Księżycowa Łapa słysząc słowa Lśniącego Słońca cicho westchnął. Naprawdę było to mega żałosne, ale w młodszym kocurku właśnie w tej chwili coś się złamało.
— Mylisz się...Ja doskonale wiem, co to znaczy czuć stratę, czuć, że nie ma już sensu życia — oznajmił cicho uczeń Skocznego Kroku i wreszcie spojrzał na medyka.
— Od mojego pojawienia się tutaj kłamałem. Ja...Ja nie planowałem nigdy do was dołączyć, zostałem zmuszony do tego. Znaczy...Ugh to trudno wytłumaczyć...
— Nie musisz mi się tłumaczyć jeśli nie chcesz — mruknął starszy kocur, pewnie zdziwiony zachowaniem młodzika.
— Wiem idioto, że nie muszę! Ale chcę...Ja pochodzę z Klanu Lisa, to klan, który mieszka w stodole i nie wierzy w ten durny Klan Gwiazd. Ale musiałem stamtąd uciec...Przeze mnie moja siostra nie żyje...Jakbym nie wymyślił zabawy, przebiegania przed potworami dwunożnych to by żyła. To ja powinienem umrzeć, a Ważka powinna żyć! — oznajmił syn Czereśni, pierwszy raz pokazując jaki był naprawdę, czyli wykończonym psychicznie dzieciakiem, który próbował jakoś poradzić sobie z tym wszystkim. Nie minęła nawet sekunda, a Księżycowa Łapa mógł poczuć jak zostaje przytulony przez Lśniące Słońce i tak trwali w ciszy, dopóki czarno-biały kocurek nie postanowił się odezwać.
— Głupek nie pozwoliłem ci się dotykać, ale możesz bo też cię lubię...A co do twojego wzroku nie przejmuj się, nawet jak ci durni Gwiezdni zabiorą ci go to ja zawsze będę przy tobie i tylko czasami się pośmieję jak wpadniesz na drzewo...
~*~
Od rozmowy Księżycowej Łapy i Lśniącego Słońca minęło kilka księżyców, gdzie parę rzeczy się wydarzyło. Na przykład takich jak to, że młodszy z kotów został Księżycowym Pyłem, dostał ucznia, miał na końce jedno zabójstwo i dość zawiłe relacje z kotką z innego klanu, a starszy kocur za to świetnie się sprawdzał jako medyk i również miał ucznia. Ale to nie było wszystko co się zmieniło, szczególną uwagę trzeba było przeznaczyć na relacje Księżycowego Pyłu i Lśniącego Słońca, bo właśnie ta ich relacja wskoczyła na jakiś dziwny poziom. Niby byli tylko przyjaciółmi, ale spędzali czas cóż można rzecz, że jak partnerzy, chociaż żadne z nich by się nie przyznało, że czuję coś więcej do tego drugiego.
Dlatego Księżycowy Pył czuł, że po tym co się wydarzyło na zgromadzeniu może porozmawiać tylko z medykiem Klanu Klifu, więc pod pretekstem pomocy zbierania ziółek wyciągnął go z legowiska medyków, ale zamiast pójść gdzieś gdzie były roślinki udali się na klif.
— O co chodzi knypku? — spytał Lśniące Słońce jak zwykle niby chłodno, ale dało się wyczuć w jego głosie troskę o młodszego i niższego kocura.
— Ej! Nie jestem taki mały, nie moja wina, że ty jesteś jakimś gigantem! — prychnął jego towarzysz, a po chwili wtulił swój pyszczek w jego futro.
— Myślisz, że będą chcieli zabrać Liska? Nie chcę go stracić...— szepnął, nie zmieniając swojej pozycji, więc nie był nawet pewien czy syn Poplamionego Piórka go usłyszał, ale takie pytanie było według Księżycowego Pyłu zbyt zawstydzające i żałosne, by zadać je głośno.
<Lśniące Słońce?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz