BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkę

W Klanie Klifu

Kres panowania Judaszowcowej Gwiazdy kryję się niemal a rogiem; wszyscy o tym wiedzą. Nie każdy jest jednak gotowy na zmiany, które nadejdą po odejściu aktualnego lidera na Srebrną Skórkę. Nastroję w Klanie Klifu są na pierwszy rzut oka dobre i spokojne; konflikt z Klanem Wilka zdążył powoli odejść w zapomnienie, nawet jeśli tereny nie zostały jeszcze odzyskanę, a burzliwa sytuacja z samotniczkami zdaję się być już jedynie koszmarem przeszłych księżyców. Po nocach jednak słychać szepty... Duża część Klanu Klifu nie jest przychylna swojej zastępczyni, która już zdaje się przygotowywać do wprowadzenia się do nowego legowiska. Koty snują domysły, rozmawiają, krytykują nie tylko Pikującą Jaskółkę, ale i nie odpuszczają na starość Judaszowcowej Gwieździe, który nie słynie z podejmowania decyzji, które przypadają do gustu ogółowi. Może się wydawać, że rodzina, której zapisane miało być w gwiazdach uratowanie nadmorskich kotów, nie jest jednak tak pobłogosławiona, jak uważano. Konflikt lidera ze swoim przybranym synem Mirtowym Lśnieniem, a również tajemnicze kocięta, których doczekała się jego adoptowana córka Źródlana Łuna... To wszystko pokazuję kruchość i niestabilność rzekomej gwiezdnej opatrzności. Ciemne cienie rzucane są na tereny Klanu Klifu, a widok spadającego powoli mewiego pióra może być ostatnim, co będzie ci dane dostrzec. Niczym mroczny omen, ptaki krążą nad Klifiakami, czyhając na nich jak na swoje bezbronne ofiary. Atakują niespodziewanie, szybko i z niesamowitą wytrwałością; bezpiecznym nie jest nawet najbardziej doświadczony wojownik. Czy Klan Klifu zdoła odzyskać wewnętrzną stabilność? Czy krzyki skrzydlatych drapieżników przestaną w końcu zwiastować śmierć? Czy koty powrócą na drogę, którą rzekomo oświetla Klan Gwiazdy?

W Klanie Nocy

Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.
Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Znajdki w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)

Znajdki w Klanie Klifu!
(brak wolnych miejsc!)

Zmiana pory roku już 8 lutego, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

05 grudnia 2014

SZAŁWIOWE SERCE


Autor grafiki: baroksi
OGÓLNE
SZAŁWIOWE SERCE
Poprzednie imiona: Szałwik, Szałwiowa Łapa
Płeć: Kocur
Orientacja: Heteroseksualna
Przynależność: Klan Nocy
Ranga: Wojownik (Książę)

- - - -

Właściciel: piankacz
CHARAKTERYSTYKA

APARYCJA
Opis ogólny - Z niedużego, okrągłego malca wyrósł całkiem wysoki, szczupły i nieco umięśniony kocur. Choć urodził się jaśniutki, z upływem czasu nieco ściemniał, pomijając tors. Najjaśniejsze, bo białe, pozostały jego łapy, pysk i kawałek szyi, tworząc plamkę w kształcie odwróconego trójkąta. Na całym ciele Szałwiowego Serca rysują się wyraźne pręgi. Z racji na bycie księciem, na głowie wojownika jest namalowany czerwony lotos z małą kropką poniżej. Poza swoją maścią, ma też parę innych cech, które odróżniają go od reszty nocniaków – charakterystyczne blizny na nosie i karku, pędzelki na końcówkach uszu oraz... krzywy zgryz, przez który jego język nieustannie znajduje się poza pyszczkiem.
Cechy szczególne - pędzelki na uszach, stale wystający język, czerwony znak lotosu na czole, blizna na grzbiecie nosa, długa blizna na karku, drobne ślady pazurów na przedniej łapie
Kolor sierści - niebieski pręgowany tygrysio point tonkijski z bielą
Długość sierści - półdługa
Kolor oczu - morskie
Problemy zdrowotne - krzywa szczęka

CHARAKTER

Po zdemaskowaniu przez Błękitną Lagunę stał się cieniem dawnego ciebie. Silny i odważny wojownik, który dla swojego klanu zrobiłby wszystko, legł w gruzach zarówno w oczach współklanowców, jak i samego siebie. Wiecznie nerwowy, nieustannie drżący ze strachu, w ciągłej ucieczce przed wzrokiem dawnych przyjaciół – tym właśnie stał się niegdyś podziwiany Szałwiowe Serce. Teraz nie potrafi znieść kociej obecności. Ma wrażenie, jakby każdy wypowiedziany przez kogokolwiek szept był o nim. Jest przekonany, że Klan Nocy nigdy nie zapomni o jego zbrodni, a łatka zdrajcy już nie zejdzie z jego sierści. Jest mu tak okropnie wstyd. Po przyznaniu mu kary pogrążył się w rozpaczy i żalu; kotłuje się w nim wiele emocji, które nie mają ujścia, przez co jego nastrój zmienia się bardzo gwałtownie. Stan zdenerwowania towarzyszy mu w każdej chwili dnia i nocy, nie dając czasu na odpoczynek nawet w snach, gdzie dręczą go koszmary. Całe spojrzenie na świat, cały fundament siebie, cała przeszłość i przyszłość nagle roztrzaskały się na kawałki. Nie wie już kim jest i kim będzie. Jedyne, co może teraz zrobić, to zwiesić łeb, okazać pokorę i naiwnie czekać na wybaczenie pobratymców. Trudno powiedzieć cokolwiek o jego cechach charakteru, gdy od kilku księżyców każda chwila jego życia jest przepełniona skruchą i goryczą w cichej samotności.

MORALNOŚĆ

Brzydzi się bezcelowym cierpieniem. Nie rozumie, w jaki sposób ktoś może ranić niewinnych, a następnie spojrzeć sobie w twarz. Przemoc oczywiście widzi jako złą, chyba, że jest zasłużona; nie widzi nic złego w mszczeniu się za doznaną krzywdę. Trudno jest mu zmienić zdanie o danym kocie, szczególnie, jeśli sam miał z nim do czynienia. Daje drugą szansę, ale ta osoba musi się wykazać i udowodnić, że faktycznie jest godna zaufania. Szałwiowe Serce zdecydowanie należy do kotów, które raczej trzymają urazę i to baaardzo długo. 
Jeśli chodzi o temat maści, jest nieco podzielony. Nie wie, co o tym myśleć. Można powiedzieć, że jest uprzedzony do czekoladowych kotów, ale nie pała taką nienawiścią, jak część królewskiej rodziny.
Nienawidzi samotników i nie kryje się z tym. Choć dla kociaków jego serce mięknie, przegania dorosłych bez wahania. Po zorganizowanych atakach na jego klan i rodzinę nie jest w stanie myśleć o nich pozytywnie. Do każdego podchodzi z dozą podejrzliwości i jest przeciwko wpuszczaniu ich w szeregi klanów. 
Wierzy w Klan Gwiazdy, choć teraz jest przekonany, że ten go nienawidzi. Złamał kodeks, czego innego może się po nich spodziewać? Nienawidzi siebie za zbrodnię, której się dopuścił. Poprzysiągł sobie, że już nigdy nie zrobi tego sobie, pobratymcom i przodkom

CIEKAWOSTKI

  • Krzywy zgryz sprawia mu parę trudności – na pierwszy rzut oka widać, że Szałwiowe Serce często niekontrolowanie się ślini. Jedzenie także zajmuje mu więcej czasu, niż zwykłym kotom. Wpierw rozrywa je na mniejsze kawałki, których nie musi tak długo gryźć. Podobnie codzienna toaleta. W mówieniu jednak zrobił niezły postęp. Mówi całkiem czysto i zrozumiale, jedynie czasem przewijają się pojedyncze niedociągnięte litery czy seplenienie, lecz zdecydowanie rzadziej niż kiedyś.
  • Jego marzenie o zostaniu przywódcą zostało już stracone. Nie wierzy w to, że kiedykolwiek mogłoby się jeszcze spełnić. Zaprzepaścił swoją szansę.
  • Nie przepada za łowieniem ryb. Łapanie ich zębami jest dla niego niewygodne, dlatego też preferuje polowanie na ziemi. Pewniej czuje się, gdy używa pazurów, w walce również.
  • Gdy zrobi, powie lub nawet pomyśli coś głupiego, często wyzywa się w myślach. Zdarza się też, że te przekleństwa uciekają mu z głowy i rzuca je pod nosem do samego siebie (zwłaszcza, gdy jest sam).

UMIEJĘTNOŚCI

Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: V
Słabe strony: 
  • Naiwność
  • Niezdarność - niestety, jest sporym ciamajdą. Podczas próby polowania zawsze nadepnie na jakąś gałązkę, potknie się o kamyk w pogoni czy nie zauważy rosnącego przed nim drzewa w trakcie biegu. Ma strasznego pecha!
  • Słaby chwyt - przez deformację szczęki jej moc nie jest taka, jak u innych kotów. Ugryzienia Szałwiowego Serca są słabsze niż u normalnego kota, a także łatwiej jest się z nich wywinąć – zarówno przeciwnikom, jak i zwierzynie. 
Mocne strony: 
  • Determinacja - a może bardziej upór? Trudno stwierdzić. Ważne jest to, że jak sobie coś postanowi, to prędzej czy później dojdzie to do skutku. Nie lubi odpuszczać, choć czasem wie, że jest to konieczne. 
  • Chęć pomocy - tego z pewnością nie można mu odmówić. Zawsze rzuca się wszystkim na pomoc, nie myśląc o sobie – nieważne, czy widzi tonącego kociaka, czy może błagającą o pomstę śmierć pobratymca, zrobi wszystko, by pomóc. Można na nim polegać. 
  • Zwinność - zdaje się, że naturalnie przychodzi kocurowi szybkie bieganie czy zręczne przemieszczanie się po po trudnym terenie. Może to sprawka burzowej krwi...

RELACJE

RODZINA

Ojciec - Skowronkowy Odłamek [*] - poznał go i zdał sobie sprawę, że kocur coś przed nim ukrywa. Za każdym razem, gdy medyk Klanu Burzy go widział, to go unikał i Szałwiowe Serce nie rozumie dlaczego. Wie, że kiedyś przyjaźnił się z jego matką, a potem ich drogi się rozeszły. W tej chwili uważa, że Skowronek ją w jakiś sposób skrzywdził i z tego powodu nim gardzi. Nie podejrzewa, że jest to jego prawdziwy ojciec. Nie wie także, że kocur już zmarł.
przybrany: Bursztynowy Brzask [*] - obwinia się o jego śmierć. Wyparł z głowy większość emocji związanych z ojcem i jego odejściem. Zostało mu w głowie tylko wysuszone wspomnienie dobrego wojownika.
Matka - Mandarynkowa Gwiazda - jest przekonany, że nigdy nie odzyska szacunku matki. Nie ma nawet po co się próbować jej przypodobać.
Rodzeństwo - Pierzasta Kołysanka - czuje z siostrzyczką najbliższą więź. Łączy ich nie tylko pokrewieństwo, ale i niepełnosprawność, z którymi oboje muszą nauczyć się żyć. Przez to, że nie jest w tym sam, Szałwikowi jest jakoś... raźniej. Pomimo tego, że niegdyś mieli bliską więź, z czasem oddalili się od siebie.
przyrodnie: Czyhająca Murena - po długich księżycach prowadzenia konfliktu, nareszcie się pogodzili. Mimo to opinia, którą Szałwiowe Serce ma na temat siostry jest skomplikowana. Jako jedyny zna jej sekret i wie o jej zdradzie, o jej kochanku i o tym, że prawdziwym ojcem Klekotka nie jest Mewi Puch. Siostra już nie jest ideałem. Przez pewien czas ta świadomość dodawała mu otuchy, lecz w obliczu własnej zdrady nie potrafi przestać być zazdrosny o jej spokojne życie. Zrobili coś równie okropnego, a to on ponosi za to paskudne konsekwencje.
Sterletowa Łuska [*] - z nim z całego rodzeństwa miał najsłabszą więź. Jego śmierć to gorzkie wspomnienie.
Błękitna Laguna- nie wie, co może o nim powiedzieć. Nie potrafi na niego patrzeć. Pęka z zazdrości, z żalu, z poczucia zdrady, choć jednocześnie wie, że Laguna nie zrobił niczego złego. To on, Szałwiowe Serce, był zdrajcą klanu. Nocniaki zasługiwały na poznanie prawdy.
Partner - brak.
Potomstwo - brak... Jeszcze...

INNE

Źródlana Łuna - miłość jego życia. Nigdy w życiu nie pokocha nikogo tak mocno, jak zdołał pokochać ją. Ich relacja była przypadkiem, była grzechem, może nawet była błędem, jak wszystko stara się go przekonać. On jednak nie potrafi zmienić swoich uczuć. Tęskni za nią. Tak okropnie tęskni.
Kuni Strumyczek - dobra koleżanka, lubi jej towarzystwo.
Gąbczasta Perła - kuzynka, z którą dobrze się dogaduje, najlepiej z młodszej części rodziny.
Srocza Gwiazda [*] - prababka, którą bardzo podziwiał. Do tej pory wspomnienie o niej i ich ostatniej rozmowie przewija się czasem przez jego umysł.
Siwa Czapla, Kijankowe Moczary - koledzy, albo może bardziej "koledzy". Zdarza mu się uciąć z nimi pogawędkę, ale działają mu na nerwy. Szczególnie ten pierwszy po tym, jak rozpowiedział całemu klanu, jak mu zad utknął w dziurze... Częściej na nich wrzeszczy niż się z nimi śmieje, ale oba się zdarzają. Zresztą, oni i tak lgną do niego jak muchy do lepu.
Kolcolistne Kwiecie [*] - wujek z którym ma dziwną relację. Z jakiegoś powodu ciągle pakował się z nim w niekomfortowe rozmowy czy sytuacje. Lubił go, choć gdy podnosił głos, zaczynał się go bać. Jak dobrze, że zmarł przed całym skandalem...
Pluskający Potok [*] - zdrajca, którego przyszło mu zamordować w ramach egzekucji. To wspomnienie dręczy go od księżyców, a sama postać Plusku często pojawia się w snach, by zamienić je w koszmar.
Czereśniowy Pocałunek - to skomplikowane... Po tym, jak został przez nią odrzucony, a wraz z tym zakończyła się ich trwająca całe dzieciństwo przyjaźń, unika wojowniczki jak ognia. Mimo to można czasem zauważyć, jak dyskretnie spogląda w jej stronę, jakby wbrew sobie. Nadal gdzieś w głębi serca ją kocha i właśnie to subtelne uczucie sprawia, że nienawidzi jej bardziej. Nie chce jej kochać. Chce zapomnieć o tym, jakim mysim móżdżkiem był księżyce temu i jak bardzo się przed nią ośmieszył. Tęskni za czasami, gdy się przyjaźnili, lecz nigdy tego nie przyzna. 

SZKOLENIE

Mentor - Sumowa Płetwa [*] - dopiero po tragicznej śmierci docenił swojego dziadka. Naprawdę za nim tęskni. Rysi Bór - nie przepadał za nim i nadal nie przepada. Gdy go dostał, poczuł się gorszy od swojego rodzeństwa i to uczucie zaważyło na ich relacji, która przez resztę szkolenia pozostała chłodna, zdystansowana i pełna zgrzytów. Dodatkowo wystąpił przeciwko niemu, knując wraz z Błękitną Laguną...
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - Borówkowa Słodycz - dobra wojowniczka. Wie, że po egzekucji Plusku i jego własnej zdradzie go nienawidzi i rozumie te uczucia. Co innego może sobie teraz o nim myśleć? Żmijowcowa Wić (tymczasowo) - kot, który niegdyś się w nim podkochiwał. Odkąd Szałwiowe Serce się o tym dowiedział, sprawiało mu to całkiem spory dyskomfort. Nie ma pojęcia, co ten teraz o nim myśli.
HISTORIA

Urodzony w Klanie Nocy pod przywództwem Sroczej Gwiazdy. Przyszedł na świat w miocie Mandarynkowego Pióra i Skowronkowego Odłamku, wraz z siostrą Piórkiem i przyrodnim rodzeństwem Mureną, Łuską i Laguną. Nie był i wciąż nie jest świadomy klątwy, jaką zrzucił na niego Klan Gwiazdy, a tym bardziej tego, jakie tajemnice skrywa przed nim jego rodzina. Jego mentorem został Sumowa Płetwa, przybrany dziadek Szałwiowej Łapy, co nieco rozczarowało młodziaka. Marzył o byciu wziętym pod skrzydło przez kogoś bardziej szanowanego w klanie. Mimo to szybko przywykł do nauczyciela, szkoląc się pilnie pod jego okiem.
Pewnego dnia, na łowieckim patrolu z rodzeństwem, mentorem i ciotką Algową Strugą, zostali zaatakowani przez grupę samotników. Tamtego dnia, z pomocą wojowniczki, zabił jednego z samotników, jednocześnie nabywając bliznę na nosie. Późniejsze przesłuchanie dowiodło, że napad był w pełni zorganizowany, a cała rodzina królewska znalazła się na czyimś celowniku. Był to tylko początek prześladowań, które wkrótce zebrały żniwo w postaci jego dziadka i mentora. Szkolenie ucznia przejął Rysi Bór, młody i niepochodzący z jego rodu wojownik, przez co ich relacje stały się burzliwe. Jakby tego było mało, niedługo po tym jego serce zostało złamane – wyznał ukrywane wcześniej uczucia swojej najlepszej przyjaciółce, Czereśniowemu Pocałunku, która ich nie odwzajemniała. Jakiś czas później Czyhająca Murena związała się z nią, co doprowadziło do konfliktu między rodzeństwem, który trwał długie księżyce.
Gdy nadszedł dzień bitwy z samotnikami, Szałwiowa Łapa wziął w niej udział i zabił swojego przeciwnika. W próbie dokonania odwetu na Salomonie, który pozbawił życia jego ciotkę Zmierzchającą Zatokę, prawie sam zmarł w walce. Na pamiątkę tego wydarzenia pozostała na jego karku szeroka, paskudna blizna. Wschód słońca po tej bitwie został mianowany na wojownika, otrzymując nowe imię: Szałwiowe Serce. Nie minęło dużo czasu, a otrzymał pod swoje skrzydło pierwszą uczennicę, Borówkową Łapę, córkę swojego drugiego mentora. W tamtym czasie jego znajomość ze Źródlaną Łuną, wojowniczką Klanu Klifu, którą poznał na jednym ze zgromadzeń, zaczęła się rozwijać. Szybko spostrzegł, że uczucia, której do niej żywił nie były tylko przyjacielskie, lecz długo skrywał to w sobie, próbując się ich wyprzeć. Przez wiele księżyców ich relacja pozostawała niejasna.
Gdy obóz Klanu Nocy zaatakowała powódź, Szałwiowe Serce odznaczył się dzięki pomocy pobratymcom, za co został doceniony na forum przez Spienioną Gwiazdę. Wraz z tym miejsce miała jednak tragedia – gdy wraz z Bursztynowym Brzaskiem ratował z wody swoją siostrę, Pierzastą Kołysankę, ten niespodziewanie zmarł, nadziewając się na ostrą gałąź i wykrwawiając. Był to okropny cios, który Szałwik zdołał jednak odepchnąć poprzez ciężką pracę przy odbudowach, która zabrała mu czas na żałobę. Przez zaginięcie mentorki, na kilka wschodów słońca przejął szkolenie Żmijowcowej Łapy, swojego sekretnego wielbiciela...
Kilkanaście księżyców po tym wydarzeniu, zdarzyła się kolejna okropność w postaci śmierci jego brata i bratanicy, Sterletowej Łuski i Rozpędzonej Ważki. Zostali oni zamordowani przez samotników, którzy, jak później Szałwiowe Serce sam się dowiedział, byli zamówieni przez Pluskający Potok. Wojownik w końcu przyznał się do winy, utrzymując jednak, że jego celem była Mandarynkowe Pióro. Gdy na rudzielca spadł osąd, Szałwiowe Serce wraz z dwoma wojownikami wykonał na nim wyrok śmierci, co na zawsze odcisnęło na nim piętno.
Gdyby nie obecność Szałwiowego Serca w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, los Czyhającej Mureny i jej kocięcia mógłby być niejasny. Gdy zauważył wrzawę, odgonił od niej dwóch agresywnych samotników, by dowiedzieć się, że jeden z nich był ojcem jej dziecka. Obiecał jej utrzymanie tego faktu w tajemnicy i tamta sytuacja oficjalnie zakończyła ich konflikt. To także on nadał jej synowi imię – Klekotek.
Niedługo później wyznał miłość Źródlanej Łunie i zostali oficjalnymi, choć sekretnymi, partnerami.
Ich sielanka trwała długo, za długo, by nie zostać zauważona przez oczy jego czujnych współklanowców. Pewnego wschodu słońca Błękitna Laguna wskoczył na mównicę, by oznajmić Klanowi Nocy, że Szałwiowe Serce był zdrajcą – bezwstydnie łamał kodeks wojownika, przez księżyce pozostając w relacji z klifiaczką. Z tamtym dniem wszystko w życiu Szałwiowego Serca runęło. Otrzymał karę, która uziemiła go w obozie i stracił zaufanie wszystkich pobratymców. Przyszłość rysuje się przed nim w ciemnych barwach, lecz kto wie, co jeszcze szykuje dla niego Klan Gwiazdy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz