— Hej, Deszczowe Futro, żyjesz? — zapytała Jagodowa Skórka powoli budzącego się ze snu kocura.
Otworzył
cyjanowe ślepia, patrząc się nieprzytomnie dookoła. Czy to już ranek?
Nie potrafił tego stwierdzić. Wczorajszego dnia wrócił ze swojej
kolejnej małej wyprawy poszukiwawczej późno. Był chyba wtedy środek
nocy. Nie potrafił spać od czasu zniknięcia Łezki, mając w głowie to, że
ona prawdopodobnie gdzieś tam czeka na pomoc. Nie powinien zostawiać
obozu bez zastępcy, ale to było silniejsze od niego.
Było wysyłane
kilka patroli poszukiwawczych, ale trop ciągnął się tylko do rzeki.
Żadnego zapachu na drugiej stronie, żadnego w innym kierunku. Po prostu
nagle kończył się przy brzegu. Tak jakby Łezka po prostu zniknęła pod
wodą. Nie mógł sobie wyobrazić scenariusza, w którym jego siostra już
nie żyje, To było dla niego za ciężkie. Przecież ona nie potrafiłaby
zostawić swoich dzieci i klanu, prawda? Prawda??
Gdy jego wizja wreszcie zrobiła się wyraźna, spojrzał otępiały na stojącą nad nim kocicę.
— Hm? — zapytał zaspanym głosem, próbując się szybko ogarnąć — Tak. Tak, żyję, co się stało?
Liliowa kotka tylko pokręciła głową, wzdychając cicho.
— Patrole kupo futra, masz je wyznaczone? — mruknęła, nadal nad nim stojąc.
Gdyby
to było możliwe, Deszczowe Futro prawdopodobnie byłby czerwony ze
wstydu. Nie, oczywiście, że nie. Był za głupi, żeby je sobie obmyślić
wczoraj. Jagodowa Skórka chyba zauważyła jego zmieszanie, więc
uśmiechnęła się współczująco.
— Wiem, że jest ci ciężko, ale musisz
się szybko ogarnąć panie zastępco — westchnęła rozbawiona, pacając go
łapą w czoło — Zrobimy to za ciebie z Jasnym Kłem, a ty przygotuj się na
pierwszą lekcję, jeśli nie zapomniałeś o tym, że masz nową uczennicę.
Niebieski
kocur jęknął cicho, podnosząc się do siadu. Kolejny dzień pełen
obowiązków, kolejny dzień pełen zmęczenia. Jaki on da przykład swoim
przyszłym dzieciakom, na Klan Gwiazdy…
— Dziękuję ci Jagodowa Skórko, nie wiem jak-
— Zacznij się wysypiać, to będzie największa przysługa — skwitowała rezolutnie liliowa, idąc w kierunku wyjścia z legowiska.
Pozostawiony
samemu sobie, spojrzał na swoje łapy, jednocześnie ściągając brwi. Był
zły na siebie, okropnie zły. Co z niego za brat, co z niego za zastępca.
Potrząsnął
nagle głową, odrzucając wszystkie niepotrzebne myśli. Trening. Musi iść
z Porzeczkową Łapą na obchód, pokazać tereny. Popytać tego i owego,
poznać ją lepiej. Pokazać się od tej najlepszej strony.
… żeby go tylko nie uznała za nudziarza z kijem zamiast kręgosłupa.
Ogarnął
szybko swoje kudły, przecierając łapą z lekka podkrążone oczy. W tym
czasie obmyślał przebieg lekcji. Na pewno pójdą jak patrol, obok granic.
Chociaż… może lepiej nie? Kto wie, czasem spotkają Klifiaków, a to może nie skończyć się dobrze. W sumie lepiej
się zapyta? W końcu, jeśli zarządzi, że nie idą, to kotka uzna, że
uważa ją za strachajłę. A jeśli powie, że idą, to okaże się, że ona się
boi. Ta, lepiej zbada grunt. Kto wie, może zapunktuje jako fajny mentor,
jeśli zapyta się jej o zdanie?
Odetchnął głęboko, rozluźniając się, po czym wyszedł z legowiska wojowników z czystą głową.
„Niech to będzie spokojny dzień” pomyślał, rozglądając się po obozie. Połowy kotów już nie było, więc zapewnie Jagódka rozdzieliła koty do patroli. Oh, jak lepiej się od razu poczuł, gdy nie musiał się zastanawiać, kogo powysyłać.
Zerknął
w kierunku kociarni, będą z lekka niezadowolony tym, że pójdzie tam
dopiero po treningu. Szron siedzi tam teraz sama z jego siostrzeńcami,
którzy nie byli okropnymi ziółkami. Miał nadzieję, że Żwirka szybko ich mianuje…
Nagle
dostrzegł ją, czekającą przed legowiskiem uczniów. Porzeczkowa Łapa nie
czekała zniecierpliwiona na początek lekcji. O nie, kocur mógł wręcz
poczuć jej złość po samym wyglądzie jej pyska. To będzie ciekawe
widowisko, mentor opierdzielany przez własną uczennicę za spóźnienie.
Już widział to w swojej głowie. Przyjmie to z pokorą, w końcu sam był na
siebie niesamowicie zły, więc jej się nie dziwił.
Czując na sobie jej zgniewane spojrzenie, podszedł spokojnie z lekko opuszczoną głową do liliowej szylkretki.
— Dzień dobry Porzeczkowa Łapo… — przywitał się kocur wesoło, patrząc na nią niepewnie.
To chyba nie będzie spokojny dzień.
<Porzeczkowa Łapo? twój mentor prosi o łaskę TvT>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Burzy i Owocowym Lesie!
(trzy wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz