Lamparci Krok, choć wyszkolił jak na razie tylko Iskrzące Futro, wiedział bardzo dobrze co robi i jak nauczyć terminatora wszystkiego, co potrzebne. Był to stanowczy, momentami chłodny wojownik, do którego z szacunkiem zwracał się cały klan. Miał także w przyszłości duże szanse na objęcie stanowiska zastępcy. W związku z tym uczeń czuł do mentora ogromny respekt.
- Wciąż wychylasz się nad trawę! Ile razy muszę ci powtarzać, byś kładł się na ziemi? - miauknął zrezygnowany kot i podskoczył do Drozda. Skradanie się bez wątpienia przysparzało młodemu najwięcej problemów. Było takie nieprzyjemne. Nie potrafił zapanować nad tym, że ciągle się prostował albo unosił ogon wysoko nad trawę. Pewnie Lamparci Krok uważał go za dość problematycznego ucznia, widząc, że czasami nie stosuje się do jego uwag. Ale Droździa Łapa starał się jak mógł!
Starszy kolejny raz zademonstrował, jak terminator powinien to robić. Po kolejnych kilku próbach mentor zarządził, by wracali już do obozu. Wydawał się zmęczony, więc uczeń przytaknął. Gdy przedzierali się przez krzewy i wysokie trawy, nagle tuż przed nimi pojawiła się Korowa Łapa.
- Szybko! Klan Nocy atakuje! - oczy wojownika zwęziły się w ciasne szparki i kocur zaraz znikł. Pobiegł do obozu. Uczniowie ruszyli za nim. Droździa Łapa, pędząc przez gąszcz, widział tylko pręgowany ogon siostry tuż przed swoim nosem. Gdy dotarli na miejsce zastali okropny chaos. Wszędzie byli wrodzy wojownicy. Lamparci Krok rzucił się przez przejście w kolcoliście prowadzące do legowiska Srebrnej Gwiazdy. Drozd nie zdążył nawet się rozejrzeć, aż runął na ziemię pod ciężarem obcego. Siostra niespodziewanie znikła. Był sam przeciwko silnemu, doświadczonemu kotu z Klanu Nocy. Serce podeszło mu do gardła, ale wiedział, że musi wziąć się w garść. Przypomniał sobie wszystko, co do tej pory powiedział mu mentor. Tak, Droździa Łapa nie jest silny, ale za to szybki i zwinny.
Dużo starszy przeciwnik spojrzał na ucznia z pogardą, wyższością. Rozluźnił uścisk, a młody nie mógł nie wykorzystać sytuacji. Wyślingnął się spod potężnego kocura, zaciskając zęby na jego tylnej nodze. Ten syknął z bólu i przejechał pazurami po pysku Drozda. Krew zalała mu nos i oczy. Odskoczył oszołomiony do tyłu, po czym potrząsnął łbem. Wróg przeszył terminatora morderczym spojrzeniem, gdy szarżował w jego stronę. Nie uskoczył, nie zdążył, nie dał rady. Poczuł uderzenie w klatkę piersiową i padł na twarde, zimne podłoże. Otworzył szeroko pysk, łapiąc dech. Czarny kot uśmiechnął się szyderczo. Oczy Droździej Łapy napełnił łzy. Nagle otoczenie zasnuła gęsta mgła, zrobiło się cicho, a rozbrzmiewał tylko głośny śmiech wroga.
Kocur zerwał się na łapy. Jego serce biło jak szalone, a oddech był znacznie przyśpieszony. Zaczął rozglądać się dookoła ze zdezorientowaniem. Wszystko było w porządku. Zauważył Słoneczną Łapę śpiącą po jego prawej. Więc to był tylko koszmar, znowu. Ostatnio wyjątkowo często je miewał. W związku z tym nie wysypiał się i zwykle nie radził sobie na treningach. W ogóle sobie nie radził. Ciągle był zmęczony i poddenerwowany. Miał nadzieje, że koty z Klanu tego nie zauważyły, a jednak. W porze dzielenia języków usiadł gdzieś z tyłu. Zaraz u jego boku pojawiła się Fioletowa Chmura.
- Ostatnio inaczej wyglądasz - mruknęła szara. - Wszystko dobrze?
Kocur spojrzał nieśmiało na wojowniczkę. Nie do końca czuł, że może się jej zwierzyć. Uważał ją jednak za swoją bliską znajomą, przyjaciółkę, więc emocje szybko z niego uleciały.
- Mam ostatnio dziwne sny - odparł niepewnie.
- A konkretnie? - zamruczała ze zrozumieniem, choć w jej tonie słychać było nutę zaciekawienia.
- Śni mi się, że Klan Nocy napada na nasz obóz. Walczę z wielkim czarnym wojownikiem i... przegrywam.
<Fioletowa Chmuro?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz