Para zielonych spojrzała na nią. Trudno było odczytać jej emocję kryjące się w nich. Powolnym krokiem zmierzała do niej. Siewka położyła uszy. Czuła, że nie było to nic dobrego. Siostra stanęła nad nią. Spojrzała na nią a to na kremowe maluchy.
– Witajcie, Króliczku i Zajączku. – miauknęły przyjaźnie do kociąt.
– Mama! – miauknęło jedno z nich.
Siewka nie przyznawała się do tego, że nie odróżniała ich. Niepewnie zerkała na siostrę. Może niepotrzebnie się martwiła.
– Półślepy Świstaku? – zawołała Jaskółka.
Czekoladowa kotka uniosła łeb. Spojrzała pytająco na kremową. Jej wzrok wciąż był zaspany. Starsza coraz więcej spała. Siewka bała się, że pewnego razu już jej nie obudzi.
– Popilnowałabyś ich chwilkę?
– Jasne. – miauknęła, ziewając wieczna karmicielka. – Króliczku! Zajączku! Chodźcie opowiem wam bajkę!
– Jejku, jaką?
Kremowe kulki zleciały się do Świstaka, a Siewka niepewnie podniosła się z legowiska. Spacery z siostrą zawsze oznaczały poważną rozmowę. Nigdy nie brała ją na nie dla czystej przyjemności. Musiała znów zrobić coś nie tak. Albo coś się stało Błahostce. Wspomnienie o kocurze było już mgliste. Zastanawiała się czy Jaskółka poinformowała go o narodzinach ich pociech. Podążała posłusznie za siostrą. Parę kotów przywitało je przyjaźnie. Pytali o maluchy. Jaskółka na szczęście odpowiadała za nią. Siewka uciekała wzrokiem od rozmówców. Gdzieś w głębi obozowiska wyłapała zmartwione spojrzenie matki. Gasnący Promień nie potrafiła zrozumieć dziwnego układu pomiędzy siostrami. A Siewka nie mogła jej tego wytłumaczyć. Nie bez zgody Jaskółki. Kremowa zdawała się nie przejmować tym wszystkim. Tłumaczyła cierpliwie wszystkim, że postanowiła wziąć ciężar rodzicielstwa na siebie, gdyż Siewkę przerastała cała sytuacja. Było to jedynie częściowo prawdą, a ich matka dobrze wyczuwała niedociągnięcia w tej historii.
– Siewko? Idziemy. – poinformowała ją Jaskółka.
Szylkretka kiwnęła łbem. Świat na zewnątrz budził się do życia. Trawa przebijała się przez błotniste warstwy pozostałości po śniegu. Niewielkie kolorowe kwiecie budziło nadzieję na lepszą przyszłość. Siewka zatrzymała się na parę uderzeń serca by przyjrzeć się krokusom, lecz kremowa przywołała ją do porządku. Weszły w las. Mokry śnieg spadał z gałęzi drzew. Jego upadek powodował poruszenie wśród leśnej ściółki. Zielony mech opanowywał powoli niezagospodarowaną ziemię.
– O tutaj, spójrz. – uśmiechnęła się Jaskółka.
Wśród ciemnej kory jej jasne futro wyróżniało się na tle leśnego krajobrazu. Powędrowała wzrokiem ku wskazywanemu kierunku. Ujrzała ich starą bazę. W głębi martwego dębu. Lekko uśmiechnęła się na wspomnienie ich dziecięcych zabaw. Wtedy wszystko było takie łatwiejsze.
Zastygła czując ból. Potworny i kujący. Ktoś przygniatał ją do ziemi. Coś mokrego skapywało po jej futrze. Głos zastygł jej w gardle. Chciała ostrzec Jaskółkę, lecz ciało odmawiało posłuszeństwa. Robiło się coraz zimniej. Świat jakby przygasał.
– ...To nie miało tak wyglądać...
– ...Nie moja wina...
– ...Wczoraj... na pewno... wina... – słowa coraz bardziej zlewały się z dziwnym szumem.
Szumem, który całkowicie odcinał jej wszelkie bodźce. Powieki złośliwie opadały, zabierając jej podgląd na otaczający ją świat. Próbowała się przeczołgać. Sprawdzić ostatnimi siłami czy Jaskółce nic nie grozi.
Lecz ciemność nastała szybciej niż się tego spodziewała.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.W Klanie Nocy
doszło do ataku na książęta, podczas którego Sterletowa Łapa utracił jedną z kończyn. Od tamtej pory między samotnikami a Klanem Nocy, trwa zawzięta walka. Zgodnie z zeznaniami przesłuchiwanych kotów, atakujący ich klan samotnicy nie są zwykłymi włóczęgami, a zorganizowaną grupą, która za cel obrała sobie sam ród władców. Wojownicy dzień w dzień wyruszają na nieznane tereny, przeszukując je z nadzieją znalezienia wskazówek, które doprowadzą ich do swych przeciwników. Spieniona Gwiazda, która władzę objęła po swej niedawno zmarłej matce, pracuje ciężko każdego wschodu słońca, wraz z zastępczyniami analizując dostarczane im wieści z granicy.Niestety, w ostatnich spotkaniach uczestniczyć mogła jedynie jedna z jej zastępczyń - Mandarynkowe Pióro, która tymczasowo przejęła obowiązki po swej siostrze, aktualnie zajmującej się odchowaniem kociąt zrodzonych z sojuszu Klanu Nocy oraz Klanu Wilka.
W Klanie Wilka
Kult Mrocznej Puszczy w końcu się odzywa. Po księżycach spędzonych w milczeniu i poczuciu porzucenia przez własną przywódczynię, decydują się wziąć sprawy we własne łapy. Ciężko jest zatrzymać zbieraną przez taki czas gorycz i stłumienie, przepełnione niezadowoleniem z decyzji władzy. Ich modły do przodków nie idą na marne, gdyż przemawia do nich sama dusza potępiona, kryjąca się w ciele zastępczyni, Wilczej Tajgi. Sosnowa Igła szybko zdradza swą tożsamość i przyrównuje swych wyznawców do stóp. Dochodzi do udanego zamachu na Wieczorną Gwiazdę. Winą obarczeni zostają żądni zemsty samotnicy, których grupki już od dawna były mordowane przez kultystów. Nowa liderka przyjmuje imię Sosnowa Gwiazda, a wraz z nią, w Klanie Wilka następują brutalne zmiany, o czym już wkrótce członkowie mogli przekonać się na własne oczy. Podczas zgromadzenia, wbrew rozkazowi liderki, Skarabeuszowa Łapa, uczennica medyczki, wyjawia sekret dotyczący śmierci Wieczornej Gwiazdy. W obozie spotyka ją kara, dużo gorsza niż ktokolwiek mógłby sądzić. Zostaje odebrana jej pozycja, możliwość wychodzenia z obozu, zostaje wykluczona z życia klanowego, a nawet traci swe imię, stając się Głupią Łapą, wychowanką Olszowej Kory. Warto także wspomnieć, że w szale gniewu przywódczyni bezpowrotnie okalecza ciało młodej kotki, odrywając jej ogon oraz pokrywając jej grzbiet głębokimi szramami.W Owocowym Lesie
Społecznością wstrząsnęła nagła i drastyczna śmierć Morelki. Jak donosi Figa – świadek wypadku, świeżo mianowanemu zwiadowcy odebrały życie ogromne, metalowe szczęki. W związku z tragedią Sówka zaleciła szczególną ostrożność na terenie całego klanu i zgłaszanie każdej ze śmiercionośnych szczęki do niej.Niedługo później patrol składający się z Rokitnika, Skałki, Figi, Miodka oraz Wiciokrzewa natknął się na mrożący krew w żyłach widok. Ciało Kamyczka leżało tuż przy Drodze Grzmotu, jednak to głównie jego stan zwracał na siebie największą uwagę. Zmarły został pozbawiony oczu i przyozdobiony kwiatami – niczym dzieło najbardziej psychopatycznego mordercy. Na miejscu nie znaleziono śladów szarpaniny, dostrzeżono natomiast strużkę wymiocin spływającą po pysku kocura. Co jednak najbardziej przerażające – sprawca zdarzenia w drastyczny sposób upodobnił wygląd truchła do mrówki. Szok i niedowierzanie jedynie pogłębił fakt, że nieboszczyk pachniał… niedawno zmarłą Traszką. Sówka nakazała dokładne przeszukanie miejsca pochówku starszej, aby zbadać sprawę. Wprowadziła także nowe procedury bezpieczeństwa: od teraz wychodzenie poza obóz dozwolone jest tylko we dwoje, a w przypadku uczniów i ról niewalczących – we troje. Zalecana jest również wzmożona ostrożność przy terenach samotniczych. Zachowanie przywódczyni na pierwszy rzut oka nie uległo zmianie, jednak spostrzegawczy mogą zauważyć, że jej znany uśmiech zaczął ostatnio wyglądać bardzo niewyraźnie.
W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Wilka!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)
Miot Samotników!
(jedno wolne miejsce!)
18 marca 2025
Od Siewczego Letargu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz