- Wyszłam na polowanie dość wcześnie. Po obozie kręciły się nieliczne koty z których wymienić mogę tylko Srebrny Pysk, Ciepłą Pieśń, Wodną Gwiazdę, Wieczorny Blask i Nakrapiany Kwiat . Wybiegając usłyszałam za sobą kroki. Odwróciłam się. Stała tam kotka.
- Co robi tutaj taka gruba kocica jak ty?- Spytała wrednie. Nie lubię takich kotów, więc odpowiedziałam tak:
- Chodzi po terenach jej Klanu mysi móżdżku.- Kotka nastroszyła sierść i syknęła.
- Nikt cię chyba nie uczył, że z silniejszymi się nie zadziera, co?
- Z silniejszymi?! Widzisz tu kogoś silniejszego ode mnie?- Zadrwiłam. Miałam jej dość.
- Słuchaj no! Ja już nie będę taka miła! Lepiej stąd spadaj bo jak nie!- Zasyczała.
- Bo jak nie to co? To tereny Klanu Nocy! Nie twoje!- W tym momencie kotka skoczyła na mnie i wbiła pazury w moje plecy. Odrzuciłam ją.
- A więc tak się chcesz bawić? Nie ma sprawy!- Krzyknęłam i wyskoczyłam na nią z pazurami. Przewróciła się. Weszłam na jej plecy i wbiłam w je bardzo mocno pazury. Kotka zrzuciła mnie jednak, kiedy oglądałam się czy na pewno jest sama po czym przygwoździła do ziemi.
- Ostatnie życzenie?- Spytała tak jakby była pewna swego zwycięstwa. Jednak ja w ostatniej chwili zrzuciłam ją i skoczyłam na jej plecy zostawiając na nich dość dużą szramę ciągnącą się od karku do ich połowy. Kocica zasyczała z bólu i podniosła pazury wycelowane w moją stronę. Na moje nieszczęście- trafiły. Drasnęły mnie mocno w ucho robiąc na nim duże rozerwanie. Nastroszyłam się. Skoczyłam w jej stronę z wysuniętymi pazurami, ale mój skok przerwał głos lidera.
- Kim jesteś?- Spytał obcą kotkę, ale ta syknęła na niego i nastroszyła sierść.
- Nie wasz interes lisie bobki!- Rozumiem. Obrażała mnie, ale Lidera?! Skoczyłam na nią ponownie. Może nie jakoś bardzo wysoko- zresztą jak zwykle, ale w każdym razie wbiłam pazury w jej kark i ugryzłam. Kotka momentalnie jednak zrzuciła mnie i trzasnęła mną o ziemię. Poczułam straszny ból w plecach, ale zlekceważyłam to.jednak lider powiedział abym się zatrzymała. Zrobiłam to.
- Czego chcesz od niej?- Spytał. Kotka, bo tego wypłosza nie można było nazwać Wojowniczką syknęła i nastroszyła się jeszcze bardziej.
- Czego mogę chcieć od tak nędznej i grubej kotki?!- Odwarknęła.
- W takim razie, po co tu jesteś? To terytorium Klanu Nocy, a nie jakieś tereny niczyje!- Syknął. Mysi Móżdżek bo tak mi ją przyszło nazywać przygotowała się do skoku. Widząc to zniweczyłam jej plany podbiegając i atakując ją. Wodna Gwiazda podszedł spokojnie do naszej walki i powiedział:
- Kto tu zawinił?- Ten nędzna Kotka-Mysi Mózg nic nie odpowiedziała.
- Ona!- krzyknęłam-To ona! Wyszłam na polowanie, a ta mnie zaatakowała!- Lider popatrzył na obcą. Jest mądrym kocurem i wiedziałam, dlaczego jeszcze jej nie zabił. To była część planu.
- Tak na prawdę nieważne kto zaczął! Ty, nieznajoma wojowniczko nie jesteś z naszego Klanu. Odejdź więc i nigdy nie wracaj!- Kotka syknęła i odeszła. Wodna Gwiazda usiadł i chyba myślał. Zrobiłam tak samo.
- ,, O na Gwiezdnych! Że jeszcze takie Mysie Móżdżki na tej ziemi istnieją. Trzeba to wybić!"- Przywódca poderwał się nagle i szedł w stronę obozu. Postanowiłam pójść za nim.
<Wodna Gwiazdo?> (Już weny brak :p
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Burzy i Owocowym Lesie!
(trzy wolne miejsca!)
samotnicy się buntują
OdpowiedzUsuń-Krucza
Nom xD
Usuń~Wilcza
Tylko dobrze że nikogo nie zabiła bo bym cię osądziła o zgapianie
Usuń~Krucz
Nie chciałam zabijać Wilczej xD
OdpowiedzUsuń