- Nie chcę! - zaprotestowałam.
Kotka spojrzała na mnie zdziwiona i przechyliła lekko głowę.
- Ja nie chcę do nich wracać! Nie jestem kiciusiem Dwunożnych. -wytłumaczyłam.
- Więc kim jesteś? - spytała biała kotka.
Usiadłam na śniegu, a kotka chwilę później.
- Moi rodzice są Samotnikami. Zgubiłam się im raz i znalazła mnie inna kotka też z klanu. Nie mogła mi pomóc więc, zabrała mnie do Dwunożnych, ale uciekłam. Nie chcę należeć do Dwunogów! - powiedziałam.
- Pomóc ci znaleźć rodzinę? - spytała kotka z troską w głosie.
- Nie! - krzyknęłam.
Kotka spojrzała na mnie lekko przestraszona.
- Przepraszam, że tak krzyknęłam. - położyłam po sobie uszy.
- Nic nie szkodzi. Ale... Nie rozumiem cię. Możesz mówić jaśniej? Nie chcesz wracać do Dwunożnych, do rodziny też nie. Więc jak mam ci pomóc? - powiedziała zdezorientowana kotka.
- Uch... Tamta kotka opowiedziała mi o klanach. Dzięki niej wiem już kim chcę być. Chcę być kotem klanowym i walczyć w obronie mojego klanu. Jesteś Przywódcą, prawda?
- Tak. Ale... Skąd to wiesz?
- Tamta kotka mi powiedziała, że każdy Przywódca klanu ma drugi człon imienia Gwiazda. Ale wracając do mojej poprzedniej wypowiedzi. Chcesz mi pomóc tak?
- Jest to mój obowiązek słonko. - kotka uśmiechnęła się do mnie.
- Więc proszę, przyjmij mnie do swojego klanu. Tylko tak możesz mi pomóc. - spojrzałam kotce w oczy.
- Och... Słonko, ale... To nie taki proste jak ci się wydaje...
- Proszę... Będę dobrą wojowniczką! Gdy będę większa, to codziennie będę się pilnie uczyć. Proszę... Proszę Biała Gwiazdo. - ostatnie słowa wyszeptałam.
<Biała Gwiazdo?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Hahahahahashs
OdpowiedzUsuńBIAŁA NIE PRZYJMUJ JEJ! NAWET O TYM NIE MYŚL! MOGŁA NIE BRAĆ SAMOTNIKA!ZABRANIAM CI! MALINA ALBO WRACA DO RODZINY, ALBO UMIERA. WIĘC RADZE SIĘ SZYBKO ZDECYDOWAĆ. WIĘKSZOŚĆ OSÓB JEST ZA ZABICIEM MALINKI!WIĘC JEŚLI JĄ PRZYJMIESZ TO ISKRZ LUB BLADA WEJDĄ DO ŻŁOBKA I UDUSZĄ MAŁEGO SZCZURA! WEŹ TO POD UWAGĘ! LEPIEJ IDŹ Z NIĄ DO RODZICÓW, A JEŚLI NADAL BĘDZIE SIĘ OPIERAŁA, TO ZAWLECZ JĄ DO DWUNOGÓW!NIECH TAM GNIJE! TAK BĘDZIE DLA WSZYSTKICH LEPIEJ!
OdpowiedzUsuńIskra też pochodzi od dwunogów
UsuńJezu, chill. Kociąt ranić nie można. Ale Biała i tak jej nie przyjmuje, więc spokojnie, świat się nie wali, lol
UsuńŻenujące
OdpowiedzUsuńNieśmieszne.
OdpowiedzUsuńNie tylko tak może pomóc. Kogo obchodzi zdanie kociaka? Skoro ma rodziców i dwunogów, to niech tam wraca. Nikt nie będzie jej przyjmował, nie ma opcji.
Hm, chyba kociątko nie użyłoby słów "mojej poprzedniej wypowiedzi". Brzmi to jakoś zbyt dorośle.
OdpowiedzUsuń