Kocur otworzył oczy i oślepił go blask porannego słońca. Kolejny dzień suszy, która chyba miała trwać do końca świata. Większość kotów była już na nogach, ale niektóre, na przykład Pszczeli Miód, jeszcze spały. Machnął puszystą kitą i wyszedł z legowiska wojowników. Chciał zorganizować patrol, jednak wpierw postanowił się przywitać z Malinową Gwiazdą. Kotka była ostatnio w złym stanie i robił wszystko, aby czuła się jak najlepiej. Część kotów uważała suszę za karę od Gwiezdnego Klanu za zabranie części terytorium Klanu Burzy. Ale dlaczego oni mieliby się na nich gniewać? Bardziej obawiał się ataku ze strony Klanu Burzy, ale na razie nic nie mógł zrobić.
Okazało się, że Malinowej Gwiazdy nie ma w legowisku. Było to dziwne, bowiem ostatnimi czasy kotka cały czas tam siedziała, nie licząc krótkich wyjść na miejsce przemówień i spacerów ze swym partnerem. Postanowił jej poszukać, a potem wrócić do swoich obowiązków. Wyszedł z obozu, a następnie zaczął chodzić po terenach klanu Nocy, nie omijając też tych nowych, od klanu Burzy. Nagle wyczuł dym i usłyszał krzyk.
To przecież Malinowa Gwiazda! Kuśtykała w jego stronę, trzymając w pyszczku jakieś kocię. Podbiegł do niej, a ta upadła, wypuszczając kwilącego malucha.
- Płomienna Pręgo! Jak dobrze, że tu jesteś.
- Malinko, co to ma znaczyć? Czemu całe twoje futro jest zwęglone? - kocicy zrzedła mina.
- P-pożar. On pochłania wszystko. Pochłonął też mnie. Za karę od Klanu Gwiazdy.
- Nie, nie możesz tak mówić! Klan Gwiazd nie zrobiłby czegoś takiego! - wykrzyknął.
- A jednak. Ale zasłużyłam. Byłam złą liderką. - Płomienny nic nie powiedział na te słowa, ale pokręcił przecząco głową. Potem kotka wychrypiała: - Ale teraz ty będziesz liderem. Mam nadzieję, że najlepszym i że poprowadzisz klan Nocy do potęgi, jakiej nie zaznał od czasów Czarnej Gwiazdy. - zamilkła na krótką chwilę, krótszą niż trzy uderzenia serca, po czym dodała, patrząc czule na kociaka: - To jest Dryf. Znalazłam go przed chwilą porzuconego na naszych terenach. Zabierz go do obozu i obiecaj, że będziesz o niego dbać jak o własnego syna. - w głowie kocura zawirowały różne myśli, jednak liznął partnerkę po karku i powiedział:
- Obiecuję.
Chwilę potem przestała oddychać. Malinowa Gwiazda nie żyła.
Płomiennorudy kocur wziął w swój potężny pysk kociaka i pomknął do obozu, aby ostrzec resztę klanu. Gnał tak, jakby ogień był tuż przy jego skórze, choć jeszcze był on dość daleko, aby móc ewakuować cały klan. Każde uderzenie serca więcej było cenne. W tym biegu nie zważał na suszę, na ciężar w postaci kociaka, na fakt, że bolą go łapy. Półdługie futro napuszyło się przez opór powietrza, tak że kot sam wyglądał jak jeden z żarzących się płomieni na tle nietkniętego jeszcze lasu. Nie zauważył, że niebo zachmurzyło się mocno i zaczęły z nieba spadać pierwsze krople dawno upragnionego deszczu.
- Płomienna Pręgo, czemu cię nie było? Miałeś ustalić poranny patrol. I co to za kociak? - zasypał go pytaniami wypowiedzianymi oskarżającym tonem Szkarłatny Wicher. Ten jednak odtrącił go i kilkoma susami dotarł do powalonego pnia, gdzie zawsze stała Malinowa Gwiazda.
- Niech wszystkie koty natychmiast się zbiorą! - krzyknął. Koty powychodziły, niektóre patrząc z niesmakiem na to, że zwykły zastępca ot tak wchodzi sobie na miejsce lidera. W oczach większości jednak malował się strach. Gdy każdy stanął przy miejscu spotkań (na szczęście wszyscy byli w obozie), zaczął przemawiać czystym, mocnym głosem: - Nadchodzi pożar. Malinowa Gwiazda nie żyje właśnie z tego powodu, ponieważ uratowała tego kociaka przed ogniem. - wskazał głową na szarego kocurka, kulącego się pod pniem. - Musimy ewakuować cały klan, bo boję się, że pożoga dotrze do naszego obozu. Na szczęście poza Dryfem nie mamy żadnych kociąt ani starszych w Klanie, więc powinniśmy dać radę przepłynąć przez rzekę. - objął spojrzeniem złotych oczu wszystkie koty, po czym dodał: - Musimy uciekać. Nie mamy wiele czasu. Uczniowie będą pierwsi, za nimi popłynie reszta wojowników, a na samym końcu będę ja. A teraz zbierajmy się i w nogi! - zeskoczył z powalonego pnia i dał znak, by wszystkie koty uciekały w kierunku rzeki. Dzieci Czarnego Piórka wybiegły pierwsze, za nimi była sama Czarne Piórko, dalej wojownicy, których różnokolorowe futra mieszały się w tłumie. Kocur wziął z pysk nic nierozumiejącego Dryfa i wyszedł za resztą klanowiczów.
Szybko dotarli do prawie wyschniętej rzeki. Normalnie była ona zbyt głęboka i szeroka, aby bez problemu przypłynąć na drugi brzeg, ale teraz poziom wody trochę opadł, a gdzieś w połowie Płomienny dojrzał wysepkę, dość małą, ale wystarczy, aby pomieścić wszystkie koty.
- Posłuchajcie! - krzyknął, a wszystkie koty zwróciły głowy w jego stronę. - Nie damy rady wszyscy przepłynąć do końca rzeki. Dlatego dopływamy na tę wysepkę, która powstała przez suszę. Tam przetrwamy jakoś noc, a następnego dnia wyznaczę grupę kotów, która wraz ze mną pójdzie ocenić szkody wyrządzone przez pożar. - koty kiwnęły głowami, choć niektórzy niechętnie i weszli do wody. Młodzi terminatorzy bądź co bądź świetnie sobie radzili w wodzie, jako koty klanu Nocy. Gdy wszyscy weszli, on również rzucił się w odmęty rzeki, trzymając mocno Dryfa.
* Kiedy już jest po pożarze i koty wróciły do obozu, który na szczęście słabo ucierpiał*
Prawie cały las na terenie klanu Nocy ucierpiał. Wszędzie były zwęglone szczątki drzew i krzewów, czasem znajdowało się jakąś myszkę lub zająca - oczywiście wszystko było martwe. Koty wróciły do obozu, gdzie Płomienna Pręga zwołał kolejne zebranie klanu.
- Jak już wszyscy wiecie, Malinowa Gwiazda zmarła w pożarze. Klan Nocy nie ma na razie lidera, więc ja, jako jej zastępca wybieram się do Księżycowej Zatoczki wraz z... - popatrzył na uczniów i po chwili wahania powiedział: - ... wraz z Jastrzębią Łapą. Poranna Łaniu, Szkarłatny Wichrze, Czarne Piórko, proszę was o pilnowanie obozu do czasu powrotu mojego i Jastrzębiej Łapy. Koniec zebrania. - wszedł z pnia i kiwnął głową na Jastrzębią Łapę.
- Musimy wpierw zjeść specjalne zioła, które zahamują uczucie głodu. Musimy mieć siły na dojście do zatoczki. - kocurek kiwnął głową, jednak jego mina wskazywała, że nie miał ochoty jeść żadnego zielska.
Obydwoje przeszli Głęboką Ścieżką część drogi prowadzącej do Księżycowej Zatoczki. Tam nakazał uczniowi czuwać, na co ten tylko prychnął. Położył się przy samej Zatoczce i zamknął oczy.
Gdy je otworzył, ujrzał kocie sylwetki, emanujące blaskiem. Ich oczy płonęły ogniem, a same w sobie były oszałamiające, ale też przytłaczające. Otaczały go, a on sam rozwarł ślepia ze zdumienia. Nigdy nie przeżył niczego podobnego. Jeden z kotów nagle wystąpił.
- Nakrapiany Kwiat! - wykrzyknął, a przestrzeni rozniosło się echo.
- Tak się cieszę, że cię znowu widzę, mój synu. - głos szylkretowej był pełen wzruszenia i szczęścia. - Jestem taka dumna, że z maleńkiego kociaka wyrosłeś na wspaniałego wojownika, zastępcę, a teraz samego lidera. Chciałabym, abyś prowadząc swój klan posiadał łagodność, aby koty wiedziały, że jesteś dla nich też przyjacielem. - posłała mu ostatni uśmiech, po czym wycofała się. Wystąpił inny kot, którego Płomienny pamiętał jak przez mgłę. Wodna Gwiazda.
- Płomienna Pręgo, zostaniesz czwartym liderem potężnego klanu Nocy, więc sam musisz być potęgą, aby inni widzieli, że z tobą się nie zadziera. - powiedział kocur. Zaraz po nim nadeszła sama Malinowa Gwiazda.
- Cieszę się, że uratowałeś klan przed pożarem. Ja nie byłam silna, więc tobie chcę dać siłę, byś był największym liderem, jakiego znał las. - uśmiechnęła się. Zaraz po niej podeszły inne znane mu koty: Lodowe Serce, Osia Łapa, Biedronia Łapa, Wybladłe Wspomnienie, Kryształowa Łapa oraz Poranna Rosa wraz ze swymi darami. Poza siłą, potęgą oraz łagodnością otrzymał też sprawiedliwość, ciepło, rozsądek, zaufanie, odwagę, pewność siebie. Został też mianowany Płomienną Gwiazdą. Obraz kotów rozpłynął się, coś nakazało mu zamknąć oczy. Gdy otworzył je, znowu leżał przy Księżycowej Zatoczce. Było ciemno. Podszedł do Jastrzębiej Łapy, który zasnął. Kocurek otworzył oczy i spojrzał nieprzytomnym wzrokiem.
- Już wracamy?
- Tak.
- Ale jest ciemno... - mruknął. - Nie możemy zaczekać do rana? - rudy kot zamyślił się.
- Niestety, ale nie. Musimy być rano w obozie. - odparł i lekko trącił ucznia. Ten obdarzył go zirytowanym wzrokiem, ale posłusznie wstał i poszedł za nim. Ponieważ był środek nocy, nikogo nie spotkali po drodze.
Kocur po raz kolejny zwołał zebranie.
- Właśnie wraz z Jastrzębią Łapą wróciłem z wyprawy po imię lidera i dziewięć żywotów. Teraz, jako nowy przywódca Klanu Nocy pragnę wybrać swojego zastępcę. - zamilkł. Powiódł wzrokiem po wszystkich zebranych kotach. A zebrał się cały klan. Wszyscy wyczekiwali na to, co powie. W powietrzu wisiała atmosfera olbrzymiego napięcia.
- Pragnę, aby moją zastępczynią została Czarne Piórko. Udowodniła ona nieraz swoją lojalność klanowi, wyszkoliła wielu uczniów na świetnym wojowników. Uważam, że powinna pełnić to stanowisko. - pominął fakt, że Czarne Piórko prawdopodobnie miała pierwszy miot kociąt z kocurem z innego klanu, ale czy on był lepszy? Miał pewność, że to ona będzie najlepsza na tym szczeblu w hierarchii. W obozie zapadła na chwilę cisza przepełniona szokiem. A potem koty zaczęły miauczeć aprobująco i skandowały imię nowej zastępczyni, na przemian z imieniem lidera. Płomienna Gwiazda spojrzał w niebo.
Nastaną zmiany. Nie da się od nich uciec, bo są częścią życia. Ale można nimi kierować...przynajmniej w najbliższym obrębie.
<The end, Jastrzębia Łapa otrzymuje 15% do treningu.>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Kres panowania Judaszowcowej Gwiazdy kryję się niemal a rogiem; wszyscy o tym wiedzą. Nie każdy jest jednak gotowy na zmiany, które nadejdą po odejściu aktualnego lidera na Srebrną Skórkę. Nastroję w Klanie Klifu są na pierwszy rzut oka dobre i spokojne; konflikt z Klanem Wilka zdążył powoli odejść w zapomnienie, nawet jeśli tereny nie zostały jeszcze odzyskanę, a burzliwa sytuacja z samotniczkami zdaję się być już jedynie koszmarem przeszłych księżyców. Po nocach jednak słychać szepty... Duża część Klanu Klifu nie jest przychylna swojej zastępczyni, która już zdaje się przygotowywać do wprowadzenia się do nowego legowiska. Koty snują domysły, rozmawiają, krytykują nie tylko Pikującą Jaskółkę, ale i nie odpuszczają na starość Judaszowcowej Gwieździe, który nie słynie z podejmowania decyzji, które przypadają do gustu ogółowi. Może się wydawać, że rodzina, której zapisane miało być w gwiazdach uratowanie nadmorskich kotów, nie jest jednak tak pobłogosławiona, jak uważano. Konflikt lidera ze swoim przybranym synem Mirtowym Lśnieniem, a również tajemnicze kocięta, których doczekała się jego adoptowana córka Źródlana Łuna... To wszystko pokazuję kruchość i niestabilność rzekomej gwiezdnej opatrzności. Ciemne cienie rzucane są na tereny Klanu Klifu, a widok spadającego powoli mewiego pióra może być ostatnim, co będzie ci dane dostrzec. Niczym mroczny omen, ptaki krążą nad Klifiakami, czyhając na nich jak na swoje bezbronne ofiary. Atakują niespodziewanie, szybko i z niesamowitą wytrwałością; bezpiecznym nie jest nawet najbardziej doświadczony wojownik. Czy Klan Klifu zdoła odzyskać wewnętrzną stabilność? Czy krzyki skrzydlatych drapieżników przestaną w końcu zwiastować śmierć? Czy koty powrócą na drogę, którą rzekomo oświetla Klan Gwiazdy?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No i to rozumiem! :D
OdpowiedzUsuńMam ojca lidera i najlepszą przyjaciółkę zastępczynię!
~Słoneczny Świetlik
mam matkę zastępczynię, wujka przywódcę i zostałam zabrana do zatoczki, łombo combo, bitch
OdpowiedzUsuńHehe.
OdpowiedzUsuńMam Świetlikową Ścieżkę, córkę Malinowej Gwiazdy, dawnej liderki Klanu Nocy i jej partnera, obecnego lidera Płomiennej Gwiazdy, syna Czarnej Gwiazdy. Poza tym jej ojciec jest również ojcem dzieci Milczącej Gwiazdy co daje jej powiązanie z liderką Klanu Wilka. Jako iż Milczka jest siostrą Szramy łączy to Świetlika z Klanem Lisa. Mały bonus - Sowa ma związek z Wilczą Gwiazdą co daje Świetlikowi połączenie z jego córką Jelenią Gwiazdą. Jeśli chodzi o połączenie jej z Klanem Burzy - jej mentorka i swego rodzaju kuzynka jest siostrą Lamparciej Gwiazdy czyli wychodzi na to, że lider jest i kuzynem Świetlika. Jeśli bym się uparła wytknęłabym jeszcze jej pokrewieństwo z Błękitną Burzą który jako wybraniec ma jakiś związek z wybrańczynią Klanu Klifu - Piaszczystą Mgłą która jest córką Onyksowej Gwiazdy, ale i matką dwóch pierwszych synów Kruczej Gwiazdy.
*Kiedy uświadamiasz sobie jak epickiego masz kota*
Więc podsumowując mogę wymienić w jej historii takich liderów jak Wilcza Gwiazda, Jelenia Gwiazda, Czarna Gwiazda, Sowa, Szrama, Malinowa Gwiazda, Płomienna Gwiazda, Milcząca Gwiazda czy Lamparcia Gwiazda.
nie bardzo :)))
OdpowiedzUsuńkurde bele, usunęło mi prawie cały komentarz - Jastrząb jest twoim bratem ciotecznym, więc jednocześnie ma takie same połączenia z innymi, jak Świetlikowa. A Jaszczomp i tak jest najlepszy na świecie <D
OdpowiedzUsuńBo Piorun to brat Płomiennego i wujek Świetlikowej, a także (sekretny) ojciec Jastrzębia. On w Milczce się zakochał.
Usuń