Wojna. Tyle długich księżyców minęło nam na pokoju. Wielu zdążyło się w tym czasie urodzić, skończyć trening i umrzeć nie znając prawdziwej walki. Nawet moich myśli trzymała się nadzieja, że nigdy więcej nie zobaczę tego piekła, które jako mały kociak obserwowałem z daleka. Ale krew ponownie się polała, a deszcz z burzowych chmur rozmył ją po pobojowisku. W wirze walki nie ma myśli. Nie ma uczuć. Jest tylko instynkt, który nakazuje ci bronić siebie i to, co jest twoje. Mój klan. Moją rodzinę.
Deszcz uderzał z nieba zalewając całe wzgórze. Byłem cały w błocie, deszczu, krwi, trawie i pocie. Ale walczyłem. Dla dobra mojej siostry i jej córek, którzy zlęknieni czekali w obozie. Cieszyłam się, że wziąłem tego dnia pół klanu na patrol. Biała Łapa świetnie się spisała biegnąc do obozu po posiłki. Pomoc reszty klanu była niezbędna, zwłaszcza w chwili przybycia Klanu Wilka.
Ale mimo wszystko widziałem ich przewagę. I bałem się jak nigdy. Ale to tylko dodawało mi siły do walki. Niestety z góry straconej. Nic nie dała moja walka z wojownikiem Klanu Wilka, którego miałem nieszczęście zabić. Nie chciałem tego. Nie jestem mordercą. Ale Klan Nocy i Klan Wilka to mordercy. Przekonał mnie o tym konający Burzowa Łapa, o którego się potknąłem. chwilę później zaatakował mnie inny wojownik, którego odepchnąłem i nie mogłem już się odwrócić od walki.
I nagle uderzył piorun. Bardzo blisko nas. Wielu wojowników wystraszyło się i oderwało od potyczki, aby zobaczyć co padło ofiarą błyskawicy. I wtedy zobaczyłem ją przygniecioną przez drzewo. Nie! To niemożliwe!
- Nie żyje! Biała Gwiazda nie żyje! - zawołał Nocne Niebo, a ja poczułem, jak do moich oczu napływają łzy. Nie! Nie!
Podbiegłem bliżej ukochanej przyjaciółki i wtedy wpadła na mnie szara kotka z Klanu Wilka. Poznałem Milczącą Gwiazdę.
- To twoja sprawka? - warknąłem wściekle. Milcząca Gwiazda wycofała się z lękiem. Najwyraźniej ją samą przeraził fakt śmierci Białej Gwiazdy. Kiedy droga do mojej mentorki była wolna podszedłem do niej i wtuliłem głowę w jej sierść. Znów zagrzmiało, ale tym razem dalej. Burza oddalała się.
Ja byłem jednak głęboko w swojej głowie. Wracałem myślami do wspólnych treningów, do przyjaznych rozmów i do tych mniej przyjaznych też. Oczami wyobraźni widziałem przed sobą jej roześmiany pyszczek, a nie ten wykrzywiony w martwym grymasie.
- ZAPŁACICIE MI ZA TO! - wrzasnąłem skacząc s kierunku liderek. Jedynie szybka interwencja Iskrzącego Futra powstrzymała mnie przed rzuceniem im się do gardeł. - ZAPŁACICIE ZA WSZYSTKO!
- Lamparci Kroku, wracajmy do obozu! - nalegała moja towarzyszka. Miała rację. Nie warto teraz interweniować. Nadejdzie chwila zemsty.
- Zabierzcie wstrętne truchło waszego wojownika i wynoście się! - syknąłem wskazując na kota, którego zabiłem. Obok leżało ciało Wichrowej Łapy. Nie, tylko nie ona! Rozglądając się po pobojowisku zobaczyłem też, w jak fatalnym stanie jest Rozmyty Pył.
- Granica jest już przesunięta - powiedziała Malinowa Gwiazda. - Akceptujesz to Lamparci Kroku?
- Weź sobie to jałowe podnóże! - syknąłem. - I wynoś się! WYNOCHA!
Wojownicy obu wrogich klanów zajęli się ciałami swoich zmarłych i odeszli w głąb swoich terytoriów. Wraz z pomocą innych wojowników wydostaliśmy Białą Gwiazdę spod drzewa. Nie było ono ciężkie, a także nie przygniotło jej zbyt mocno. Wydostaliśmy kotkę jeszcze zanim dosięgnęły ją płomienie. Osobiście wziąłem ją na barki, podczas gdy inni zajęli się Wichrową Łapą, Burzową Łapą i Rozmytym Pyłem, który skonał nim wrogowie na dobre odeszli.
Tyle ofiar. Tyle krwi przelanej w imię przegranej walki. Teraz już nie żałowałem śmierci tamtego wojownika i jeszcze jednej wojowniczki z Klanu Nocy. Ale czy naprawdę życie jednego wojownika z Klanu Wilka lub Nocy jest warte życiu wojownika i ucznia z Klanu Burzy? Czy naprawdę jesteśmy tak bezwartościowi?
W obozie spotkał nas lament tych, którzy zostali w obozie. Kwiecisty Wiatr z niedowierzaniem przyglądała się ciału Białej Gwiazdy, podobnie Jałowcowy Krzew i Fioletowa Chmura. Dostrzegłem Mysi Nos, która wyszła ze żłobka i oglądała ciała. Nagle jej wzrok uniósł się na mnie. Podbiegła, przytuliła mnie i zaczęła mruczeć, ale w jej pomruku dało się wyczuć wiele smutku.
- Tak się cieszę, że jesteś cały i zdrowy! - powiedziała przez łzy.
- Chciałbym być tak samo dobrej myśli - oznajmiłem.
Nagle wszystkie spojrzenie powędrowały w moim kierunku. Wiedziałem, co to dla mnie oznacza. Wziąłem głęboki wdech i wbiegłem na skarpę, aby wszyscy dobrze mnie widzieli.
- Dzisiejsza walka, była dla nas poważnym ciosem - zacząłem przełykając ślinę. - Nasz klan stracił dzisiaj dwoje świetnych uczniów u kresu treningu, a także wojownika, którego imię na wieczność zapisze się w historii naszego klanu, choćby przez jego odwagę jako ucznia, kiedy walczył przeciwko Klanowi Prawdy. Zginęły dzisiaj koty prawe i szlachetne, ale ich prawość i szlachetność są niczym, wobec cnót zmarłej dziś Białej Gwiazdy! Jej bezpowrotna śmierć jest dla nas poważnym ciosem, głęboka raną. Straciliśmy naszą przywódczynię, przyjaciółkę i opiekunkę. Z ciężkim bólem będę jutro szedł do Księżycowej Zatoczki. Z jeszcze większym cierpieniem przyjmę dar od Klanu Gwiazdy. Ale obiecuję wam, postaram się, aby taka sytuacja nigdy więcej nie miała miejsca, a śmierć Białej Gwiazdy przysięgam pomścić w najbliższym czasie.
- Czy to prawda, że Białą Gwiazdę zamordowała Milcząca Gwiazda? - spytała Fioletowa Chmura. Skinąłem głową.
- Obiecuję ci Fioletowa Chmuro, że wydając ostatni swój krzyk nie będzie już taka milcząca.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(brak wolnych miejsc!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz