Kotkę zaskoczył jej nowy uczeń, zjawił się szybciej niż ona by tego chciała. Mimo to powitała go z uśmiechem. Zauważyła jego czyste futro, kolejny punkt za który musiała go pochwalić. Była zadowolona z tego, że została wybrana na mentora, tym bardziej cieszył ją fakt, że dostała tak chętnego do nauki kota jak Bobrza Łapa. Przeciągnęła się leniwie ostatni raz otwierając pysk by ziewnąć po czym zaczęła:
- Dzisiaj mam zamiar pokazać ci tereny, potem może starczy nam czasu na trochę walki, co ty na to?- zapytała przyjaźnie kierując się w stronę wyjścia. Bobrza Łapa podskoczył radośnie biegnąc za mentorką. Usłyszała głośne ,,Tak!” i już znała plan na dzisiejszą lekcję.
W głowie ułożyła sobie cały scenariusz, do południa będą zwiedzać tereny, później wrócą na szybki obiad, następnie, jeśli kocurek będzie miał ochotę, wyjdą niedaleko obozu poćwiczyć walkę. Aktualnie kierowali się w stronę rzeki, głównej ,,atrakcji” Klanu Nocy. Radosny Bobrza Łapa dreptał tuż obok dumnej Porannej Łani która wypatrywała ewentualnych niebezpieczeństw. Na szczęście podczas suszy mało stworzeń wyściubiało nos po za swoje jamy, wszyscy obawiali się żaru.
Nad rzeką znaleźli się w kilka chwil. Kotek podszedł do tafli błękitnej wstęgi i zanurzył w niej łapkę. Wyjął ją zaraz po czym podsumował swoje przełomowe odkrycie:
- Mokra.
Poranna Łania zaśmiała się podchodząc do ucznia, siadała tuż obok niego wpatrując się w drugi brzeg. Nic więcej jak trzciny i drzewa, żadnego klanu. Nie było to ciekawe miejsce więc mentorka postanowiła zabrać czarnego kotka dalej.
Szli wzdłuż rzeki kierując się w stronę Drogi Grzmotu. Chciała szczególnie pokazać mu to okropne miejsce, przestrzec przed wchodzeniem na nie. Bóbr przez cały czas wesoło skakał obok Łani oglądając cały świat. Raz próbował nawet złapać motylka, o dziwo, wyszło mu. Przyniósł owada w pyszczku i pokazał go kotce. Ta kiwnęła głową z uznaniem i posłała mu promienny uśmiech.
Bobrza Łapa zakrył łapką nos kiedy znalazł się blisko docelowego miejsca.
- Co tu tak śmierdzi?- zapytał marszcząc brwi.
- To Droga Grzmotu, nie polecam na nią wchodzić. Podróżują tędy potwory z dwunożnymi w brzuchach. Te bestie są znane z tego, że zabijają koty które wkroczą na ich ścieżkę. Dlatego nie wolno po niej spacerować.
Bobrza Łapa położył uszy spoglądając z przerażeniem na czarne pasmo. Zasyczał i odsunął się od niego na kilka kroków, Łania poszła za nim, nie miała zamiaru spędzać ani chwili dłużej przy tym okropnym miejscu.
Po skończonych obchodach, zgodnie z planem, wrócili do obozu. Poranna Łania wybrała ze stosu małą myszkę natomiast Bóbr zabrał zajączka. Tak jak się spodziewała, usiadł tuż obok niej. Nie przeszkadzało jej towarzystwo małego kocurka, nawet jej się to podobało. O jednego przyjaciela więcej! Pszczeli Miód akurat wybrała się na polowanie z Jagodowym Futrem, nie mogła towarzyszyć więc łaciatej kotce.
Po skończonym posiłku Bobrza Łapa zatrzymał swą mentorkę. Wskazał jej wyjście z obozu a ta przypomniała sobie o obietnicy jaką mu złożyła.
- Czyli chcesz wyjść jeszcze na mały trening?- zapytała. Wiedziała, że nadchodzi wieczór, nie chciała zostać po za obrębami obozu dłużej niż do zachodu słońca, jednak nie w smak było jej zawieźć swojego pierwszego ucznia. Czekała zatem na odpowiedź Bobra.
<<Bober, idziemy? :v>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz