-Nie wiem, czy możesz opuszczać żłobek, a co dopiero obóz! - miauknął, przechylając lekko głowę w lewo. Co prawda chciał spotkać się z Mgiełką, ale towarzystwo Mroza też było dość ciekawe. Zdawało się, jakby kociakowi nigdy nie kończyła się energia!
-Oczywiście, że mogę! A nawet jeśli... no weź! - pisnął kocurek, podskakując lekko.
Niebieskooki pokiwał przecząco głową. Dość już mu było kłopotów! Najpierw ten ołtarzyk... Nie, zdecydowanie nie może tego zrobić.
-Hej, mam pomysł na inną zabawę, też bardzo ciekawą! - oznajmił, machając ogonem.
-Jaką? - kociak wlepił spojrzenie swoich żółtych ślepi w zwiadowcę, zaciekawiony.
-Zobaczysz - powiedział tajemniczo kocur, wstając z ziemi i dając ogonem znak młodszemu, aby udał się za nim.
Gdy tylko opuścili żłobek owiał ich ciepły, letni wiatr, mierzwiąc futra i świszcząc wesoło. Niebieskooki wskazał miejsce obok niego i razem usiedli, rozglądając się pogodnie.
-Spójrz w niebo - zaczął Czernidłak - widzisz te chmury?
-Tak?...
-Zobacz, jakie są puszyste. Przybierają różne kształty! Na przykład ta wygląda jak kot! - wskazał ciemną łapą na obłok po ich prawej.
-Rzeczywiście! - zdziwiony kociak spoglądał na białą rzeźbę
-A tamta, po lewej, wygląda, jak Upadła Gwiazda! - miauknął
-Upadła Gwiazda?
Zwiadowca przechylił głowę. No tak, kocurek nigdy jej nie widział!
-Jak będziesz starszy, to ją zobaczysz. Już niedługo! A teraz mogę opowiedzieć ci bajkę - zaproponował.
-Zobacz, jakie są puszyste. Przybierają różne kształty! Na przykład ta wygląda jak kot! - wskazał ciemną łapą na obłok po ich prawej.
-Rzeczywiście! - zdziwiony kociak spoglądał na białą rzeźbę
-A tamta, po lewej, wygląda, jak Upadła Gwiazda! - miauknął
-Upadła Gwiazda?
Zwiadowca przechylił głowę. No tak, kocurek nigdy jej nie widział!
-Jak będziesz starszy, to ją zobaczysz. Już niedługo! A teraz mogę opowiedzieć ci bajkę - zaproponował.
<Mrozie, co powiesz na to?>
[215 słów]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz