- Ośnieżona Łapo - zawołał ją Jastrzębia Gwiazda, a uczennica zwróciła na niego spojrzenie i zastrzygła uszami - Czy mogłabyś sprawdzić dziwne odgłosy, które dobiegają z zewnątrz? Patrol skarżył się, że dochodzą z niedaleka ze szczytu gór. Możesz wziąć ze sobą dwóch wojowników do asekuracji. Niestety nie mam na ten moment nikogo innego, kto mógłby się tym zająć, więc w tobie nadzieja.
Płowa krótko skinęła głową.
- Dobrze - odparła - Wezmę ze sobą Senny Pysk i Suślego Nosa.
Po tych słowach odeszła szukać siostry. Na szczęście kocica stała niedaleko, rozmawiając właśnie z Suślim Nosem, co akurat było jej na łapę.
- Cześć! - przywitała się z dwójką wojowników - Chcecie mi pomóc? Jastrzębia Gwiazda kazał mi sprawdzić odgłosy nadbiegające z gór, bo podobno niepokoją patrole.
Czekoladowy kocur machnął zamaszyście ogonem i uśmiechnął się.
- Jasne, że pójdę! - miauknął zadowolony - A ty, Senny Pysku?
Pręgowana przechyliła głowę i polizała się po barku.
- Dobra - miauknęła - Chodźmy.
Trójka kotów wyszła z jaskini i skierowała się wzdłuż skalnej ściany, węsząc i nasłuchując. Cisza.
- Tu chyba nikogo nie ma - miauknęła w końcu Senny Pysk.
Ośnieżona Łapa spuściła głowę, opierając się wiatrowi.
- Przejdźmy się jeszcze kawałek - nalegał Suseł - Może coś znajdziemy.
Jednak przez silne powiewy wiatru nie mogli usłyszeć nic... Nawet trzasku gałęzi.
Uczennica zakrztusiła się powietrzem, gdy coś ciężkiego przygniotło ją do ziemi. Mroczki zatańczyły jej przed oczami, przez chwilę walczyła o złapanie oddechu.
W końcu ciężar zelżał; poczuła trącanie nosem w policzek.
- Ośnieżona Łapo? - pisnął Suśli Nos z paniką odbijającą się w oczach.
Płowa wydała z siebie cichy jęk i wyczołgała się kawałek do przodu.
- Co się... - miauknęła cicho, mrugając oczami - Zaraz- Senny Pysku!
Ze stęknięciem podniosła się z ziemi i przykuśtykała do siostry.
- Senny Pysku! - powtórzyła.
Zbliżyła się do kotki i z ulgą dostrzegła unoszącą się jej pierś. Jednak nadal czuła niepokój - wojowniczka miała ranę na głowie, towarzyszący jej kocur kulał i dyszał ciężko, a ją samą bolały żebra i głowa.
- Suśli Nosie - zażądała szybko - Zostań tu i pilnuj jej. Zaraz wracam.
Pręgowany usiadł i z ulgą pokiwał głową, oddając się poleceniom medyczki.
Ośnieżona Łapa kuśtykała od krzewu do krzewu, szukając nawet jak najmniejszej ilości pajęczyn. Ku jej rozczarowaniu, nie znalazła niczego. Wróciła z powrotem do reszty.
- Choć, wracamy - miauknęła do wojownika, i oboje wzięli delikatnie Senny Pysk i ponieśli ją w stronę tymczasowego obozu, utykając i przystając co chwila.
***
- Co się wam stało? - na głos lidera z wysiłkiem skłoniła głowę - Coś was zaatakowało?
Kotka z zażenowaniem strzepnęła ogonem.
- Gałąź na nas spadła - przyznała, zamiatając łapą podłoże.
- Gałąź? - odparł krótko - Ych, no nic. Może przyślę tam kogoś innego.
Dwójka kotów skłoniła głowy i niosąc Senny Pysk, ruszyli w kierunku medyków, by pod zatroskanym spojrzeniem Deszczowej Chmury i poirytowanymi odgłosami Potrójnego Kroku poddali się opatrywaniu ran.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz