Od walki między klanami Nocy i Burzy minęło już kilka księżyców. Niby nic wielkiego się nie zmieniło, no właśnie niby to było znaczące słowo, a Oszroniona Łapa doskonale o tym wiedziała. Zauważyła wokół siebie pełno zmian, takich, że jej brat przestał być leniwą kulką futra, tylko zaczął się starać, by zostać szybko wojownikiem, Gołąb był jeszcze bardziej ciotowaty niż zwykle oraz jakiś taki spięty i nerwowy, nawet przy niej co nie zdarzało się nigdy, a jeszcze Deszczyk to w ogóle odkąd został mianowany dziwnie się zachowywał. W końcu zwykle to ona przy nim była cicha i nie wiedziała co powiedzieć nie, żeby to się jakoś zbytnio zmieniło, ale teraz on też taki był albo zaczynał rozmowy mówiąc o pogodzie i na tym kończąc również. Jakby chciał jej coś powiedzieć, ale nie mógł właściwie określić co, a ona przez wydarzenia z Jagodową Gwiazdą bała się zapytać. No i właśnie Jagodowa Gwiazda, kocur dalej wykorzystywał małą szylkretkę, by zaspokajać swoje rządze, nie myśląc narazie by ją oraz innych uczniów mianować. Oszroniona Łapa zastanawiała się długo co powinna zrobić w tej sytuacji, czy komuś powiedzieć. Ale kto by jej uwierzył? Przecież było słowo przeciwko słowu, dlatego trzymała to w sobie jeszcze kilka księżyców. Ale po którymś treningu z dodatkiem gwałtu Oszroniona Łapa już nie wytrzymała, postanowiła powiedzieć co się dzieje. Tylko właśnie komu? To pytanie wciąż miała w głowie. Gołębią Łapę nie chciała tym martwić, w końcu widać było, że ma swoje problemy na głowie. Lipowa Łapa była jej przyjaciółką, ale szylkretka wiedziała, że Lipa jest zbyt porywcza dlatego z niej też zrezygnowała. Zostali jej do wyboru Dzicza Łapa i Deszczowe Futro. I postanowiła im obu to powiedzieć, Dzik był w końcu jej bratem, który prędzej czy później i tak by się o tym dowiedział, a Deszczyk cóż Oszroniona Łapa czuła, że on też powinien to wiedzieć. Dlatego gdy ci wrócili do obozu z patrolu wzięła ich pod Płaczącego Strażnika.
— W-więc...Więc wz-wzięłam was tu-tutaj, by...By po-powiedzieć wam o...Znaczy bo ja...— zaczęła krótkołapka jakoś próbować powiedzieć o co chodzi.
— Wiedziałem, ten idiota coś ci zrobił? — warknął Dzik groźnie patrząc się na Deszczowe Futro gotowy do skoku, pewnie w głowie mając już najgorsze scenariusze, które mówiły mu, że zostanie wujkiem.
— Nie, nie Dz-Dziku De-Deszczyk mi nic ni-nie zrobił. Nie on...
— Nie ja? Znaczy no pewnie, że nie ja. Ale Szron co się stało dokładnie? — spytał cicho syn Żurawinowego Krzewu, patrząc się zmartwiony na kotkę.
— To...To Jagodowa Gwiazda — oznajmiła szeptem kotka patrząc się w ziemię. Dopiero po chwili udało się jej spojrzeć na dwójkę kocurów i pokonując wstyd zaczęła opowiadać im dokładnie od samego początku jej relacje z liderem Klanu Nocy i co dokładnie jej zrobił. Gdy skończyła udało się jej już tylko wydusić ciche przepraszam i uciec do lasu, by się chociaż trochę uspokoić. W końcu powiedzenie tego wszystkiego wiele ją kosztowało, ale czuła lekką ulgę, że udało się jej wreszcie zdradzić sekret i miała nadzieję, że teraz Dzicza Łapa oraz Deszczowe Futro pomogą jej się jakoś wyrwać z tego koszmaru.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz