A jak już o potrzebujących chodziło, przywołał do swojej nory pewnego kocura, którego stan ostatnio go zaniepokoił.
Przyjrzał się Kosaćcowej Grzywie uważnie, doszukując się więcej urazów, które mogłyby spowodować kłopoty, gdyby pozostały nieleczone. Prędko odkrył, że doskwierało mu ugryzienie szczura, które było naprawdę paskudne. Łatwo się brudziło i gdyby to przeoczył, van mógłby zmagać się z naprawdę nieciekawymi objawami w przyszłości, których raczej każdy wolał uniknąć. Rudy podarował wojownikowi dziki czosnek, w którym kazał mu się porządnie wytarzać, obserwując, czy rana została pokryta odpowiednio. Gryzący zapach był jedyną ceną, jaką trzeba było zapłacić za zdrową, dobrze gojącą się łapę.
— Kosaćcowa Grzywo, czy mógłbyś mi towarzyszyć podczas odwiedzin Rysiego Tropu? Ostatnio zachorowała, nie chcę, żeby przeszło to na nas — wyjaśnił krótko, poruszając lekko nerwowo ogonem. Ubrał swoje myśli w takie słowa, które przekonałyby niebieskookiego. Masywny kocur zgodził się prędko, co przyniosło młodzikowi lekką ulgę.
Skinąwszy mu głową, niebieski odprowadził go do dziury więźniów. Rysi Trop nabawiła się kataru – prawdopodobnie, gdyby nie było tutaj vana, pozwoliliby jej umrzeć z powodu choroby. Stroczkowa Nadzieja jednak, mimo że nie żywił do niej wiele pozytywnych uczuć, nie mógł pozwolić na to, aby i ona cierpiała. Dopuściła się haniebnego czynu, jednak nadal była kotem, który otrzymał od Klanu Gwiazdy życie. To, że marnowała je w ten sposób, nie było czymś, na co mógł wpłynąć. Nie oznaczało to jednak, że akceptował taką postawę. Schylił łeb, doszukując się jej pyska w półmroku. Para ślepi zabłyszczała wrogo, gdy promienie słońca padły na jej ramię.
— Rysi Tropie, proszę, zjedz te zioła. Pomagają z katarem — miauknął, po czym położył je delikatnie. Niebieska szylkretka przysunęła je bliżej siebie, po paru uderzeniach serca spożywając je. Stroczkowa Nadzieja pochylił głowę, wycofując się z powrotem do centrum. Było to jedno zmartwienie mniej na jego głowie. Jeszcze ją odwiedzi, żeby upewnić się, że dolegliwość na pewno została zwalczona.
wyleczeni: Kosaćcowa Grzywa, Rysi Trop
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz