- Musimy się przygotować na najgorsze - zaczęła Kwiecisty Wiatr oficjalnym tonem.
- Na najgorsze, czyli na co? - spytał Gradowa Mordka po odłożeniu ziół na odpowiednią stertę.
- Na mróz oczywiście! Najwięcej wojowników umiera zawsze z powodu wychłodzenia! Musimy zadbać o ciepłą wyściółkę legowisk! - powiedziała kotka.
- Myślałem, że najwięcej śmierci powoduje brak ziół do leczenia chorych wojowników - powiedział Gradowa Mordka.
- To też - odparła medyczka. - Ale ciepłe posłanie też ma znaczenie. Powinniśmy zdobyć mech do wyściółki legowisk.
- Mech? - zdziwił się Gradowa Mordka. - No nie wiem... Na terenach Klanu Burzy nie rośnie mech. Zazwyczaj używamy przecież trawy.
- Mech jest bardziej miękki i trzyma więcej ciepła - oznajmiła szylkretka. - A pójdziemy po niego na tereny Klanu Wilka. Oni mają dużo mchu.
Jej uczeń zamrugał dwa razy z niedowierzaniem.
- Czy ty się dobrze czujesz? - spytał z przekąsem. - Mamy iść na tereny Klanu Wilka? Przecież oni nas zamordują!
- Nie mają najmniejszego prawa tak postąpić! - powiedziała Kwiecisty Wiatr stanowczo. - Mamy ochronę Klanu Gwiazdy.
- Tylko, że w Klanie Wilka nikt w Klan Gwiazdy nie wierzy! - zawołał zdenerwowany kocur i wybiegł z legowiska.
Nie mógł w to uwierzyć! Kwiecisty Wiatr chce zabrać ich oboje na pewną śmierć! Klan Wilka zabije każdego kota z Klanu Burzy, jeśli ten wejdzie na jego tereny. On był tego pewien. Przecież ci wojownicy... to nie byli wojownicy. Kodeks mieli za nic, a ich przywódczyni była kotem okrutnym i pozbawionym honoru. A jej klan ją popierał! Gradowa Mordka wiedział, że gdyby ktoś kazał mu wskazać w Klanie Wilka trzech wojowników, którzy sprawiedliwie podążają ścieżką Klanu Gwiazdy nie miałby kogo wybierać. Bo nawet jeśli znalazłby w końcu jednego lub jakimś cudem dwóch, trzeci nie wchodziłby w grę. W Klanie Wilka nikt nie był prawy. Starsi wojownicy byli wierni i posłuszni Milczącej Gwieździe i z jej rozkazu zabili niewinnych członków Klanu Burzy. Nawet w kociętach nie było nadzieli, bo w końcu kto je wychowywał? A ich nowa medyczka i jej uczennica? Czy jej blizny nie pochodziły przypadkiem od pazurów Lamparciej Gwiazdy, który przechwalał się "zabiciem" jednego z wojowników Klanu Wilka? Wszyscy wiedzieli, że Lawendowy Płatek była wcześniej wojowniczką, a tych blizn nie mogła zdobyć inaczej niż w poważnej bitwie.
Gradowa Mordka opuścił obóz i przysiadł niedaleko na trawie. Zawiał ciepły wiatr, ale wiedział, że już długo tak nie będzie. Niebawem nadejdzie mróz, który będzie zabijał wojowników. Gradowa Mordka bardzo się tego wystraszył.
Nagle ktoś do niego podbiegł. Obejrzał się i dostrzegł zdziwiony pyszczek Nocnego Nieba, jego brata ze żłobka. Choć nie łączyły ich więzy krwi obu wykarmiła Blady Świt i oboje traktowali siebie jak rodzeństwo. Innego już z resztą nie mieli.
<Nocne Niebo?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz