Jego słowa mnie poruszyły. Czyli wierzy, ha! Ma szczęście. Sama spojrzałam w górę i zaczęłam mruczeć pod nosem słowa w podzięce za wszystko. Gdy skończyłam spojrzałam na Oślinione Futro który pałaszował swoją rybę. Fuknęłam nosem i przytrzasnęłam ją łapą wyrywając ją z jego pyska. Kocur spojrzał na mnie zdziwiony i trochę zdenerwowany.
- Nie znasz kodeksu? Polujesz dla całego klanu- warknęłam. Oślinione Futro odsunął się i przekręcił łeb w prawo. Wyglądał jak niedoinformowany mały kotek.
- A to my nie jesteśmy ,,całym"?- spytał. Westchnęłam i przewróciłam oczami. Wzięłam w zęby swoje zdobycze ciągnąc je w miejsce gdzie leżał nasz ,,obóz". Założyłam go na czas nieokreślony, musieliśmy gdzieś spać, jak na razie. Nie mogliśmy wiecznie łazić, postanowiłam założyć nasze miejsce. Słyszałam jak kocur sunie za mną łamiąc po drodze chyba każdą możliwą gałązkę. W końcu znaleźliśmy się na miejscu. Obóz był położony pod osłoną Czterech Dębów, nawet jakby ktoś nas wyczuł, ciężko byłoby nas znaleźć. Położyłam zdobycze na miejscu otoczonym kamieniami. Oślinione Futro zrobił to samo, bardzo posłusznie. Nagle ktoś pojawił się obok. Dysząc odłożył dwie sikorki oraz rybkę do stosu i spojrzał na nas. No tak Płomienna Pieśń. Zwróciłam się w stronę Oślinionego Futra, na jego pyszczku gościło zdziwieni, wielkie zdziwienie.
- O tym mówiłam, Oślinione Futro to jest...
- Mruczek?- zapytał nagle kocur. Płomienna Pieśń kaszlnął i skulił się biorąc ogon pod siebie.
- Nie, jestem Płomienna Pieśń- odpowiedział i jakby starając się wyglądać pewniej wypiął pierś. Ściągnęłam uszy do tyłu, czy on był pieszczoszkiem i nic mi nie powiedział?! To niedopuszczalne. Przeszyłam go zimnym wzrokiem i zapytałam wprost:
- Byłeś pieszczochem?
- J-ja? W sumie...nie mam co kłamać..ta-ak- odpowiedział jąkając się niesamowicie. W moich oczach zapłonęły dwa płomienie a pysk przybrał lekko groźny wyraz. Płomienna Pieść stracił całą dumę i odwagę, skulił się jak mały kotek szukający ucieczki.
- Jestem wielce niepocieszona, że mnie nie poinformowałeś wcześniej, jednak jeżeli będziesz mi lojalny oraz zrobisz wszystko by bronic klanu, wybaczę ci- odpowiedziałam a na twarzy kocura wstąpiło szczęście- jednak jeżeli uciekniesz do dwunogów, przy następnym naszym spotkaniu umrzesz z mojej łapy.
Kocurek kiwnął łebkiem i mruknął ciche: ,,rozumiem". Usłyszałam śmiech za sobą. Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam roześmianego Oślinione Futro. Zdenerwowana wymierzyłam mu szybki atak uderzając go łapą w pysk, nie wysunęłam pazurów. Kocur miauknął zadziwiony i lekko odskoczył.
- A ty, uspokój się. Nie mam zamiaru cię doprowadzać do pionu za każdym następnym razem- rzuciłam mu z pogardą machając ogonem przed jego pyskiem. Zabrałam jego rybę i odeszłam zjeść w spokoju. Bycie liderką jest nie raz ciężkie. Trzeba mieć mnóstwo wyrozumiałości i cierpliwości dla wielu członków. Usiadłam obok mojego skromnego legowiska i zaczęłam jeść. Nagle usłyszałam czyjeś kroki.
<<Oślinione Futro, Płomienna Pieśń?>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz