— Tak, tęsknie... I to bardzo — wydukała cicho szylkretka, podsuwając się bliżej medyczki, jakby jej sama obecność miała złagodzić to ciężkie uczucie na sercu. — Chociaż nie wiem, czy on za mną tęskni... — mruknęła, kuląc swój ogon. — Nawet się z nim nie pożegnałam tego dnia! Myślisz, że mnie za to znienawidzi? — Głos uczennicy załamał się. Łezka skuliła się, zamykając w sobie, jakby chciała ukryć się przed oceniającym spojrzeniem innych kotów.
Gąbczasta Łapa westchnęła.
— Nie mów tak... — odezwała się dymna, delikatnie gładząc grzbiet córki. — Jestem pewna, że nie jest na ciebie zły — dodała ciszej.
— Ale skąd możesz to wiedzieć? — zapytała nagle Łezka, podnosząc głowę i nareszcie spotykając się wzrokiem z medyczką. Oczy jej były załzawione, jednak nie było w nich złości, tylko strach. Strach spowodowany myślą, że najbliższy dla niej kot może ją nienawidzić. — Co jeśli on już o mnie zapomniał? Co jeśli nie rozpozna mnie, gdy ponownie spotkają się klany? — zapłakała.
— Łezko... — przerwała jej medyczka. Ton głosu jej był spokojny i cichy, jakby pragnęła, by ta rozmowa pozostała jedynie między nimi. — Nie tak łatwo zapomina się o innym kocie... A już na pewno nie o kimś, kogo się kocha, kto jest rodziną, kto jest kimś bliskim.
— Ale... Ja nawet się z nim nie pożegnałam. Jedynie spojrzałam się, gdy zabrałaś mnie ze sobą! — wydukała, a gdy wypowiadała ostatnie słowa, głos jej zadrżał. Medyczka mogła dostrzec, jak córka jej jest na granicy łez. Gąbczasta Łapa przysunęła się bliżej i delikatnie dotknęła noskiem czoła szylkretki.
— To nie jest twoja wina... — odparła. — Czasami tak jest, że rozstania wyglądają w taki sposób... Nie zawsze da się to zaplanować — powiedziała ciszej. Każde kolejne słowo medyczki sprawiało wrażenie, jakby mówiła to z doświadczenia, jakby sama wspominała własne straty i pożegnania, które pragnęła, by przebiegły inaczej. — Nie każdy pożegna się dokładnie, tak jak chciał. Czasami będzie się żałować tego, że nie zrobiłaś czegoś inaczej... — dodała.
— Ale co jeśli pomyślał, że mi na nim nie zależało? — zapytała ciszej.
<Gąbczasta Łapo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz