśny Strumień i Pszczele Żądło szybciutko zaklimatyzowały się w nowym klanie, pomimo nagłej zmiany terenu. Owa zmiana wyszła im na dobre, gdyż sporo kotów, w tym szylkret, narzekało na ciasnotę. Czereśnia podjęła dobrą decyzję, wyprowadzając swój klan na bagna. W końcu było na co polować, kotom nie brakowało pożywienia i przede wszystkim miejsca, a także nareszcie mogli się poczuć, niczym prawowity klan, osiedlając się niedaleko terenów Klanu Nocy (oh, dobrze, że nie Klifu ani Wilka, bo Pszczółka by tego nie zniosł). Najbardziej z tej zmiany cieszył się Rudzik, medyk Klanu Lisa. No ba! Od teraz miał ziół pod dostatkiem. Co chwilę znikał, żeby pouzupełniać zapasy, a kiedy dowiedział się, że dawny klifiak dość często pomagał Lśniącemu Słońcu, chętnie brał go na takowe wyprawy. W ten sposób zaprzyjaźnili się i Pszczele Żądło mógł śmiało powiedzieć, że został dla niego, jak niegdyś Lśniące Słońce w Klanie Klifu.
Może dlatego to Rudzik powinien zostać ojcem kociąt jego i Leśnego Stumienia? Chciał stworzyć ze swoją ukochaną szczęśliwą rodzinę, ale co miał zrobić, jeśli biologicznie nadal pozostawał kotką? Rudzikowi ufała na tyle, żeby... zrobić to. W końcu on mógł mieć potomstwo, zaś medycy innych klanów mieli swój kodeks, który zakazywał wszelkich związków, kontaktów płciowych, a potomstwa to już szczególnie. Oj, ciężkie życie kota podlegającego Gwiezdnych...
Pszczele Żądło odebrał liść bluszczu od jąkającego się medyka. Zostawił go na ziemi tylko na chwilę, gdy tylko chciał coś powiedzieć i zwrócił się do Lasku:
- Kochanie, mógłbym pójść sam z Rudzikiem? Mamy sprawy do omówienia... rozumiesz.
Kotka przytaknęła, domyślając się, co chodzi jego partnerowi po głowie. Wiadomo, że nie była z tego faktu zadowolona, jednak wiedziała, że któraś z kotek musiała się poświęcić dla ich planu. Odeszła bez słowa, zostawiając kocura i kotko-kocura samym sobie.
- M-Możemy już i-iść? - wyjąkał Rudzik.
- Tak, Rudziku - przytaknął szylkret.
Ruszyli w głąb bagien w poszukiwaniu ziół dla medyka. Było tu sporo roślinności, których Pszczele Żądło nie znał, a Lśniące Słońce nie miał okazji mu ich pokazać, gdyż po prostu nie rosły na ich terenie. W końcu znaleźli się na tyle daleko obozu, żeby padło to pytanie:
- J-Jaką s-sprawę do m-mnie m-masz, Psz-szcz-ółko?
Klifiak wziął głęboki oddech. Bardzo się stresował.
- Zapłodnij mnie.
- C-Co?! - Rudzik poszerzył oczy.
- To, co słyszałeś. Zapłodnij mnie. Ja i Leśny Strumień chcemy mieć dzieci. Problem polega na tym, że... no cóż. Wciąż mam ciało kotki. Nie mogę zajść w ciążę z Laskiem, ani nie mogę jej tego zrobić. Rudziku, musimy to zrobić. Proszę cię, jako bliskiego przyjaciela.
- T-Teraz? - I się chłopaczyna zestresował.
- Właź za ten krzaczek i nie pyskuj!
***
Mdłości nie ustawały. Cokolwiek zjadł, a miał wilczy apetyt, zwracał prędzej czy później. Czereśnia natychmiast to zauważyła i wypędziła świeżo ciężarnego Pszczele Żądło do legowiska królowych.
Ta... kiedyś nie wyobrażał sobie tu być. A jednak życie plecie przeróżne niespodzianki. O, ironio.
Odwiedzała go Lasek. Ona już niegdyś była w ciąży i rozumiała, co czuje. Tylko ona jedyna...
No i Rudzik, biologiczny ojciec. Też był tu mile widziany. Właśnie przyszedł.
<Rudziku?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz