Spałem sobie smacznie. Była to moja ostatnia noc w legowisku Fenkułowego Serca. Obudziły mnie krzyki kociaków Bagiennego Dzwonka. Wstałem szybko i wyszedłem z legowiska. Inni wojownicy i uczniowie wychodzili powoli ze swoich legowisk.
- Sz-szybko! W ż-żłobku w-wielkie... - jąkał się Słoneczko.
Szybko ruszyłem do kociarni. Zobaczyłem tam biało-rudą kotkę, która się nie ruszała i borsuka zbliżającego się do Ostrego skulonego na ziemi. Zjeżyłem sierść i z wyciągniętymi pazurami rzuciłem się na borsuka. On jednak szybko mnie z siebie zaciągnął i powalił na ziemię. Już miał mnie ugryźć w szyję, gdy nagle przypomniałem sobie słowa Zabluszczonego Futerka
- Podczas walki możesz wykorzystać różne rzeczy wokół siebie.
Szybko rozejrzałem się wokół siebie. Znalazłem trochę piasku, więc szybko rzuciłem nim w przeciwnika. Borsuk zamknął oczy i cofnął się odsłaniając kły.
- Miętowy Oddechu! - zawołał znajomy mi głos.
Po chwili w wejściu pojawił się czarny kocur i rzucił się na czarno-białego zwierza. Swoją masą ciała przygwoździł przeciwnika do ziemi i dobrał mu się do gardła i zaczął dusić.
- Zajmę się nim. Ty zabierz kociaka do starszych! - powiedział przez ramię Osmolona Łapa.
- Nie zostawię Cię! - sprzeciwiłem się.
- Idź! On bardziej potrzebuje Ciebie niż mnie. - spojrzał na kociaka.
Kiwnąłem głową i wziąłem Ostrego w pysk i uciekłem z legowiska. To, co zobaczyłem było straszne. W całym obozie były borsuki walczące z naszymi wojownikami. Ale się otrząsnąłem i ruszyłem w stronę legowiska starszych nie wiedząc, że jeden z naszych ,,wrogów" idzie za mną. Gdy byłem już na miejscu, odłożyłem Ostrego przy swojej matce i reszcie jego rodzeństwa.
- MIĘTOWY ODDECHU! - usłyszałem za sobą syk i szybko się odwróciłem.
Krucza Gwiazda skoczył na borsuka, który już miał mnie chwycić swoimi wielkimi szczękami. Oboje walczyli ze sobą ramię w ramię, ale nagle Krucza Gwiazda runą na ziemię nieżywy. Spojrzałem na ciało lidera i nie zauważyłem, gdy borsuk unosi na mnie potężną łapę. Nagle zobaczyłem jak Zakręcony Wąs upada kawałek ode mnie, uderzając głową w kamień. Z jego nosa i ucha poleciała krew. Zrozumiałem, że mnie obronił ceną swojego życia. Spojrzałem na zwierzę, które szczerzyło swoje wielkie kły. Zmarszczyłem w złości brwi i wystawiłem pazury, a następnie rzuciłem się na napastnika. Przez chwilę górowałem nad nim. Właśnie. Przez chwilę. Po kilku uderzeniach serca role się odwróciły, a jeszcze kilka uderzeń serce później, szczęki borsuka powoli zaciskały się na moim gardle. Zaczęło mi się robić duszno i po chwili odgłosy walki wokół ucichły. Zacząłem słyszeć jedynie bicie swojego serca. Spojrzałem w bok na kocięta, które obserwowały to wszystko. Mój wzrok utkwił w Ostrym, który miał łzy w oczach.
- Nie mogę go stracić. - te słowa krążyły w mojej głowie.
Nagle pojawiły się we mnie nowe pokłady energii. Spojrzałem na borsuka i niespodziewanie podrapałem go w oczy. Nagle wszystkie odgłosy z zewnątrz wróciły. Borsuk odczepił się od mojej szyi, a za to ja ugryzłem go tam i zacząłem tylnymi łapami z całej siły drapać i kopać stwora w brzuch. Po chwili zwierzę padło na ziemię martwe. Wstałem i się rozejrzałem. Borsuków już nie było. Ja zmęczony bitwą padłem na ziemię nieprzytomny.
Ostry?
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz