- Do zobaczenia, Różana Woni, Zimorodkowa Łapo i Spieniony Nurcie! - Krzyknęła. Spieniony Nurt miała problemy z zainfekowaną raną po użądleniu pszczoły, więc musiała przyjść do medyków. Czasem sobie myślała, co koty z jej rodziny o niej sądzą. Nie mówiąc o innych. Lubiła Różaną Woń, była świetną kuzynką i miłą kotką. Rozumiała ją w przeciwieństwie do Algi i Zimorodek. Spieniony Nurt za to za bardzo nie znała. Uznawała ją jednak za dość miłą kotkę, godną rodu królewskiego. Jednak czy one odwzajemniały tą sympatię? Nie miała zielonego pojęcia. Kiedy tak myślała zobaczyła, że Mżawka, a w sumie teraz Mżąca Łapa zapraszała ją do rozmowy. Podeszła do niej.
- Tak trochę gorąco… - Powiedziała zamyślona. Teraz jedyne, co zaprzątało jej myśli to rozkaz Tuptającej Gąski. I tym kogo ma wybrać.
***
Wracając z patrolu chciała się położyć i zdrzemnąć, by odpocząć od wszystkich tych myśli, chociaż wiedziała, że tak się nie stanie. Jednak, gdy tylko usłyszała darcie się Krzyczącej Makreli o tym, jak mu niewygodnie na muszelkach oraz argumentację do jakiegoś innego wojownika, że przecież nie może wyrzucić swojej kolekcji ze zniesmaczeniem postanowiła poszukać innego zajęcia. Padło na rozmowę z Mżącą Łapą, która właśnie uśmiechała się do niej życzliwie z drugiego końca obozu. Podeszła więc do niej. Ta zaczęła o czymś nawijać. Nie wiedziała, czy potrzebowała odpowiedzi, ale chyba nie. Może już przyzwyczaiła się do tego, że Mandarynka rzadko odpowiadała? Ona oczywiście nie słuchała. Rozmyślała o wszystkich wyborach, jakich może dokonać. I o tym, że nie ma zielonego pojęcia, co teraz ma zrobić. Przeciągnęła wzrokiem po obozie. Spostrzegła Bratkowe Futro, myjącą swoją sierść. “Ona na pewno by wiedziała co zrobić, przynajmniej tak jej się wydaje” prychnęła w myślach
“Ona przynajmniej nie hańbi swojego rodu” usłyszała od Pierzastego Wdzięku aż trochę się skuliła z bólu.
Wtedy zauważyła że Mżawka się na nią patrzy.
- Wszystko dobrze?
- Tak…chyba…nie wiem… - Mówiła z coraz mniejszym przekonaniem.
- Jak chcesz, możesz mi powiedzieć!
Westchnęła.
- Mżawko… Skąd wiesz, czy ktoś ci się podoba?…ekhem... no wiesz…
<Mżawko?>
Wyleczeni: Spieniony Nurt
Event npc: Różana Woń, Spieniony Nurt, Krzycząca Makrela, Bratkowe Futro
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz