Nic mnie nie powstrzyma przed pisaniem bitewnych opek! Nawet Mali! D:<
Szkarłatny patrzył niezadowolony na znikające między drzewami ogony kotów. Wiedział, że zmierzały one właśnie na bitwę, której rezultatem miały być nowe tereny dla Klanu Nocy. Malinowa Gwiazda zawarła sojusz z Klanem Wilka, mający na celu uszczuplenie terytorium Klanu Burzy. Wojownik był lekko zaskoczony tą bezwzględną decyzją liderki, zwłaszcza, że dobrze pamiętał to jak ta pozwoliła odejść Gradowej Łapie, dodatkowo dając mu nawet owoce, które przecież nie leżały po stronie jego klanu. Okazała się jednak być twardsza niż myślał. Nie podobała mu się jednak jedna rzecz.
Dlaczego na walkę wzięła ze sobą jedynie garstkę wojowników?
Ochrona obozu nie była aż tak konieczna, by pilnowało go aż tyle kotów. Czuł również lekkie uczucie zazdrości, widząc jak znienawidzone przez niego dwie kotki idą na tak ważną misję, a on musi zostać. Nigdy nie lubił siedzieć bezczynnie, zwłaszcza gdy wiedział, że inni wylewają swoją krew, a może nawet umierają dla dobra klanu. Szkarłatny szukał jakiegoś wytłumaczenia dla decyzji liderki, nie mógł jednak znaleźć żadnego racjonalnego. Według niego kotka po prostu postąpiła głupio. Chciał wieczorem jeszcze porozmawiać z nią o tym, nie mógł jednak się do niej dostać, a liderka upierała się, że jest zajęta przygotowaniami.
Napięcie i oczekiwanie Szkarłatnego w końcu sięgnęło zenitu. Nigdy nie należał do kotów cierpliwych, umiejących spokojnie ustać w miejscu. I choć jego charakter ostatnio się zmienił, niektóre nawyki pozostawały na zawsze.
Zerwał się więc nagle z wygodniej trawy i ruszył przed siebie, nie oglądając się. Nikt go jednak nie zatrzymał, nie uznając tego nagłego ruchu za coś dziwnego. Wyszedł więc z obozu i skierował się w kierunku nowej granicy.
Był jeszcze stosunkowo daleko, lecz nawet tutaj było wyraźnie słychać i czuć gorzejącą się kilka długości drzew dalej bitwę. Zaczął biec, chcąc jak najszybciej dołączyć do gwaru walki i wesprzeć swoich towarzyszy.
Gdy dotarł na miejsce widać było, że walka nie trwa długo, na pierwszy rzut oka nie widział żadnych trupów okrywających ziemię. Wszędzie za to były kłaki i krew, a koty rzucały się w energicznej i złowrogiej walce. Siły jednak zdecydowanie nie były równe i choć Szkarłatny widział, że kotów z Klanu Nocy jest zdecydowanie mało, Klan Burzy liczebnie nie miał szans.
Ta cała ocena sytuacji trwała jednak zaledwie uderzenie serca. Kocur nie miał czasu przyglądać się walce, ani szukać trupów. Nie czekał więc na zaproszenie, tylko rzucił się w wir walki, skacząc na pierwszego lepszego kota przesiąkniętego zapachem Klanu Burzy.
Kot pod nagłym atakiem kocura zwalił się na ziemię, nie został jednak na niej długo i szybkimi ruchami uwolnił się spod uścisku białego wojownika. Nie dając mu czasu na ponowne przygniecenie go do ziemi, błyskawicznym ruchem ugryzł go w łapę. Szkarłatny jednak nie pozostawał mu dłużny i wyrwał mu się silnym ciosem w bark. Kot puścił, by chwilę później znów zaatakować. Złączyli się w walce, szamocząc się po ziemi. W końcu jednak Szkarłatny znalazł dogodną okazję i kopnął kota w brzuch, a siła uderzenia odrzuciła ich od siebie. Dopiero wtedy koty mogły się sobie lepiej przyglądnąć.
<Jakiś wojownik z Klanu Burzy?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(brak wolnych miejsc!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz