— Gotowa? — zapytał cicho. Nie odpowiedziała. Po prostu ruszyła. Starli się gwałtownie. Kurz wzbił się spod ich łap. Wilgowa Gorycz próbował przycisnąć ją ciężarem ciała, ale Makowa Łapa wyślizgnęła się spod niego jak cień. Nagły skok na bark mentora. Rozległy się pomruki zaskoczenia. Wilgowa Gorycz kontratakował, szybkim ruchem podciął jej łapy. Upadła – lecz natychmiast przeturlała się i kopnęła go tylnymi łapami w pierś. Zachwiał się. To wystarczyło. Makowa Łapa poderwała się i w jednej chwili przyszpiliła go do ziemi. Jej pazury zatrzymały się tuż przy jego gardle. Cisza. Wilgowa Gorycz spojrzał jej prosto w oczy. Po chwili skinął głową z uznaniem.
— Wystarczy. — Makowa Łapa cofnęła się, dysząc ciężko. Na mównicy dumnie stała Zalotna Gwiazda. Jej głos poniósł się mocno po obozie:
— Makowa Łapa zwyciężyła!
Koty otoczyły Makową Łapę jeszcze ciaśniej. Serce waliło jej jak oszalałe.
— Ja, Zalotna Gwiazda, przywódca Klanu Wilka, wzywam naszych walecznych przodków, aby spojrzeli na tę uczennicę. Trenowała pilnie, by zdobyć doświadczenie potrzebne do ochrony naszego klanu. Polecam ją wam jako kolejnego wojownika. — Spojrzenie przywódczyni spoczęło na rudej kotce. — Makowa Łapo, czy przysięgasz przestrzegać praw nadanych przez twojego przywódcę i chronić swój klan nawet za cenę życia? — Makowa Łapa poczuła, jak dreszcz przebiega jej po grzbiecie.
— Przysięgam.
Głos Zalotnej Gwiazdy stał się jeszcze donośniejszy:
— Mocą naszych przodków nadaję ci imię wojownika. Makowa Łapo, od tej pory będziesz znana jako Makowa Iluzja. Klan ceni twoją odwagę i spryt oraz wita cię jako nowego wojownika Klanu Wilka.
Na moment zapadła cisza, a potem obóz wybuchł radosnymi okrzykami:
— Makowa Iluzja! Makowa Iluzja!
Wilgowa Gorycz podszedł do niej pierwszy i dotknął nosem jej czoła.
— Zasłużyłaś — powiedział cicho. Makowa Iluzja uniosła głowę wysoko. Od dziś nie była już uczennicą. Była kimś, kim jej siostra na pewno chciała, aby była.
— Wystarczy. — Makowa Łapa cofnęła się, dysząc ciężko. Na mównicy dumnie stała Zalotna Gwiazda. Jej głos poniósł się mocno po obozie:
— Makowa Łapa zwyciężyła!
Koty otoczyły Makową Łapę jeszcze ciaśniej. Serce waliło jej jak oszalałe.
— Ja, Zalotna Gwiazda, przywódca Klanu Wilka, wzywam naszych walecznych przodków, aby spojrzeli na tę uczennicę. Trenowała pilnie, by zdobyć doświadczenie potrzebne do ochrony naszego klanu. Polecam ją wam jako kolejnego wojownika. — Spojrzenie przywódczyni spoczęło na rudej kotce. — Makowa Łapo, czy przysięgasz przestrzegać praw nadanych przez twojego przywódcę i chronić swój klan nawet za cenę życia? — Makowa Łapa poczuła, jak dreszcz przebiega jej po grzbiecie.
— Przysięgam.
Głos Zalotnej Gwiazdy stał się jeszcze donośniejszy:
— Mocą naszych przodków nadaję ci imię wojownika. Makowa Łapo, od tej pory będziesz znana jako Makowa Iluzja. Klan ceni twoją odwagę i spryt oraz wita cię jako nowego wojownika Klanu Wilka.
Na moment zapadła cisza, a potem obóz wybuchł radosnymi okrzykami:
— Makowa Iluzja! Makowa Iluzja!
Wilgowa Gorycz podszedł do niej pierwszy i dotknął nosem jej czoła.
— Zasłużyłaś — powiedział cicho. Makowa Iluzja uniosła głowę wysoko. Od dziś nie była już uczennicą. Była kimś, kim jej siostra na pewno chciała, aby była.
[337 słów]
[Przyznano 7%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz