Autor grafiki: Wierzba [Discord]
*Poprzednie imiona: Żywica > Żywiczna Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Nieokreślona
Przynależność: Klan Burzy
Ranga: Wojownik
- - - -
Właściciel: belissab [Discord] witto59@gmail.com
APARYCJA
OGÓLNEŻYWICZNA KROPLA
*Poprzednie imiona: Żywica > Żywiczna Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Nieokreślona
Przynależność: Klan Burzy
Ranga: Wojownik
- - - -
Właściciel: belissab [Discord] witto59@gmail.com
CHARAKTERYSTYKA
APARYCJA
Opis ogólny - Żywiczna Kropla jest kotką średniego wzrostu o smukłej sylwetce, opierającej się na długich, patykowatych kończynach. Dawna gęstwina futra, niegdyś żyjąca własnym życiem, wreszcie znalazła ład. Długa sierść opada teraz łagodnymi kaskadami wzdłuż ciała, gładko układając się na bokach. Nie oznacza to jednak, że pozbawiona jest charakterystycznych akcentów – na policzkach wyrastają jej dwa dłuższe kosmyki, natomiast na prawym oku spoczywa niesforna grzywka.
Jej pyszczek jest szczupły, o delikatnych rysach, a zakończenie dużych uszu wieńczą subtelne pędzelki. Skórę – co widać po nosie – ma w jasnoróżowym odcieniu. Ogon jest długi i cienki, jednak dłuższe pasma futra nadają mu pozornej objętości.
Sierść Żywicy wraz z wiekiem przybrała bardziej wyrazisty, srebrzystorudy odcień. Na tym tle wyraźnie odznaczają się ciemniejsze elementy pręg, skupione przede wszystkim na uszach oraz ciągnących się wzdłuż grzbietu i ogona pasmach. Z wrażenia bycia jedną, wielką rudą plamą, ratują ją przede wszystkim oczy: jasne, zielone, przywodzące na myśl liście kwiatów skąpane w porannej rosie.
Mimo upływu księżyców wciąż nietrudno dostrzec w niej podobieństwo do ojca. Biały kryształek osadzony na czole pozostał jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jej wyglądu, choć przez większość czasu skryty jest pod kępką futra. Zrudziała biel zdobi również jej podbródek, szyję, fragment brzucha oraz przednie łapy, lekko odcinając się tym sposobem od jasnorudego futra.
Cechy szczególne - pędzelki na uszach
Kolor sierści - ruda srebrna pręgowana cętkowanie z bielą
Długość sierści - długa
Kolor oczu - zielone
Problemy zdrowotne - brak
CHARAKTER
Od zawsze była cicha i spokojna, choć z upływem księżyców stała się jeszcze bardziej wycofana niż dawniej. Nie wynika to już jednak z nieśmiałości czy lęku przed otoczeniem. Przeciwnie, Żywica nauczyła się normalnie funkcjonować wśród innych i nie czuje już potrzeby ciągłego chowania się przed światem. Przestała natomiast dostrzegać sens w nadmiernym zbliżaniu się do kogokolwiek. Odejście brata sprawiło, że całkowicie zmieniło się jej podejście do zawiązywania nowych relacji. Woli trzymać innych na bezpieczny dystans, nim zdążą stać się dla niej kimś na tyle ważnym, by ich utrata mogła ją ponownie zaboleć.
Mimo wszystko w kontaktach z innymi pozostaje uprzejma, choć zdystansowana. Potrafi odpowiedzieć z życzliwością, zaoferować pomoc czy urządzić krótką pogawędkę, jednak rzadko pozwala, by zwykła sympatia przerodziła się w coś głębszego. Nie szuka zwady, nie zabiega o uwagę i nie próbuje na siłę zaskarbić sobie czyjejś przychylności. Zazwyczaj wybiera neutralność, obserwując innych z pewnego oddalenia i nie angażując się bardziej, niż jest to konieczne. Nie oznacza to jednak, że zupełnie wyzbyła się potrzeby bliskości. Choć na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie chłodnej i obojętnej, w głębi serca wciąż kieruje się dobrymi intencjami. Nie utraciła łagodności ani naturalnej skłonności do niesienia pomocy, po prostu przestała traktować je jako zobowiązanie. Jej dobroć stała się bardziej powściągliwa, pozbawiona dawnej naiwności.
Potrafi być egoistyczna i stawiać własne dobro na pierwszym miejscu, gdy sytuacja tego wymaga. Nie zamierza poświęcać własnego bezpieczeństwa, jest ostrożna, a jej wycofanie nie wynika z braku uczuć.
Żywicę cechuje analityczny umysł, który nie pozwala jej przechodzić obojętnie obok sytuacji wymagających zastanowienia. Ma skłonność do rozkładania zdarzeń na czynniki pierwsze, rozważania możliwych przyczyn i przewidywania konsekwencji, zanim zdecyduje się na jakiekolwiek działanie. Woli polegać na chłodnej ocenie sytuacji niż na chwilowych emocjach, które mogłyby przesłonić jej rzeczywisty obraz. Jeśli sytuacja stanie się naprawdę niebezpieczna, nie rzuci się bez namysłu w wir wydarzeń, by ratować kogoś, z kim nie łączy jej nic poza przynależnością do tego samego klanu.
MORALNOŚĆ
Wierzy w Klan Gwiazdy i uznaje jego istnienie za nieodłączną część świata, w którym przyszło jej żyć. Nie stawia jednak wiary na pierwszym miejscu, nie zamierza bezwarunkowo poświęcać się dla wyższych ideałów. Żywica darzy przodków szacunkiem, lecz na co dzień znacznie bardziej skupia się na tym, co namacalne – na własnym bezpieczeństwie i tym, co ją otacza. Nie potrzebuje nieustannie rozmyślać o życiu po śmierci, by wierzyć, że gdzieś ponad nią istnieje coś więcej.
CIEKAWOSTKI
— Urodzona spod znaku zająca.
— Choć kiedyś skrupulatnie zbierała każdy jeden obozowy "śmieć", teraz już rzadko przywiązuje się do przedmiotów. Te, które kojarzą jej się z bliskimi, zachowuje wyjątkowo długo w odmętach swojego legowiska.
— Voice claim: link [Lily Allen]
UMIEJĘTNOŚCI
Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: V
Słabe strony: Nie należy do silnych fizycznie. Słaba kondycja sprawia, że szybko się męczy i łatwo łapie zadyszkę, a więc dłuższy wysiłek wyraźnie ją wyczerpuje. Dodatkowo jej słuch jest mniej wyostrzony, co czasem sprawia, że reaguje z opóźnieniem lub przeocza cichsze dźwięki.
Mocne strony: Wyróżnia się wysokim poziomem skupienia, niemal nie da się jej rozproszyć, gdy się na czymś koncentruje. Porusza się bardzo cicho, niemal bezgłośnie, stawiając każdy krok z dużą ostrożnością i rozwagą. Choć brakuje jej wytrzymałości, potrafi być szybka na krótkich dystansach.
RELACJE
RODZINA
Ojciec - Dzwonkowy Świst — [W relacji Żywicy z ojcem nic się nie zmieniło, a przynajmniej nie w sposób, który mógłby osłabić łączącą ich więź. Kocur wciąż pozostaje dla niej najważniejszym bliskim, a zarazem jedynym, przy którym nie musi martwić się o to co ślina przyniesie jej na język. Wie, że niezależnie od tego, jak błahe okaże się jej zmartwienie, zawsze może zwrócić się do niego po wysłuchanie, zrozumienie i wsparcie, którego nigdy jej nie odmawiał. Mimo nieustannych zapewnień ojca o jego bezwarunkowej miłości, Żywica wciąż przejmuje się własnymi porażkami, mając gdzieś z tyłu głowy obawę, że pewnego dnia może go zawieść. Nie wynika to z braku zaufania do jego rodzicielskiej miłości, lecz raczej z tego, jak wiele ona dla niej znaczy.]
Matka - Ostatni Pożar — [Nie wie, co powinna myśleć o matce. Niegdyś łudziła się, że z czasem uda im się nawiązać więź podobną do tej, którą zdołała stworzyć z ojcem, choć gdzieś w głębi serca zawsze była świadoma, że nigdy nie będą sobie równie bliskie. Mimo to chciała dać temu szansę, licząc, że pewnego dnia uda im się odnaleźć wspólny język. Żywica nigdy jednak sama nie potrafiła zdobyć się na to, by zrobić pierwszy krok, a każda kolejna okazja zdawała się oddalać je od siebie jeszcze bardziej. Kiedy Bursztyn wskazując powody swojego odejścia, wspomniał o matce, która "porzuciła ich i zastąpiła innymi dziećmi", myśl ta głęboko zapadła Żywicy w pamięć. Od tamtej pory coraz trudniej było jej patrzeć na matkę inaczej niż przez pryzmat doznanej straty. Nie potrafiła pozbyć się żalu, że to właśnie przez matkę utraciła brata. Choć nie wie, ile prawdy kryje się w jej własnych osądach, nie umie już spojrzeć na starszą kotkę bez poczucia rozczarowania.]
Rodzeństwo - Bursztynowa Łapa — [Bursztyn od zawsze był dla niej nie tylko bratem, ale i najlepszym przyjacielem. Niemal cały jej świat był zamknięty w tym jednym kocie. Jeszcze za kocięcych księżyców sama jego obecność mogła uchronić ją przed wszystkim, co nieznane i niepokojące, gdy nieustannie chowała się za jego plecami. Nawet, gdy dorastali, a obowiązki uczniowskie stopniowo odbierały im możliwość spędzania ze sobą tak dużej ilości czasu, nie miała poczucia, by łącząca ich więź słabła. Wierzyła, że niezależnie od tego, jak potoczą się ich losy, zawsze będą mieli siebie nawzajem. Dlatego też wyznanie Bursztyna o zamiarze opuszczenia klanu okazało się dla niej bólem, na który nie potrafiła się przygotować. Jego decyzja zachwiała wszystkim, co uważała za stabilne i choć sama nie była w stanie porzucić życia w klanie i podążyć za nim, nie oznaczało to, że chciała go stracić.
Z biegiem czasu w jej sercu zagościł żal, że Bursztyn wybrał towarzystwo miejskich włóczęgów, kotów, które znał przecież znacznie krócej niż ją, ponad więź, którą budowali przez całe swoje dotychczasowe życie. Dalej nie potrafi zrozumieć, dlaczego obcy mogli okazać się dla niego na tyle ważni, by porzucił wszystko, co dotąd ich łączyło.]
Partner - ///
Potomstwo - ///
INNE
Wdzięczna Firletka — [Żywica darzy ciotkę wyjątkową sympatią, która czyni ją drugim, zaraz po ojcu, kotem w klanie, do którego wciąż podchodzi z tak szczerą życzliwością. Nie jest ślepo zapatrzona w kotkę ani nie uważa jej za nieomylną, jednak szanuje jej rozsądek i umiejętność podejmowania przemyślanych decyzji.]
Ognista Piękność (*) — [Starsza lubiła podkreślać piękno jej futra i powtarzać, że wyrośnie na jeszcze piękniejszą. Jej śmierć była nagła i niespodziewana, jednak Żywica mimo wszystko wspomina ją stosunkowo dobrze, choć ich relacja nigdy nie była szczególnie rozwinięta.]
Słoneczny Fragment (*) — [Nie zdążyła go lepiej poznać, więc jedyne, co o nim wie, to to, co zasłyszała od innych członków rodziny. Potem przepadł jak kamień w wodzie. ]
Mała Bazia — [Nie łączy ją żadna szczególna więź z kuzynką. Przede wszystkim Żywicy jest żal z powodu tego, jak los skrzywdził kotkę wadą pyszczka. Urzeka ją jednak optymizm Bazi, toteż zawsze stara się uciąć z nią chociaż krótką pogawędkę i nigdy nie przechodzi obok niej obojętnie.]
Oskrzydlony Ognik — [Mama
kategorycznie zabraniała jej poznania się z kimkolwiek, kto należał do
rodziny Sójczego Błękitu. Los zakpił jednak z tego zakazu i usadowił kocura na pozycji jej mentora. Żywica pomimo drobnych zgrzytów na treningu, ma wobec niego szacunek i jest mu wdzięczna za wysiłek, jaki włożył w jej wytrenowanie. ]
Śpiewający Raniuszek — [Jedna z jej bliższych koleżanek. Niegdyś darzyła ją ogromnym podziwem, teraz traktuje ją bardziej jako towarzyszkę do rozmów i wspólnych patroli. ]
Srebrzysta Równonoc — [Poznała ją lepiej za sprawą Raniuszek, toteż również pełni ona funkcje znajomej do polowań i pogaduszek, chociaż nie mają wcale aż tak wiele wspólnych tematów.]
Śpiewający Raniuszek — [Jedna z jej bliższych koleżanek. Niegdyś darzyła ją ogromnym podziwem, teraz traktuje ją bardziej jako towarzyszkę do rozmów i wspólnych patroli. ]
Srebrzysta Równonoc — [Poznała ją lepiej za sprawą Raniuszek, toteż również pełni ona funkcje znajomej do polowań i pogaduszek, chociaż nie mają wcale aż tak wiele wspólnych tematów.]
SZKOLENIE
Mentor - Oskrzydlony Ognik
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - ///
HISTORIA
Urodziła się w Klanie Burzy za czasów panowania Króliczej Gwiazdy, jako jedno z kociąt Dzwonkowego Świstu i Pożarowej Łapy (Ostatniego Pożaru). Od najmłodszych księżyców stanowiła lękliwą i nieśmiałą kulkę, zagubioną we własnych myślach. Świat wydawał jej się ogromny i nieprzewidywalny, dlatego najchętniej chowała się za bratem, Bursztynem, traktując go jako tarczę przed całym złem.
Dzień mianowania na uczennicę, który powinien otworzyć przed nią nowy rozdział życia, przyniósł kolejne rozczarowanie. Bursztyn narozrabiał i musiał pozostać w żłobku, podczas gdy jej samej przydzielono na mentora kocura, którego matka kategorycznie nakazała jej unikać. Początkowo perspektywa treningów napawała ją niepokojem, a niechęć do przydzielonego nauczyciela jedynie pogarszała sytuację. Z czasem jednak oboje znaleźli wspólny język, a nauka okazała się znacznie przyjemniejsza, niż Żywica mogła przypuszczać.
Spokój nie zagościł w jej życiu na długo. Jej niewielki świat ponownie zaczął rozpadać się na kawałki, gdy matka rozstała się z ojcem, a następnie założyła nową rodzinę ze swoją partnerką. Jakby tego było mało, w klanie wybuchł pożar, zmuszając Burzaków do szukania schronienia w tunelach, gdzie następnie na jaw wyszły kolejne nieprzyjemności.
Żywica ledwie zdążyła przetworzyć te wydarzenia, a sytuacji nie poprawiał fakt, iż Bursztyn od pewnego czasu począł wymykać się na granice, by spotykać się z podejrzanymi kotami spoza klanu. Z księżyca na księżyc jego wyprawy stawały się coraz częstsze, aż w końcu pewnego dnia oznajmił siostrze, że zamierza odejść. Tego Żywica nie potrafiła udźwignąć. Bursztynowa Łapa, będący jej największym oparciem, sam postanowił ją zostawić. Mimo rozpaczy kotka odmówiła pójścia za nim. Nie potrafiła porzucić klanu ani zawieść ojca, którego miłość i zaufanie wciąż miały dla niej ogromne znaczenie.
Po odejściu brata Żywica na długo straciła resztki motywacji. Nie potrafiła skupić się na treningach, a podstawowe ćwiczenia zupełnie jej nie wychodziły. Dopiero stanowcza reakcja mentora, który uświadomił jej, że przy takim tempie nauki może skończyć wygnana poza granice klanu, zmusiła ją do otrząśnięcia się z odrętwienia. Zawzięła się i mimo licznych trudności, które w głównej mierze sama sobie wymyślała, w wieku dwudziestu ośmiu księżyców otrzymała imię wojowniczki.
Dorastanie nie uczyniło z niej jednak kotki pewnej siebie i otwartej na innych. Z czasem Żywica stała się bardziej powściągliwa, ostrożna i skłonna stawiać własne potrzeby na pierwszym miejscu. W jej sercu pozostał żal wobec tych, którzy na różne sposoby ją opuścili, a szczególnie wobec brata.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz