-Biała Mgło?- podeszłam do swojej byłej mentorki.- Dziękuje że miałaś do mnie cierpliwość.
-Nie przesadzaj.- powiedziała- może i czasem się nie słuchałaś, ale nie byłaś kłopotliwa.- uśmiechnęłam się. Miałam pomysł jak spędzić ten dzień.
-Iskrzące Futro!- zawołała przyjaciółkę. Ruda kotka podbiegła do mnie.- Chciałabyś iść ze mną na polowanko?- zapytałam.
-Jasne.- odpowiedziała.- A zatem chodźmy.- poszła w strunę wyjścia z obozu. Kiedy tylko wyszłyśmy, poczułam zimny wiatr, wiejący w pysk. Ah... Za to właśnie kochałam Klan Burzy. Wiatr dawał poczucie wolności. Kamienie dawały przyjemnie podłoże. Iskrzące Futro chyba się zniecierpliwiła, bo zaczęła mnie poganiać. Głębiej w lesie poczułam zapach stadka królików. Dałam znać rudej wojowniczce by za mną poszła. Gdy zobaczyła to stado, od razu opadła do pozycji łowieckiej. Już miała skoczyć, gdy nagle stanęła jak wryta.
-Czuję dwunożnych-powiedziała. Ja też stanęłam. Z krzaków wyszła kasztanowa kotka. Obudziły się we mnie wspomnienia z dzieciństwa. ,,Tchóóóź!" Śmiała się jej siostra jako kociak. Wygladała jak ta pieszczoszka. Czy to możliwe?
-Kim jesteś i co robisz na terenie Klanu Burzy?!- Iskrzące Futro już przygniatała kotkę do ziemi.
-Puść ją!- obroniłam pieszczoszkę. Powinnam bronić klanu, ale przecież to mogła być moja siostra! Kotka otrzepała się z piachu.
-Suzi! Ashoka! Jak miło was widzieć!- powiedziała uśmiechnięta. Głos miała głośny i odważny, ale rownież melodyjny.- Ale wy jesteście chude! Dwunożni was nie karmią?
-Po pierwsze: Nie jestem Suzi, tylko Iskrzące Futro. Po drugie: nie mieszkamy z Dwunożnymi, jesteśmy wierne Klanu Burzy. Po trzecie: skąd znasz moje imię?!- Iskrzące Futro nadal nie darzyła jej zaufaniem.
-Jak to skąd- zaśmiała się.- Jesteś moją siostrą, jak mogłabym nie znać twojego imienia?
-Nie nie nie, Yeardley, musiało ci się coś pokręcić. Ona nie może być twoją siostrą, ja nią jestem- coś zaczęło się dziać nie tak.
-Wiem, ale ona też jest naszą siostrą. Nie pamiętacie?- popatrzyła na nas zdziwiona. Zmarszczyłam pyszczek i pokręciłam przecząco głową.- Eh... Udowodnię wam. Ashoka, mówiłaś jej, jak wygladała nasza mama?
-Nie-odpowiedziałam strasznie gestykulując.
-A więc, Iskrzące Futro, jak wygladała twoja mama?
-Em.... Była szara..... Z niebieskimi oczami.... Praktycznie jak Fiolet.
Była pieszczochem, nazywała się Maple
Otworzyłam pysk ze zdziwienia, ale za chwile go zamknęłam.
-Ale to jeszcze nic nie znaczy. A jak wyglądał ojciec?
-Był zielonookim rudaskiem.
-Nasz był kasztanowy.-stwierdziła Yeardley.- Znaczy, że jesteś naszą siostrą przyrodnią. Przepraszam, pomyliłam się.
>>Wieczorem, kiedy wreszcie udało nam się coś upolować i wróciłyśmy do obozu<<
Zamyślona skubałam mysz. Powiedziałyśmy Yeardley, by nie oddalała się tak od legowiska dwunogów, bo gdybyśmy nie były to my, może skończyło się gorzej. Podniosłam wzrok na rudą kotkę. Iskrzące Futro nawet nie tknęła nic ze sterty.
-Iskrzące Futro...- kotka spojrzała na mnie swoimi niebieskimi oczami- Obiecaj, że to nie zepsuje naszej przyjaźni.
-Obiecuje. Udawajmy, że wcale nie wiążą nas więzy krwi.
-Zgadzam się.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Em... Jak rudy, czarny i brązowy kot mogą być rodzeństwem?
OdpowiedzUsuńTeż tego nie wiem. Genetyka się gdzieś zgubiła...
UsuńBo... Bo tak ma być.... :C
UsuńMoże ojców miały innych
UsuńO jeżu już zmieniłam.
UsuńFioletowa... Może lepiej być przyrodnim rodzeństwem... To wtedy będzie miało sęs...
OdpowiedzUsuńTak, SES, na pewno XD
Usuń