Wieczór. My, koty bardzo dobrze widzimy w nocy, a inne zwierzęta trochę gorzej, co oznaczało udane polowanie. Siedziałam w zaszronionej trawie, bo przez dwa dni, nie spadł żaden śnieg, a tamten stopniał. Zwierzęta wychodziły na powierzchnię, pewnie myśląc, że już koniec pory nagich drzew. Ale i tak byliśmy głodni, bo rzeka była zamarznięta. A to sobie zrobią ucztę inne klany!
Zobaczyłam gromadę białych i puchatych zajęcy, wychodzących z malutkiej norki i rozglądających się na około. Przydusiłam brzuch jeszcze bliżej ziemi, a ofiary mnie nie zauważyły. To była moja szansa. Skoczyłam przed siebie, szybkim ruchem szczęki dusząc jednego zająca, susami ruszając dalej. Zobaczyłam dwa wolne zwierzęta. Skoczyłam na jednego z nich, drapiąc go mocno w pysk, ale drugi skoczył na mnie z tyłu. Agh, głupie są te zające, teraz upoluję dwa. I odwróciłam się, gryząc tamtego. No to trzy przez kilka minut, a do tego dwie myszy, super. Chwyciłam je i zawróciłam się do obozu i odkładając na stos, miałam zawrócić się po myszy, ale usłyszałam głośny kaszel i kilka kichnięć. Płomienna Pręga!
Skoczyłam w stronę legowiska medyka i zobaczyłam rudego kocura, siedzącego o wiele dalej od innych chorych. A trochę ich było. W naszym obozie zapanował Biały Kaszel, bo zauważyłam Wilczą Różę, Złotą Łuskę i Paskudny Upadek, siedzących na legowiskach nie daleko Płomyka. Podeszłam do kocura, który wyglądał paskudnie.
-Co ci się stało? - Spytałam patrząc na wojownika, jednak katem oka spoglądając na ucznia medyka, który chodził akurat przy nim. Patrzył na mnie, robiąc krzywą minę. Nie wiedziałam o co mu chodzi.
-Jest jeszcze ghorzej. - Wychrapiał Płomienny, a zaraz potem dodał Szczawiowy:
-Zielony Kaszel, ale jest lepiej, wygląda lepiej przez ten dzień.
Westchnęłam siadając nie daleko, bo nie chciałam się zarazić i przenieść tego wszystkiego na klan. A co gorsza na Wodną Gwiazdę lub nasze kocięta! Miałam ochotę wtulić się w sierść kocura, jednak zrezygnowałam z tego, słysząc jego głośny kaszel, który wydawał się nie mieć końca, ale po minucie ponownie zapadła cisza, jedynie w tle słychać było kichnięcia. Położyłam głowę na łapach patrząc na kocura. Leżałam w tej pozycji, aż na niebie zaczął pojawiać się księżyc.
-Nie powinna pani, iść?
-Zostanę Szczawiowa Łapo.
-Ale...
-Nie zarażę się, będę siedzieć tam gdzie teraz.
-Yghym, dobrze.
I udał si do legowiska, gdzie czekały już na niego zapewne Lodowe Serce i Tajemniczy Kwiat.
Ja za to siedziałam spokojnie, tak jakby to było moje czuwanie bo zostaniu wojowniczką. Byłam wtedy naprawdę z siebie dumna, ale teraz było inaczej. Nie czułam dumy a zmartwienie. Zmrużyłam oczy, aż w końcu je zamknęłam i poczułam jak powoli zaczynam zasypiać, więc podniosłam szybko głowę i machnęłam nią energicznie. Musiałam czuwać. Noc mijała bardzo szybko i9 nawet nie zdążyłam zamknąć ponownie oczu, do czego pewnie przyczyniło się kaszlenie i kichanie, pręgowanego. I wpadły do legowiska, pierwsze promienie słońca.
<Płomienna Pręgo? :'3>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz