Miałem zamiar porozmawiać trochę z moim uczniem, jednak przerwała mi liderka która wołała na zebranie. Chyba wiedziałem o co chodzi, więc rzuciłem zadowolone spojrzenie na mojego ucznia. Podbiegliśmy na miejsce spotkania i usiedliśmy z przodu. Prawie każdy kot siedział już wpatrzony w liderkę. Moja matka usiadła obok niej, wyglądała tak majestatycznie obok tego wielkiego głazu.
- Dziękuje za przy-rzybycie- za jąkała się Jelenia Gwiazda- dzisiejszy dzień jest bardzo dobrym dniem. Jeden z naszych uczniów ukończył szkolenie. Zapraszam Jaszcz-czurczą Łapę.
Mój uczeń spojrzał na Jelenią Gwiazdę tak zdziwiony, że nawet nie mógł się ruszyć. Zaśmiałem się i pchnąłem go do przodu. Młodzik ruszył się i szybkim krokiem znalazł się tuż obok liderki. W jego oczach odbijał się szok, jeszcze chyba nigdy nie wyglądał na tak zdziwionego. Zaśmiałem się pod nosem i z dumą oglądałem cały przebieg.
- Byłeś bardzo uważnym uczniem, starałeś się i ukończyłeś trening jako pier-rwszy...nie cofnąłeś się przez walką z klanem Nocy kiedy twój lider był w potrzebie, zachowałeś zimną krew i pobiegłeś po pomoc, zamiast działać pochopnie. Jesteś mądrym i dzielnym kocurem. Od dziś twe imię brzmi Jaszczurczy Ogon, noś je z du-umą i przestrzegaj kodeksu. Wiem, że przyniesiesz klanowi dużo dumy i chwały- zakończyła liderka i kiwnęła głową w stronę mojego już byłego ucznia. Wszyscy zaczęli wrzeszczeć jego imię. ,,Jaszczurczy Ogon! Jaszczurczy Ogon!" z każdej strony dobiegało mnie jego imię. Wypiąłem dumnie pierś i spojrzałem na mojego brata. Byłem dumny jak nigdy przedtem. Jeszcze pamiętam nasz pierwszy trening. Był z niego mały kotek, latający wszędzie, energiczny i bardzo zabawny. Teraz wyrósł z niego prawdziwy kocur, dzielny i szlachetny. Po części czułem się za to odpowiedzialny. Jego rodzeństwo go otoczyło gratulując i szarpiąc go za ogon dla zabawy. Tylko Gęsia Łapa siedział z tyłu z lodowym wzrokiem wlepionym w brata, no tak. Od dawna się ścigali kto pierwszy będzie wojownikiem. Po chwili szylkretowy kocur wstał machając puchatym ogonem i odszedł od zgromadzenia. Kiedy zrobiła się mała przerwa wśliznąłem się do mojego byłego ucznia i uścisnąłem go przyjaźnie.
- Jaszczurcza Łapo, udało się, jesteś wojownikiem! Nawet nie wiesz jaki jestem z ciebie dumny!- wypaliłem i całe szczęście niemalże eksplodowało.
- Jaszczurczy Ogonie, od teraz- poprawił mnie i wypiął pierś z dumą.
- No dobrze, jak zwał tak zwał Gadzie- dogryzłem mu i pacnąłem go łapą w bok. Kocur pokazał mi język i otarł się o mnie. Byłem taki szczęśliwy, że nareszcie został uczniem, jednak będę tęsknił za naszymi treningami. Od teraz jest już dorosłym wojownikiem, nie będzie miał czasu dla mnie. Czułem się jakbym właśnie stracił przyjaciela, którego tak długo miałem przy sobie. Mimo wszystko nie chciałem aby Jaszczurcza Łapa już stawał się Jaszczurczym Ogonem, chyba nie byłem jeszcze gotowy. Nie chciałem zostać sam, Lamparcia Plama jest bardzo daleko, Mglisty Cień ma jeszcze swojego ucznia, tak samo jak Lisi Ogon, a moja matka jest zastępcą. Byłem teraz sam.
<<Jaszczurczy Ogonku, Gadzie jeden? :v>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz