***
Cztery koty siedziały przed jaskinią. Wokół niej, trochę niżej siedziało stado kotów, podzielone na cztery grupy. Wpatrywały się w księżyc w pełni.
Nagle ogień zaczął płonąć wokoło. Koty przysunęły się bliżej siebie, by uniknąć płomieni. Jednak gdy tylko księżyc oświetlił pożar, ten zaczął gasnąć.
***
Obudziłam się. Byłam przestraszona snem. Nie był on zwyczajny. To musiała być przepowiednia od Gwiezdnych! Przeciągnęłam się. Jaskinia musiała oznaczać Matczyny Pyszczek, a cztery grupy kotów - zgromadzenie. Gwiezdni wybrali miejsce neutralne z oczywistych powodów...
Wyszłam z jaskini i wskoczyłam na wysoki głaz.
- Niech wszystkie koty dostatecznie dorosłe, aby samodzielnie polować, zbiorą się przed Wysokim Głazem na zebranie! - zawołałam. Po chwili obok mnie pojawił się Waleczne Serce, a przed skałą zebrały się koty. - Dostałam dziś przepowiednię od Gwiezdnego Klanu. Od dzisiejszego Górowania Księżyca rozpoczną się Zgromadzenia! Najpierw jednak trzeba skłonić liderów reszty klanów do przyjęcia wydarzenia narzuconego przez Gwiezdnych. Ja, wraz ze Srebrną Sadzawką i Lwim Sercem pójdziemy spotkać się z Onyksową Gwiazdą. Waleczne Serce zabierze Beżową Duszę i Smutny Śpiew, aby nakłonić do spotkania Wojenną Gwiazdę. Po tym pójdą do Czarnej Gwiazdy. Wyruszamy jak najwcześniej. - zakończyłam zebranie i wszystkie koty zebrały się w grupy. Ja, Srebrna Sadzawka i Lwie Serce poszliśmy spotkać się z Klanem Klifu. Po przekroczeniu granicy napotkaliśmy patrol.
- Czego tutaj szukacie? - zasyczał szaro biały kocur.
- Chcemy spotkać się z waszym liderem. Poczekamy tutaj. - powiedziałam stanowczo. Kocur popatrzył na mnie podejrzliwie, ale ze względu na to, że był z nim tylko uczeń i jakaś wojowniczka, przytaknął i poszedł.
***
Z krzaków wyszedł rudy, masywny kocur, wraz z szaro-białym i rudo-białym.
- Czego chcesz? - warknął.
- Dostałam dziś przepowiednię od Gwiezdnego Klanu. Każdy klan, który chce pozostać w jego łasce, powinien spotkać się dziś, w czasie Górowania Księżyca z innymi liderami, przy Matczynym Pyszczku, w celu omówienia najważniejszych spraw. Tego dnia ma być pokój, nikt nie może walczyć. Zgromadzenia mają się odbywać każdej pełni. - zakończyłam poważnie.
- No dobrze, niech stracę... - przewrócił oczami. - Skoro Gwiezdni tak chcą...
- Dziękuję. - skinęłam głową z szacunkiem i zawróciłam, dając moim towarzyszom znak, że wracamy.
***
Nadchodził wieczór. Na Zgromadzenie miałam iść ja, Waleczne Serce, Beżowa Dusza, Smutny Śpiew, Srebrna Sadzawka i Lwie Serce. Wyszliśmy z obozu i popędziliśmy do Matczynego Pyszczka.
***
Wszyscy liderzy siedzieli na skale. Patrzyli się po sobie z nienawiścią, najwięcej tych nienawistnych spojrzeń padało na Onyksową Gwiazdę.
Nadszedł moment Górowania Księżyca.
- Gwiezdni uważają Zgromadzenie za rozpoczęte! - powiedziałam głośno, aby każdy kot usłyszał.
<Jakiś lider? B) >
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
I zaczynamy warczenie!
OdpowiedzUsuńHURRDURR
Usuń