Miodowa Łapa nie ukrywała zaskoczenia, nie wiedziała, że ta mała koteczka znajdzie ją i tutaj...Nie miała nic przeciwko jej obecności, ale idąc na szkolenie do medyka oczekiwała spokoju, a jak na razie co chwilę ktoś ją odwiedza i zakłóca pracę. Mimo wszystko zniżyła łeb aby dotknąć nosem łebka kotki. Odłożyła liście na miejsce po czym zwróciła się w kierunku towarzyszki.
- Co tutaj robisz?
- Przyszłam cię odwiedzić! Cieszysz się?- zapytała z iskrą w ślepiach. Dryfujący Obłok zaśmiał się znikając w przejściu, zostawił uczennicę i jej koleżankę w samotności, nie chciał pchać się w ich sprawy. Miodowa Łapa wróciła do porządków przy okazji odpowiadając kotce:
- Bardzo się cieszę, wiesz, że lubię twoje towarzystwo, ale nie zawsze znajdę czas dla ciebie, teraz jestem uczennicą medyka. Po za tym zbliża się Pora Nagich Drzew, medykamenty to coś czego nam zawsze braknie a jest niezwykle potrzebne, dlatego...
- Ja wiem, wiem, chodzisz po nie czasem, na przykład teraz. Nie będę ci przeszkadzać, obiecuję!- zamruczała Zapomnienie przyciskając się do boku przyjaciółki. Ta tylko westchnęła posyłając jej promienny uśmiech.
Czas mijał, Pora Nagich Drzew dopadła Klan Nocy jakby nagle. Miodowa Łapa została wysłana po bardzo ważne ziele którego brak może przesądzić o życiu wielu kotów które złapią paskudny zielony kaszel. Zabrała swój liść buku po czym wyszła na zewnątrz. Od razu powitał ją powiew mroźnego powietrza. Po jej grzbiecie przeszedł lodowaty dreszcz kiedy postawiła łapkę w śniegu. Westchnęła w duszy po czym ruszyła do przejścia. Nie było czasu do stracenia, roślina mogła zamarznąć albo co gorsza mogła zostać zniszczona. Kilkoma susami pokonała obóz i znajdując się przy samym wejściu wpadła na jakąś postać. Odsunęła się strosząc lekko futerko, ale widząc postać zastępczyni na pysk wszedł jej uśmiech. Za nią szła Zapomiana Łapa, niosła w pysku skostniałą myszkę której ogonek smutno wisiał bujając się w rytm kroków uczennicy. Na widok szylkretowej medyczki jej oczka rozjarzyły się a wąsy same zadrżały. Podbiegła do niej trącając ją noskiem.
- Witaj- wymamrotała przez zaciśnięte szczęki. Kotka pozdrowiła ją kiwnięciem głowy. Zapomiana Łapa skoczyła na przód biegnąc w kierunku stosu ze zwierzyną. Odłożyła na niego swoją zdobycz po czym wróciła do przyjaciółki.
- Gdzie się wybierasz? Mogę iść z tobą?- zapytała zanim uzyskała odpowiedź. Miodowa jedynie westchnęła z uśmiechem pokazując jej ogonem aby szła pierwsza. Uczennica wyskoczyła z obozu śmiejąc się radośnie. Szylkretowa nie podzielała jej entuzjazmu, było zimno a wiatr wył jej w uszach. Wlekła się z tyłu otrzepując co rusz łapki na których osiadał śnieg. Nienawidzi tej pory roku, już mogła to przyznać. Prychnęła kiedy dość spora gródka puchu spadła jej na łepek. Chciała wrócić do swojej ciepłej norki.
- Co się tak ociągasz?- zapytała radośnie koteczka podchodząc do niej- coś się stało?
- Nie, ja tylko...ugh, nienawidzę tej pogody! Jest okropna!- warknęła Miodowa Łapa strosząc futro.
<<Zapomniana Łapo? Nie mam siły na nic lepszego eheh>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz