Kocur wpatrywał się uważnie w parę tych błyszczących oczu. Przez krótki moment przemknęła mu myśl, czy to nie szpieg z Klanu Wilka, który miał zaskoczyć Płomienia. Kątem oka zobaczył jednak przestraszony pysk niebieskiej kotki i wiedział już, że to nie może być nikt sprowadzony przez Milczącą Sadzawkę. Wydał agresywny syk, który na pewno dotarł do uszu odbiorcy... o ile je ma. Nagle ślepia zniknęły i usłyszeli łamane gałązki i szeleszczące liście. Czyli napastnik uciekał, nawet nie dbając o to, czy ktoś go nie usłyszy.
-Co teraz robimy?- szepnęła Milcząca Sadzawka.
-Niech ucieka, o tej porze niewiele zdziałamy.- rzekł powoli- Ale nie zostawię tak tego. Może samotnik i pieszczoszka nie wydają się być niebezpieczni, jednak nigdy nie wiadomo. Trzeba będzie poszukać ich legowiska- jeśli rzeczywiście doczekali się kociąt, to muszą jakieś mieć.- podniósł głowę i spojrzał prosto w oczy zastępczyni. Ta na króciutką chwilkę zaniemówiła, jednak gdy przemówiła, głos miała spokojny.
-Dobrze. Czyli jutro znowu się spotykamy?- rudy kot zawahał się chwilę. Z jednej strony nie chciał mieszać kotki w sprawę oraz narażać jej i siebie samego na możliwość przyłapania przez któryś z klanów, z drugiej jednak to ona powiadomiła go o swoich podejrzeniach i wierzył, że również będzie chciała pójść z nim. No i nierozsądnie wyruszać na śledztwo samemu.
-Tak. O tej samej porze, w tym samym miejscu. I nikomu nie mów o tym, co robimy, dobra?
-Myślisz, że cię wydam?- fuknęła ze złością. Obdarzył ją kolejnym spojrzeniem, a tej mina złagodniała, na pyszczku zagościło też coś w postaci uśmiechu.
-Nie, ufam ci. Ale jeśli ktoś się dowie to następne zebranie spędzimy na kłótni a Klan Gwiazdy się rozgniewa.
-Rozumiem.- rzekła cichutko. Po tym nastąpiła chwila milczenia.- Too...Do zobaczenia.- Płomienny kiwnął głową po czym powoli oddalił się na tereny swojego klanu. Nie patrzył do tyłu. Gdyby jednak spojrzał, zauważyłby że Milcząca wcale nie zrobiła tego co on, tylko jeszcze długą chwilę stała i wpatrywała się w niego.
***
Szedł. Nie miał pojęcia, dokąd i dlaczego tak pewnie zmierza, ale czuł, że to co robi jest bardzo ważne, więc nie zwalniał. Obok niego dreptała cicho niebieska kotka z Klanu Wilka. Otworzył pysk, chłonąc zapachy- woń żółknącej trawy, opadających liści i jeszcze czegoś. Zapach obrzydliwy, cuchnący śmieciami, wręcz nie do zniesienia. Poza tym jeszcze odurzający słodki zapach i znajoma woń mleka. Potem nagle usłyszał kocięce piski- dotarli do jakiejś opuszczonej stodoły. Spojrzeli po sobie- myśl Milczącej sprawdziła się. Potem rozległ się rozeźlony krzyk i...
Kocur obudził się, ciężko dysząc. To był kolejny taki sen. Po chwili dotarło do niego, że to chyba była scena tego, co możliwe że dziś się wydarzy. Dziś wieczorem. Było to dla niego ciężkie, ale miał wrażenie, że to nie bez powodu Gwiezdni przesyłają mu takie wizje.
Może rzeczywiście ci samotnicy są zagrożeniem.
<Milczka? Staraj się żeby wyglądało to podobnie jak w śnie ;)>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz