Zaśmiałam się. Jak zawsze był głodny. Wstałam i poszłam z nim do stosu. Wzięłam najdorodniejszą mysz jaką znalazłam i przysiadłam gdzieś z boku. Zaczęłam ją jeść słysząc jak kości biednej nornicy pękają pod naporem kłów Mglistego Cienia. Gdy skończyłam oblizałam pysk i popatrzyłam na niego.
- Skończyłeś?
- Już..tak- mruknął i spojrzał w moją stronę- smakowało?
- Nie ma nic lepszego niż tłusta mysz- zaśmiałam się- chodź, pójdziemy na spacer.
Wstałam z ziemi i podreptałam w stronę wyjścia. Mój partner ruszył za mną bez cienia zwłoki.
Ptaki śpiewały i latały nad naszymi głowami, drzewa szumiały, ogółem wszystko żyło. Uśmiechnęłam się sama do siebie i wciągnęłam wiosenne powietrze. Było takie czyste i świeże. Szliśmy dalej po polach otoczeni wysokimi trawami. Czasem widywaliśmy drobne gryzonie przebiegające pod naszymi łapami. Dzień był piękny, słońce świeciło tak jasno, że nawet z moim jasnym futrem było mi gorąco. Przysiedliśmy więc przy Mokrych Oczach by chodź na chwilę odpocząć i powygrzewać się w tym blasku. Położyłam łeb na łapkach Mglistego Cienia i cicho zamruczałam.
- Co tam mamroczesz?- spytał mnie mój partner.
- A nic. Tak sobie- odparłam. Nie miałam ochoty rozmawiać, chciałam napawać się tą ciszą którą mogłam z nim spędzić. Obróciłam się na plecy tak byśmy stykali się pyszczkami. Szary kocur mruknął coś pod nosem i polizał mnie w brodę.
- Co tak się wiercisz?- zaśmiał się mrucząc cicho z zadowolenia.
- Ja? Po prostu chciałam na ciebie popatrzeć. Twoje łapy nie wystarczą- uśmiechnęłam się i sama polizałam go w pysk. Mglisty Cień otarł się o moją szyję i zamruczał głośno. Nadal z uśmiechem na pysku sama objęłam go łapką.
- Kocham cię- mruknęłam do niego. Nic nie odpowiedział, jedynie położył mi łeb na szyi.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Minęło kilka tygodni a ja zaczęłam niebezpiecznie przybierać na masie. Sądziłam, że to wina tego głodomora Mglistego Cienia gdyż wciąż kazał mi jeść. Zaniepokojona szybkim przyrostem masy skierowałam się w stronę medyka. Nagle usłyszałam za sobą czyjeś kroki. Odwróciłam się a za mną stał szary kocur.
- Coś się stało? Nie wyglądasz najlepiej- stwierdził rzucając na mnie wzrokiem.
- Wiesz..nie mówi się takich rzeczy- zaśmiałam się- ale tak czuje się średnio. Chodź ze mną do medyczki. Poszliśmy więc razem. Sucha Paproć od razu nas wyczuła.
- Co się stało?- spytała od progu, jak zawsze swym suchym głosem. Kiwnęłam w jej stronę łebkiem.
- Trochę za szybko tyję...i ogólnie źle się czuje- mruknęłam. Medyczka wskazała mi posłanie. Położyłam się i czekałam aż podejdzie. Sucha Paproć spojrzała na mnie dokładnie i po chwili wygłosiła swój werdykt.
- Brawo, jesteś w ciąży- mruknęła beznamiętnie. Z kąta wyłoniła się Sowie Skrzydło która wszystko słyszała. Mglisty Cień stał jak wryty. Nie potrafił nic powiedzieć. Ja w sumie też nie.
<<Mglisty Cieniu? XD>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Dopełniacz, kogo? czego?
OdpowiedzUsuńOd tego ogona!
Ogona!
Cii, jestem padnięta jak skarpeta po maratonie i wtedy ledwo na oczy wydziałam :C i tak cud, że coś napisałam.
Usuń~Znicz dla zrąba Cętkowanej
( * )
Usuń