Autor grafiki: urfavmaj4
OGÓLNE
POŻAROWA ŁAPA
*Poprzednie imiona: Pożar -> Pożarowa Łapa -> Pożar -> Ambrozja -> Pożarowa Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Biseksualna (z preferencją do kotek)
Przynależność: Klan Burzy
Ranga: Wojownik
- - - -
Właściciel: xxhazelxx_98068
CHARAKTERYSTYKA
APARYCJA
Opis ogólny - Pożarowa Łapa jest dużą, dobrze zbudowaną kotką o dużych łapach. Jej długie płomienisto-rude futro przykrywa blizny. Jedyną widoczną blizną jest ubytek końcówki jej prawego ucha. Na jej pysku wiecznie widoczny jest gniew.
Cechy szczególne - duże łapy, urwana końcówka prawego ucha
Kolor sierści - Ruda pręgowana klasycznie
Długość sierści - Długa
Kolor oczu - Pomarańczowe
Problemy zdrowotne - ///
CHARAKTER
Koty są zazwyczaj podzielone na dwa typy. Pierwszy typ to te, które zachwycają się pięknem kwiatów i tylko czekają, aż nowy przyjaciel napatoczy im się pod łapy. Drugi typ to te, które ani trochę nie rozumieją takiego postępowania. I to właśnie jest Pożar. Jej życie było pasmem nieszczęść, od kiedy tylko wyszła ze żłobka. Teraz nie wierzy w nic takiego jak “przyjaźń” czy “akt dobroci”. Nie przepada za rozmawianiem z innymi kotami, nie licząc pojedynczych wyjątków. Jest przekonana, że praktycznie każdy życzy jej źle, ale w sumie trudno jej się dziwić. Jej postępowanie często zmienia się drastycznie pod wpływem malutkich zmian. Dzieje się tak, ponieważ kotka nigdy nie podzieliła się z nikim swoimi przemyśleniami, więc nie była w stanie zdecydować czy są odpowiednie. Tak więc wszystko, co robi to błędne koło impulsywnego działania, żałowania i powtórki.
MORALNOŚĆ
Na ten moment nie skrzywdziłaby innego kota bez powodu. Aczkolwiek z nią nigdy nie wiadomo.
CIEKAWOSTKI
- Chciałaby znowu nosić w futrze kwiaty
- Ma talent do udawania głosów innych kotów
- Jest rannym ptaszkiem
- Jej ulubiona pogoda to lekki deszcz
- Nie przyzna się nikomu, ale mokra karma z królika smakuje jej bardziej od prawdziwych zajęcy z wrzosowisk
- Chciałaby zapuścić grzywkę
- Nadal nie ma zielonego pojęcia co znaczy “Ambrozja”
- Nienawidzi Wilczaków i Klifiaków (połowy Burzaków z resztą też)
- Wolałaby być w Owocowym Lesie
- Podoba jej się to jak wygląda bez kawałka ucha
UMIEJĘTNOŚCI
Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: IV (dawniej V)
Słabe strony: Jej ruchy bitewne to sam instynkt, więc nie są super wyrafinowane, nisko skacze, często trzyma się uprzedzeń
Mocne strony: Mimo częstego, impulsywnego działania, umie wymyślić dobry plan (wyegzekwowanie go jest już trudniejsze), siła fizyczna, szybkość, dobry węch
RELACJE
RODZINA
Ojciec - Płomienny Ryk [*] - ich relacja jest baaaaardzo skomplikowana.
Matka - Ognista Piękność [*] - nie wie czy powinna ją porzucić. Od dawna nie miały bliskich relacji, ale nie może znieść faktu, że jej matka traci zmysły.
Rodzeństwo - Rudzikowa Łapa [*] - jej kompan w zbrodni i najlepszy przyjaciel. Tęskni za nim, Aksamitkowa Łapa [*] - zawsze uważała siostrę za fajtłapę, ale trochę jej jej brakuje.
przyrodnie (młodsze rodzeństwo od innej matki): Skrzydlata Płomykówka, Oskrzydlony Ognik, Rudzikowe Skrzydełko - podróbki, które uważają się za lepszych. Według niej nie mają pojęcia o niczym i są tylko naiwnymi kociakami. Najbardziej nie lubi Rudzikowego Skrzydełka ze względu na jej imię.
przyrodnie (młodsze rodzeństwo od innej matki): Skrzydlata Płomykówka, Oskrzydlony Ognik, Rudzikowe Skrzydełko - podróbki, które uważają się za lepszych. Według niej nie mają pojęcia o niczym i są tylko naiwnymi kociakami. Najbardziej nie lubi Rudzikowego Skrzydełka ze względu na jej imię.
Partner - Złota Wydma - Na początku nie dogadywały się za bardzo, ale z czasem stały się nierozłączne. Pożar zrobiłaby dla niej wszystko i boi się, że ją straci tak samo jak swoje rodzeństwo.
Potomstwo - Bursztynowa Łapa, Żywiczna Łapa - woli nie rozmawiać z dziećmi, ich wychowanie zostawiła Dzwonkowemu Świstowi.
INNE
Sójczy Błękit [*] - głupia samotniczka. Jej ojciec ciągle prawił jej o tym, że w ich rodzie mogą być tylko czystorudzi bez ani grama bieli i że muszą mieć żółte lub pomarańczowe oczy, a potem wziął sobie jakąś pierwszą lepszą. Jej nawet nie można nazwać rudą!
Topola - jej pierwszy i jedyny prawdziwy przyjaciel. Nie widziała go od wielu księżyców. Nawet nie wie czy nadal żyje. Chciałaby go spotkać.
Obserwująca Gwiazda [*] - główny powód nienawiści do własnego klanu.
Maximus - kolejny psychopata, na którego zdarzyło jej się trafić.
Dzwonkowy Świst - ich relacja nigdy nie była niczym więcej niż krótkim zauroczeniem z jej strony. Nie ma mu nic za złe, ale woli jak najmniej z nim rozmawiać.
Dzwonkowy Świst - ich relacja nigdy nie była niczym więcej niż krótkim zauroczeniem z jej strony. Nie ma mu nic za złe, ale woli jak najmniej z nim rozmawiać.
SZKOLENIE
Mentor - Szepcząca Pustka [*] - nie nauczył jej za wiele. Kiedyś go nienawidziła, ale w porównaniu z całą resztą kotów, których nie darzy sympatią, nie jest wcale taki zły. , Skrzydlata Płomykówka
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - ///
HISTORIA
Urodziła się w Klanie Burzy w miocie Płomiennego Ryku i Ognistej Piękności za panowania Obserwującej Gwiazdy razem z Rudzikiem i Aksamitką jako kolejne pokolenie rodu Piaskowej Gwiazdy. Została mianowana na uczennicę pod okiem Szepczącej Pustki co jej się bardzo nie podobało. Po pewnej sprzeczce z uczennicą medyka Klanu Klifu na granicy została wrzucona na kilka księżyców do dołu za karę. Opiekowała się nią Ziębi Trel, która kaleczyła ją. Pożar nie miała siły do życia, dopóki zarówno przywódczyni, która zapewniła jej to piekło, jak i jej sama prababka nie odeszły na drugą stronę tęczy. Wtedy wróciła do normalności. Jej mentor nie zamierzał się jednak poprawić. Praktycznie ciągle ją ignorował i nie chciał zrobić jej testu na wojowniczkę, mimo że Pożar miała zdecydowanie powyżej 30 księżyców. Wymykała się z obozu by zasmakować wolności. Na jednym z takich spacerów spotkała dziwnego koto stwora. Pokłóciła się z nim po czym została pozbawiona przytomności. Obudziła się w jakiejś norze na terenach niczyich. Mieszkała tam przez księżyc aż pewnego dnia nie zagalopowała się za daleko w pogoni za zdobyczą. Nie wiedziała jak wrócić do swojej nory. Zobaczyła betonowy świat i uznała, że chyba nie ma innego wyboru jak zamieszkać tam. Znalazła miejsce na nocleg, po czym rano porwali ją dwunożni. Wrzucili ją do klatki, do swojego potwora, i pojechali z nią gdzieś. W potworze w innych klatkach było dużo kotów. Dwunożni wywieźli je do swojego gniazda na obrzeżach miasta. Tam trzymali ją i inne koty w piwnicy. Pewnego dnia wzięli ją z powrotem do potwora i pojechali z nią do innego domu dwunożnych. Pożar została adoptowana. W domu mieszkał już jeden kot - Maximus, rasowy maine coon. Nazywał ją Ambrozją, nie zważając na jej obiekcje. Na początku był miły. Oprowadził ją po domu i wyjaśnił zastosowanie niektórych ustrojstw dwunożnych. Potem wyszedł z nią na spacer poza teren ich dwunożnych. Tam, w rozpadającym się kościółku, przedstawił ją gangowi, którego był szefem. Przedstawił ją jako wybrankę swojego serca. Potem pokazał jej swoje prawdziwe oblicze. Manipulator, okrutnik. Ambrozja była wplątana przez jakiś czas w dziwną sytuację, w której była w przymuszonym związku. Toksyczność Maximusa jednak nie kończyła się. Kocur musiał często wychodzić na spotkania biznesowe. Wyznaczył więc członkinię Olimpusa - Saharę, żeby jej pilnowała. Kotki na początku nie przepadały za sobą, ale po jakimś czasie zaczęły budować więź. Ich relacja miała swoje wzloty i upadki. Największym przełomem był jednak moment pewnego wieczoru, kiedy Ambrozja i Maximus wracali do domu. Kocur wszedł do gniazda dwunożnych i zamknął drzwi, zostawiając ją samą na dworze. Sahara szybko zorganizowała plan ucieczki i zabrała kotkę daleko od betonowego świata. Obie planowały udać się do Owocowego Lasu, ale po drodze zaatakował je patrol Klanu Wilka. W wyniku odniesionych ran obie musiały zatrzymać się w Klanie Burzy. Pożar została oskarżona o morderstwo, które zbiegiem okoliczności miało miejsce niedługo po jej przybyciu. Nie było jednak żadnych dowodów na jej winę, więc nie została ukarana. Po wyzdrowieniu Sahary zostały mianowane uczennicami – Pożarową Łapą i Wydmową Łapą. Miały zostać wojowniczkami po walce z lisem, który zadomowił się na terytorium burzaków. W tym czasie Pożar zauroczyła się w Dzwonkowym Świście, co skończyło się ciążą. Ich związek nie był udany. Po mianowaniu kociaków na uczniów zerwali, a ona postanowiła odciąć się od rodziny. Niedługo później została mianowana na wojowniczkę, zyskując miano Ostatniego Pożaru. W końcu ona i Złota Wydma zostały partnerkami i mimo trudności nadal udaje im się być szczęśliwe ze sobą nawzajem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz