Kiedy tylko młoda matka usłyszała przeraźliwy pisk swojego syna ruszyła mu na pomoc. Jego braciszek przygniótł kocurka przez co tamten nie mógł oddychać. Głuszcowa Łapa złapała Baranka za kark i odsunęła go od syna.
- Kochanie, nie, nie!- pisnęła kładąc wyrywającego się z jej uścisku kocurka- nie wchodzimy na braciszka.
Zaczęła odruchowo lizać liliową kuleczkę w celu uspokojenia nie tylko jego ale i siebie. Gdy mały kotek przestał się szamotać przeniosła swoją uwagę na roztrzęsioną Kózkę. Zrobiła to samo co z pierwszym synem tuląc się do małego.
- Już kochanie...wszystko w porządku, mama tu jest- wymruczała najczulej jak umiała kończąc lizać dzieciątko. Odsunęła się biorąc duży wdech, bycie królową okazało się dużo cięższe. Mimochodem przypomniała sobie o srebrnym futerku swej miłości a w jej sercu pojawiło się ukłucie. Świeża rana dalej jej mocno doskwierała. ,,Nie myśl o nim Głuszko, to był okropny kocur" pouczała się po raz kolejny. Lecz nic jej to nie dało.
Gdy kolejnego dnia otworzyła oczy przed jej obliczem już ktoś stał. Zdezorientowana skuliła się w bezpieczną pozycję chroniąc swe najdroższe dzieci. Dopiero po chwili brązowa plama uformowała się z jej dawną mentorkę, Klonową Sadzawkę. Wojowniczka ściągnęła uszy widząc dzikie przerażenie na pysku uczennicy. Zaśmiała się jednak krótko widząc, że sama jest przyczyną.
- Przepraszam Głuszcowa Łapo!- miauknęła siadając obok kotki.
- Nie szkodzi...ale mogłabyś nie budzić mnie tak nagle- westchnęła królowa ziewając mocno- powiedz, co cię tu sprowadza?
- Ciocia Klonik chciała zobaczyć maluszki.
Głuszcowa Łapa, wielce zdziwiona tą odpowiedzią, odsłoniła swoich synków. Kózka zamrugał parę razy i kichnął na brata który w odwecie pacnął go łapą. Mniejszy z synków odpowiedział cichym piskiem i przyciśnięciem się do matki, natomiast Baranek poszedł za nim gramoląc się na brzdąca. Ponownie, Głuszcowa Łapa musiała ratować sytuację kładąc liliowego synka na swoich łapach. Mrucząc ,,brzydki Baranek, fe!" rozbawiła wielce Klonową Sadzawkę której ogon zadrgał, podobnie jak wąsiki.
- Po kim on ma ten charakterek, co? Na pewno nie po tobie.
Zapadła potworna cisza. Terminatorka wpatrzyła się w swoje, jeszcze drżące ze złości, kocię przypominając sobie po raz kolejny Zamieć. Do jej oczu napłynęły łzy, chciała znów się rozpłakać, ale nie potrafiła. Wyparła już fakt, że kiedykolwiek go kochała przelewając całą miłość na ich dzieci. To one się teraz liczyły, one nigdy jej nie opuszczą. Widząc zakłopotanie w jakie prowadziła ją Klonowa Sadzawka, wojowniczka chrząknęła po czym zabrała głos:
- No tak...hej, wracasz później do treningu?
- Sama nie wiem, nie nadaję się chyba do tego- przyznała Głuszka grzebiąc w meszku łapą- jestem beznadziejna, jeśli chodzi o walkę.
- Hej, no nie! Szło ci świetnie przez ostatnie dni- pocieszyła ją mentorka. Jednak rzecz o której nie wiedziała to to, że fakt, kotka stała się lepsza, ale tylko dzięki pomocy Zamieci. Głuszka zacisnęła mocniej pazury wzdychając głośno.
- Dziękuję, przemyślę to.
Dwie kotki porozmawiały jeszcze chwilę po czym Klonowa Sadzawka wyszła pozostawiając terminatorkę samą z jej myślami, nie licząc jej przeuroczych młodych.
<<Koziołku? Co odwalisz teraz?>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz