BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkę

W Klanie Klifu

Kres panowania Judaszowcowej Gwiazdy kryję się niemal a rogiem; wszyscy o tym wiedzą. Nie każdy jest jednak gotowy na zmiany, które nadejdą po odejściu aktualnego lidera na Srebrną Skórkę. Nastroję w Klanie Klifu są na pierwszy rzut oka dobre i spokojne; konflikt z Klanem Wilka zdążył powoli odejść w zapomnienie, nawet jeśli tereny nie zostały jeszcze odzyskanę, a burzliwa sytuacja z samotniczkami zdaję się być już jedynie koszmarem przeszłych księżyców. Po nocach jednak słychać szepty... Duża część Klanu Klifu nie jest przychylna swojej zastępczyni, która już zdaje się przygotowywać do wprowadzenia się do nowego legowiska. Koty snują domysły, rozmawiają, krytykują nie tylko Pikującą Jaskółkę, ale i nie odpuszczają na starość Judaszowcowej Gwieździe, który nie słynie z podejmowania decyzji, które przypadają do gustu ogółowi. Może się wydawać, że rodzina, której zapisane miało być w gwiazdach uratowanie nadmorskich kotów, nie jest jednak tak pobłogosławiona, jak uważano. Konflikt lidera ze swoim przybranym synem Mirtowym Lśnieniem, a również tajemnicze kocięta, których doczekała się jego adoptowana córka Źródlana Łuna... To wszystko pokazuję kruchość i niestabilność rzekomej gwiezdnej opatrzności. Ciemne cienie rzucane są na tereny Klanu Klifu, a widok spadającego powoli mewiego pióra może być ostatnim, co będzie ci dane dostrzec. Niczym mroczny omen, ptaki krążą nad Klifiakami, czyhając na nich jak na swoje bezbronne ofiary. Atakują niespodziewanie, szybko i z niesamowitą wytrwałością; bezpiecznym nie jest nawet najbardziej doświadczony wojownik - w walce z drapieżnikami życie stracił Promieniste Słońce. Czy Klan Klifu zdoła odzyskać wewnętrzną stabilność? Czy krzyki skrzydlatych drapieżników przestaną w końcu zwiastować śmierć? Czy koty powrócą na drogę, którą rzekomo oświetla Klan Gwiazdy?

W Klanie Nocy

Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.
Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)

Miot w Klanie Burzy!
(brak wolnych miejsc!)

Znajdki w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)

Zmiana pory roku już 22 marca, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

01 września 2014

FIGA

Autor grafiki: wierzba 9005
OGÓLNE
FIGA
*Poprzednie imiona: ///
Płeć: Kotka
Orientacja: heterosekaualna, heteroromantyczna
Przynależność: Owocowy Las
Ranga: Zwiadowca

- - - -

Właściciel: Barwinek1138 (discord), distrubia2@gmail.com (email)
CHARAKTERYSTYKA

APARYCJA
Opis ogólny - Niewysoka, ale za to baaardzo puchata. Głowa jest proporcjonalna do ciała, ozdobiona oklapniętymi uszkami. Ogon długi i puszysty, łapy szczupłe, ciało umięśnione, przykryte gęstą okrywą czekoladowej sierści. Na łapach ciemne pręgi, tak jak na pyszczku. Oczy błyszczące i zielone niczym świeża trawa. Pazury ostre, zęby wszystkie. Blizna na pysku i tylnej prawej łapie. Białe niskie skarpetki na każdej z łapek i plamka w kształcie serca na klatce piersiowej. Na prawym uchu jest zrobione jedno nacięcie na znak jej przynależności do Zwiadowców.
Cechy szczególne - Oklapnięte uszka, grymas na pysku i podłużna blizna od czoła aż do nosa, nacięcie na prawym uchu
Kolor sierści - Czekoladowy srebrny pręgowany dziko z bielą
Długość sierści - długa
Kolor oczu - zielone
Problemy zdrowotne - ///

CHARAKTER

Figa pomimo, że dorosła, to wcale nie zmądrzała. Oleju w jej głowie jest tyle samo co za bycia uczniem. Dalej wyżej sra niż dupę ma, nosząc się ze swoją nieugiętą pewnością siebie. Nie lubi, gdy ktoś jej wytyka błędy, szybko się denerwuje, a do cierpliwych nie należy. Czereśnia, który szkolił kotkę na pewno otrzymał od niej kilka siwych włosków na pamiątkę. I wiele wygranych sparingów, ponieważ Figa, chociaż kocha walczyć, dopiero od niedawna zaczęła myśleć podczas pojedynków. Jest nierozważna oraz gwałtowna, przez co zazwyczaj jej taktyką było zwykłe rzucenie się na przeciwnika. No i cóż - Czereśnia który zawsze miał mózg na swoim miejscu, zwyczajnie mieszał ją z błotem. Figa dzięki takiemu szorstkiemu traktowaniu nabrała trochę pokory. Niedużo, jednak na tyle, by zaczęła dostrzegać innych poza sobą, Malinkiem oraz Dereńką. Wycierpiała trochę w życiu i dzięki temu nauczyla się cenić życie. Podczas walki z sępem, który nękał Owocowy Las była jedną z najlepiej walczących, a mimo to nie triumfowała wygranej. Raczej gorzko przełknęła ślinę wymieszaną z krwią, patrząc na martwe ciała pobratymców. Nie opłakiwała zmarłych, wyciągała lekcje. 
Stara się być pomocna, chociażby zabierając zawinięte w liść oko Czernidłaka po tej pamiętnej walce, w razie, gdyby medycy mogli mu je włożyć z powrotem. Stara się, okej? Nawet wydaje się być urocza w swoich staraniach… 
Na jej pyszczku często gości wesoły uśmiech, frywolny i szelmowski. Jest arogancka i wredna, a jej ego nie zmierzą nawet bezkresne niebiosa. Koty klanowe ucierają jej co i rusz nosa, a ona, jakby walcząc z przeznaczeniem, uparcie powtarza te same błędy wyzywając silniejszych od siebie na pojedynki, czy wyzywając się z uczniami. Mimo tego wszystkiego, w głębi czekoladowego puchu bije serce. Wielkie, gorliwe, z kilkoma ranami. Figa doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej renomy w społeczności. Nie wymaga od nikogo, by ją lubili - a mimo to zdołała zdobyć kilku przyjaciół. Jeżynę, Czerwca, Czereśnię… jak na złość wszyscy są rodziną, a Figa myśli, że została zaklęta przez Czereśniowy Ród i się aż do śmierci nie uwolni od drzewa genealogicznego swojego byłego mentora. 
Tak jak wcześniej wspomniano, tak, Figa posiada serce, jednak tylko dla bliskich. No, i może dla liderki, żeby jej się czasami podlizać i pokazać od najlepszej strony. A-ale nie żeby była próżna! Ona po prostu próbuje naprawić swoje dobre imię! 
Często można ją spotkać śpiącą lub jedzącą. Zaczęła się częściej śmiać, mniej dokuczać, czasem nawet kogoś skomplementuje! Chociaż dalej niezdarnie jej to wychodzi. Figa stara się zmienić na lepsze, a mimo to czasami nadal wychodzi z niej ten głęboko ukryty dzikus, który zawsze tam był. Taka już jest, a jednak zdołała zdobyć kilku bliskich, którzy ją zaakceptowali.

MORALNOŚĆ

— Za swoich bliskich skoczy w ogień, z kolei za obcym kotem nie mrugnie nawet okiem w obliczu zagrożenia. 
— Nie zawaha się przed skrzywdzeniem lub zamordowaniem wroga. 
— Podświadomie wie, że należy bronić słabszych, jednak rzadko ma okazję podrapać pysk któremuś z opraców, bo zazwyczaj większość ucieka na sam jej widok. Nie ma za dobrej renomy wśród społeczności. 
— Wierzy we Wszechmatkę i nawet czasem z nią rozmawia, pytając o różne rzeczy. Jeśli naprawdę koty przemieniają się w ptaki po śmierci, to Figa zmieni się w gołębia, żeby wkurzać innych sraniem gdzie popadnie.

CIEKAWOSTKI

- Lubi jeść i jak to mówią, od żołądka do serca 
- Jej ulubiony kolor to żółty 
- Rzadko dokładnie czyści swoje futro, dlatego można znaleźć w jej ogonie listki, patyczki, a może nawet i pajączki 
- Nosi za uchem pióro sępa - trofeum, które zabrała (o mało nie przypłacając życiem) prosto z ciała samicy sępa. Była przekonana, że ptak był martwy, a jednak po wyrwaniu pióra otworzył gniewne oko i wielkim dziobem spróbował odebrać jej życie, na szczęście samica była uwięziona i Figa zachowała głowę. 
- Jej tylną łapę oraz pysk zdobią dwie wielkie szpetne blizny, pamiątki po starciu z samcem sępa, który nękał ich społeczność.
- Boi się ropuch. Takich wielkich i obrzydliwych. 
- Po śmierci Malinka niemal codziennie odwiedza jego grób, a co kilka dni zanosi świeże kwiaty, gałązki i różne ładne rzeczy, które znajdzie.

UMIEJĘTNOŚCI

Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: V
Słabe strony:
- gwałtowność
- nierozważność
- bardzo krótka cierpliwość  
Mocne strony:
- lojalność
- siła
- zwinność 
- doświadczenie

RELACJE

RODZINA

Ojciec - Truskawek (biologiczny) - nie pamięta go
Matka - Poziomka (biologiczna) - nie pamięta jej
Rodzic - Malinka [*] (przybrany) - ukochany ojciec, o którego Figa dba jak o największy skarb. Zawsze ceni sobie jego porady i długie rozmowy przy posiłku. Nie mogłaby wymarzyć sobie lepszego rodzica. Opłakuje go po dziś dzień.
Rodzeństwo - Morelka [*] - Brat, który na jej oczach wpadł w śmiertelne wnyki. Figa chodzi na jego grób i na swój sposób opłakuje. Kochała go, chociaż często się kłócili. , Dereńka - Siostra, która lubi ją poprawiać. Figa w głębi serca ją bardzo kocha, ale wkurza kotkę to ciągłe wytykanie błędów i krzywego stawiania łap.
Partner - Topola – Figa z początku była zamknięta na wszelkie miłostki i zaloty ze strony kocura. Topola jednak niestrudzenie przebijał się przez kolejne ściany, które mu stawiała aż w końcu do niej dotarł. Figa czasem wciąż nie może uwierzyć, że komuś na niej zależy, ale jednocześnie uwielbia uczucie, iż ktoś na nią czeka, a ona sama może wtulić się w jego miękkie futro.
Potomstwo - ///

INNE

Jeżyna - można powiedzieć, że pierwsza przyjaciółka Figi. Obie kotki poznały się jeszcze gdy Figa była uczniem. Jeżyna jako jedyna dzielnie znosiła wszystkie humorki Figi, jej odklejki i pomagała w treningu. Gdy została mianowana, razem poszły zaśmiać się śmierci w oczy walcząc z sępem. Figa od tego zdarzenia czuje, że Jeżyna jest jej bliska. 
Czereśnia - Były Mentor Figi. Kocur bezpośredni i wymagający, dzięki czemu Figa posiadła wszystkie najważniejsze umiejętności. Pokonał ją w każdym pojedynku, na który go wyzwała, zaskarbiając sobie (chcąc lub nie) jej szacunek. Chociaż Figa gdy go widzi, nadal mu dokucza, to jednak są dla siebie jak starzy znajomi. 
Przepiórka (Orchidea) - Kotka, którą Figa na początku znała tylko z widzenia. Lepiej się poznały dzięki wspólnym patrolom i walce z sępem. Przepiórka jest delikatna niczym poranna rosa, ale dzielnie znosi Figowe przekleństwa i przytyki. Figa pomogła jej nieco zbliżyć się do Pieczarki i chyba właśnie dzięki temu stały się sobie bliższe. 
Mirabelka - ciocia Figi. Gdy czekoladowa była mała, bardzo lubiła się z nią bawić i być zabierana na spacery. Z czasem jednak się od siebie oddaliły, a przez nieumyślne działania Figi, straciła w oczach Mirabelki. Mimo to wciąż czasem rozmawiają, w końcu są rodziną. 
Świergot - szamanka z Owocowego Lasu, która często leczyła Figę. Czekoladowa nigdy nie była chętna brać ziółek ani dawać się opatrywać, jednak kotka zawsze z uśmiechem jej pomagała, pomimo niewspółpracującego pacjenta. 
Czerwiec - syn Jeżyny, a zarazem pierwszy uczeń Figi. Kocurek o bardzo ciętej ripoście, który upodobał sobie drwienie z mentorki. 
Czernidłak - kocur, z którym Figa poznała się dopiero gdy weszła w skład drużyny sępa. Tak to widywała go jedynie w obozie i czasami słyszała o nim to czy tamto. Gdy sęp wydłubał Czernidłakowi oko, Figa zawinęła je w liść i niosła za nim, gdyby chciał by mu je włożyć z powrotem. Tak w razie co. A później próbowała włożyć mu palce w oczodół. 
Topola – brat Jeżyny, to też kotka znała go niemal od zawsze, ale zazwyczaj nie poświęcała mu wcale uwagi. Ot, kolejny kot do bycia jej tłem, do czasu epidemii w Owocowym Lesie, kiedy to pierwszy raz czarno-biały zrobił odważniejszy krok w jej stronę. Od tamtej pory niestrudzenie ją poznawał, zalecał i pokazywał, że naprawdę mu zależy, aż kotka pozwoliła mu bliżej się poznać.

SZKOLENIE

Mentor - Czereśnia
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - Czerwiec
HISTORIA

Urodziła się jako owoc miłości dwóch kochających się kotów z farmy. Niestety, właściciele jej rodziców nie chcieli więcej zwierząt, więc włożyli malutkie kocięta w karton i wywieźli do lasu (okrucieństwo!). Na szczęście maluchy znalazł patrol Owocowego Lasu i zabrali je do obozu. Tam kocur imieniem Malinek od razu się w nich zakochał i przejął rolę ojca. Figa w ogóle nie odczuwała braku matki. Kocha tatę całym sercem, a Malinek doskonale sprawdził się w roli ojca. Co prawda jego przybrana córka sprawiała i nadal sprawia wiele problemów, to i tak ją mocno kocha. Figa bardzo długo była uczennicą co zostawiło po sobie piętno. Czekoladowa wręcz czuła jak inni Uczniowie wytykają ją łapami i chętnie rozprawiała się z nimi na boku. Czereśnia, jej Mentor, prowadził owocny, acz szczegółowy i długi trening. Cały czas starał się zaszczepić w Fidze najlepsze wartości, wiarę we Wszechmatkę, by mieć pewność, że po mianowaniu nie zboczy z wyznaczonej drogi. Córka Malinka była jednak bardzo oporna na wiedzę tego typu. Dużo chętniej słuchała o walkach, terytoriach, lisach, borsukach i tak dalej…interesowały ją również stosunki z innymi klanami. Na zgromadzeniu nawet zdobyła koleżankę…chyba. Z czasem o jej wybrykach i znęcaniu się nad biednym Czereśnią wiedział już cały Owocowy Las. Figa stała się sławna w złym tego słowa znaczeniu. Miała to jednak pod ogonem, wykonując powierzone jej za karę zadania. Po stracie Morelka, który zginął na oczach Figi, kotka w brutalny sposób została uświadomiona o kruchości kociego życia. W jedną małą chwilę, podczas ich kłótni brat nadepnął na wnyki, a w następnej już go nie było. Kotka długo nie mogła się po tym pozbierać, chociaż z zewnątrz udawała twardą. W środku opłakiwała brata, z którym żałowała, że nie spędzała więcej czasu. W późniejszym czasie pogodziła się ze śmiercią brata, otoczona kochającym ojcem i siostrą, której zaczęło coś odwalać. Dereńka martwiła ją swoim zachowaniem więc miała na nią oko, tak na wszelki wypadek… Figa dostała pierwszego ucznia, którym okazał się być syn Czereśni i Jeżyny. Z początku tylko na siebie syczeli - jak się okazało, trafiła kosa na kamień, a Czerwiec był charakterem podobny do Figi, tylko trochę bardziej…ułożonym i elokwentnym. Ich treningi mijały na wspólnych kłótniach, podstawianiu sobie łap, ale też na konkretnym treningu. W końcu Figa nie mogła pozwolić, by jej uczeń był najgorzej wyszkolonym kotem w całym klanie. Ku jej uldze Czerwiec okazał się być bardzo zdolnym kocurem. Opanował podstawy bardzo szybko, a później je udoskonalał. Spełniał każde jej zadanie, nawet jeśli było głupie i polegało na wymienieniu mchu w jej posłaniu na namiększy jaki znalazł. Czerwiec na swój sposób dbał o Figę, a Figa o niego i tak to leciało. Chociaż przy każdej okazji sobie docinali, to złapali nić porozumienia. Kotka z czasem przestała narzekać na ucznia, a się wręcz od niego uczyć. Nie walki czy tropienia, tylko życia w społeczeństwie. Czerwiec pokazał jej inną perspektywę, wyjaśnił, że on i ona należą do jednej społeczności i tworzą jedność, o którą trzeba dbać. Czekoladowa od tamtej pory powolutku zaczęła się zmieniać i próbować pomagać innym. Jakiś czas później, po kilku tajemniczych śmierciach kotów z klanu, została wybrana do grupy, która miała rozprawić się z wrogiem. Przez długi czas zbierała razem z nimi poszlaki oraz dowody, łącząc po troszku wszystkie elementy układanki. Figa na każdym kroku próbowała przypodobać się liderce, Sówce. W końcu nadszedł dzień wielkiej bitwy, chociaż tak naprawdę żaden z kotów nie wiedział dokładnie na co się pisał. Walka z sępem była wyczerpująca, pełna strat. Figa zdobyła dwie wielkie, szpetne blizny. Ta bitwa zmieniła nie tylko jej wygląd, ale też zachowanie. Zaczęła dostrzegać inne koty, nie tylko siebie czy Malinka. Można powiedzieć, w końcu brała pod uwagę uczucia nie tylko swoje, ale również pobratymców. Chociaż po walce, gdy znaleźli uwięzioną partnerkę sępa i ich pisklęta, była przeciwna pomaganiu im, to była w stanie dostrzec targające samicą sępa uczucia. Doskonale zdawała sobie sprawę, że nie mogą stracić więcej kotów. Pokłóciła się niemal z zastępczynią oraz przywódczynią, przemawiając im do rozsądku. Miodkowi oraz Mirabelce też. Tylko ich dwójka chciała ratować pisklęta, jednak Figa wiedziała, że matka małych ptaków im na to nie pozwoli. Czuła się jak głos rozsądku, chociaż mało znaczący. Po raz pierwszy w jej życiu zaczęła drażnić ją jej pozycja społeczna. Nikt nie patrzył na kotkę poważnie. Wiele kotów poddawało w wątpliwość jej lojalność lub czyny, którymi przecież usilnie starała się pomagać w obliczu zagrożenia. Do Figi dopiero wtedy dotarło jak inni ją widzą i pierwszy raz poczuła przez to ukąszenie żalu oraz rozgoryczenia. Mogła krzyczeć ile chciała - nikt jej jednak nie zamierzał słuchać. Aktualnie Figa dalej roznosi sad od środka, jednak w dużo rozważniejszy sposób. Chociaż nadal jest gwałtowna, głośna i ignorancka, przestała narzekać na poranne wstawanie. Teraz się po prostu spóźnia na patrole. Bo przecież musi się wyspać i najeść, tak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz