Kiedy tylko ogon Miodowego Serca zniknął kotce z pola widzenia odetchnęła ciężko.
- Niech uda jej się bez żadnych problemów dotrzeć do klanu...
Po cichym miauknięciu dość szybkim krokiem ruszyła ku wyjściu. Na dworze było nieprzyjemnie, chłodno i wietrznie. Czym prędzej wbiegła przez uchylone drzwi do domu. W jej pokoju panowało przyjemne ciepło, które było o wiele lepsze od mroźnego i niebezpiecznego dworu. Pieszczoszka ostrożnie odłożyła kotkę do małego legowiska, które znajdowało się w drapaku i polizała ją czule po łepku. Teraz musiała biec po drugie kocię. Nie chciała by młodziutki kocurek zwrócił na siebie uwagę psów, łasic czy innych paskudztw. Paroma sprawnymi susami pokonała ponownie tą samą drogę, tylko że tym razem z ciemnym, cichutkim samczykiem. Podczas wędrówki do pokoju Tuni zaczął się wiercić, co lekko utrudniło pieszczoszce przenoszenie go. Nareszcie weszła do średniego pomieszczenia z legowiskami, miskami i zabawkami. Powolutku odłożyła kocurka obok jego siostry i zamruczała. Zostało tylko czekać, aż dwunodzy wrócą. Ostatnio jest dużo ruchu, bo zbliża się pora nagich drzew i trzeba było znów kupić ciepłe "Czapki" i puszyste węże, które są nazywane "Szalikami". Brązowooka weszła do mini domku i otuliła swoje dzieci ogonem. Nie miała mleka, ale słyszała, że dwunodzy wymyślili mleko, które można kupić! W pewnej chwili do pokoju weszła Pani. Najpierw normalnie podeszła do swojej podopiecznej, ale gdy zobaczyła młode, aż zamarła i zawołała jej partnera. Pan zdziwiony patrzył na małe kulki, co jakiś czas spoglądając na calico. Wreszcie i tak się uśmiechnął, poklepał nową matkę po głowie i powiedział coś do kobiety. Małżeństwo szybko wyszło i przymknęło drzwi, a zza nich było słychać ich rozmowy.
***
Po dwóch godzinach Mężczyzna znów wszedł do pokoju, ale tym razem z jakąś buteleczką jakby idealną dla kociaka wypełnioną... mlekiem! Dwunóg ostrożnie uniósł szaro-białą kulkę i równie delikatnie podsunął jej tak zwany "Smoczek" pod pyszczek. Maluch od razu zaczął pochłaniać płynny pokarm. Po opróżnieniu całej stołówki dwunóg odłożył ją, a wziął małą miseczkę i napełnił butelkę białym jedzonkiem.
***
Kocur został nazwany Virus, a kotka Verona. Młode miały już prawie księżyc. Ich niebiesko-szare oczka nie wykształciły jeszcze końcowej barwy. Tunia powoli oprowadzała je po najbliższym otoczeniu i uczyła co jest czym. Co prawda nie chodziły jak jakieś księżniczki czy inne królowe, a jedynie ostrożnie chodził. Nie skakały też za bardzo, choć i tak czasem ktoś kogoś przewrócił. Drugą sprawą była higiena. Nauka załatwiania potrzeb do kuwety nie była łatwa, bo i tak zawsze ktoś zostawił po sobie śmierdzący ślad w rogu pokoju, czy za drapakiem. Kolejną sprawą była ich dieta. Właściciele kotków kupili jedną, nową, niebieską miskę w żółte pszczółki, a w niej często były kaszki z mlekiem. Po ich posiłku zawsze było wszędzie brudno. To ich łapki lub pyszczki, a to znowu na dywaniku leżało trochę kaszki.
- Vero, kochanie, obudź się, śniadanko czeka. - miauknęła cicho i trąciła córkę nosem w policzek. Szaro-białe kociątko otworzyło lekko ślepka i ziewnęło.
<Veruś?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.W Klanie Nocy
doszło do ataku na książęta, podczas którego Sterletowa Łapa utracił jedną z kończyn. Od tamtej pory między samotnikami a Klanem Nocy, trwa zawzięta walka. Zgodnie z zeznaniami przesłuchiwanych kotów, atakujący ich klan samotnicy nie są zwykłymi włóczęgami, a zorganizowaną grupą, która za cel obrała sobie sam ród władców. Wojownicy dzień w dzień wyruszają na nieznane tereny, przeszukując je z nadzieją znalezienia wskazówek, które doprowadzą ich do swych przeciwników. Spieniona Gwiazda, która władzę objęła po swej niedawno zmarłej matce, pracuje ciężko każdego wschodu słońca, wraz z zastępczyniami analizując dostarczane im wieści z granicy.Niestety, w ostatnich spotkaniach uczestniczyć mogła jedynie jedna z jej zastępczyń - Mandarynkowe Pióro, która tymczasowo przejęła obowiązki po swej siostrze, aktualnie zajmującej się odchowaniem kociąt zrodzonych z sojuszu Klanu Nocy oraz Klanu Wilka.
W Klanie Wilka
Kult Mrocznej Puszczy w końcu się odzywa. Po księżycach spędzonych w milczeniu i poczuciu porzucenia przez własną przywódczynię, decydują się wziąć sprawy we własne łapy. Ciężko jest zatrzymać zbieraną przez taki czas gorycz i stłumienie, przepełnione niezadowoleniem z decyzji władzy. Ich modły do przodków nie idą na marne, gdyż przemawia do nich sama dusza potępiona, kryjąca się w ciele zastępczyni, Wilczej Tajgi. Sosnowa Igła szybko zdradza swą tożsamość i przyrównuje swych wyznawców do stóp. Dochodzi do udanego zamachu na Wieczorną Gwiazdę. Winą obarczeni zostają żądni zemsty samotnicy, których grupki już od dawna były mordowane przez kultystów. Nowa liderka przyjmuje imię Sosnowa Gwiazda, a wraz z nią, w Klanie Wilka następują brutalne zmiany, o czym już wkrótce członkowie mogli przekonać się na własne oczy. Podczas zgromadzenia, wbrew rozkazowi liderki, Skarabeuszowa Łapa, uczennica medyczki, wyjawia sekret dotyczący śmierci Wieczornej Gwiazdy. W obozie spotyka ją kara, dużo gorsza niż ktokolwiek mógłby sądzić. Zostaje odebrana jej pozycja, możliwość wychodzenia z obozu, zostaje wykluczona z życia klanowego, a nawet traci swe imię, stając się Głupią Łapą, wychowanką Olszowej Kory. Warto także wspomnieć, że w szale gniewu przywódczyni bezpowrotnie okalecza ciało młodej kotki, odrywając jej ogon oraz pokrywając jej grzbiet głębokimi szramami.W Owocowym Lesie
Społecznością wstrząsnęła nagła i drastyczna śmierć Morelki. Jak donosi Figa – świadek wypadku, świeżo mianowanemu zwiadowcy odebrały życie ogromne, metalowe szczęki. W związku z tragedią Sówka zaleciła szczególną ostrożność na terenie całego klanu i zgłaszanie każdej ze śmiercionośnych szczęki do niej.Niedługo później patrol składający się z Rokitnika, Skałki, Figi, Miodka oraz Wiciokrzewa natknął się na mrożący krew w żyłach widok. Ciało Kamyczka leżało tuż przy Drodze Grzmotu, jednak to głównie jego stan zwracał na siebie największą uwagę. Zmarły został pozbawiony oczu i przyozdobiony kwiatami – niczym dzieło najbardziej psychopatycznego mordercy. Na miejscu nie znaleziono śladów szarpaniny, dostrzeżono natomiast strużkę wymiocin spływającą po pysku kocura. Co jednak najbardziej przerażające – sprawca zdarzenia w drastyczny sposób upodobnił wygląd truchła do mrówki. Szok i niedowierzanie jedynie pogłębił fakt, że nieboszczyk pachniał… niedawno zmarłą Traszką. Sówka nakazała dokładne przeszukanie miejsca pochówku starszej, aby zbadać sprawę. Wprowadziła także nowe procedury bezpieczeństwa: od teraz wychodzenie poza obóz dozwolone jest tylko we dwoje, a w przypadku uczniów i ról niewalczących – we troje. Zalecana jest również wzmożona ostrożność przy terenach samotniczych. Zachowanie przywódczyni na pierwszy rzut oka nie uległo zmianie, jednak spostrzegawczy mogą zauważyć, że jej znany uśmiech zaczął ostatnio wyglądać bardzo niewyraźnie.
W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz