BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkę

W Klanie Klifu

Kres panowania Judaszowcowej Gwiazdy kryję się niemal a rogiem; wszyscy o tym wiedzą. Nie każdy jest jednak gotowy na zmiany, które nadejdą po odejściu aktualnego lidera na Srebrną Skórkę. Nastroję w Klanie Klifu są na pierwszy rzut oka dobre i spokojne; konflikt z Klanem Wilka zdążył powoli odejść w zapomnienie, nawet jeśli tereny nie zostały jeszcze odzyskanę, a burzliwa sytuacja z samotniczkami zdaję się być już jedynie koszmarem przeszłych księżyców. Po nocach jednak słychać szepty... Duża część Klanu Klifu nie jest przychylna swojej zastępczyni, która już zdaje się przygotowywać do wprowadzenia się do nowego legowiska. Koty snują domysły, rozmawiają, krytykują nie tylko Pikującą Jaskółkę, ale i nie odpuszczają na starość Judaszowcowej Gwieździe, który nie słynie z podejmowania decyzji, które przypadają do gustu ogółowi. Może się wydawać, że rodzina, której zapisane miało być w gwiazdach uratowanie nadmorskich kotów, nie jest jednak tak pobłogosławiona, jak uważano. Konflikt lidera ze swoim przybranym synem Mirtowym Lśnieniem, a również tajemnicze kocięta, których doczekała się jego adoptowana córka Źródlana Łuna... To wszystko pokazuję kruchość i niestabilność rzekomej gwiezdnej opatrzności. Ciemne cienie rzucane są na tereny Klanu Klifu, a widok spadającego powoli mewiego pióra może być ostatnim, co będzie ci dane dostrzec. Niczym mroczny omen, ptaki krążą nad Klifiakami, czyhając na nich jak na swoje bezbronne ofiary. Atakują niespodziewanie, szybko i z niesamowitą wytrwałością; bezpiecznym nie jest nawet najbardziej doświadczony wojownik. Czy Klan Klifu zdoła odzyskać wewnętrzną stabilność? Czy krzyki skrzydlatych drapieżników przestaną w końcu zwiastować śmierć? Czy koty powrócą na drogę, którą rzekomo oświetla Klan Gwiazdy?

W Klanie Nocy

Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.
Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Znajdki w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)

Znajdki w Klanie Klifu!
(brak wolnych miejsc!)

Zmiana pory roku już 8 lutego, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

03 czerwca 2014

KWIECISTA KNIEJA

Autor grafiki: Tsumeri_
OGÓLNE
KWIECISTA KNIEJA
*Poprzednie imiona: Piszczałkowy DemonKniejka - Kwiecista Łapa 
Płeć: Kotka
Orientacja: ///
Przynależność: Klan Burzy
Ranga: Przewodnik

- - - -

Właściciel: Tsumeri_
CHARAKTERYSTYKA

APARYCJA
Opis ogólny - Kotka byłaby całkowicie biała, gdyby nie lilowy, pręgowany dziko szylkret, który to uznał, że otuli jej ogon, lewą część głowy i poplami w losowych miejscach resztę jej ciała. Kotka stara się trzymać swoje długie, jedwabiste futerko zadbane, chociaż robi to jedynie, by uniknąć jęczenia nad jej uchem. Białe futro, zaczynając od uszu, opada gładko mieszając się z sierścią policzkową i tą na piersi. Biel pojawia się także, o ironio, na ogonie kotki, chociaż akurat ta część często wprawia ją w irytację i problemy, bowiem jego koniec zaopatrzony w opadające futro często zahacza co coś lub dotyka brudnej ziemi. U Kwitki często można spotkać białe, lub niebieskie kwiatki (jaśmin/jabłoń/niezapominajki lub chabry) wetknięte koło uszu i na ogonie, niemniej jest to winą rodzeństwa. Wzrostu, można powiedzieć, nie niskiego, nie średniego, a czegoś pomiędzy.  Kotka jest wiotka, lekka i zgrabna, już jako kocię, chociaż w początkowych fazach przypominać będzie ziemniaka. Pyszczek ma raczej drobny, odpowiednio dobrany do reszty budowy jej ciała, a idąc dalej, można zauważyć oczęta przypominające nieco z kształtu trochę większe migdały. Ogon ma nieco długawy, który to rzadko uniesiony jest pionowo w górze. Jednakże najbardziej charakterystyczną cechą kotki, są jej uszy. Zaokrąglone, wywinięte w tył i pozbawione pędzelków.
Cechy szczególne - Wywinięte w tył uszy, białe futro z uszu łączy się z tym z policzków i piersi, tworząc opadającą, połączoną falę. Blizna pozostawiona przez Ważkowy Lot, ciągnąca się od dołu lewego policzka po środkową część szyi. 
Kolor sierści - Lilowy pręgowany dziko szylkret arlekin
Długość sierści - Długa
Kolor oczu - Zielony 
Problemy zdrowotne - ///

CHARAKTER

Oh, a cóż to za dama w opałach? Hah, na pewno nie Knieja. Kotka może wygląda jak bezbronna dziewoja, jednak wcale tak nie jest, a ona sama całkowicie to wykorzystuje. Jej jedynym kompleksem są zawinięte uszy. No bo kto to widział takie? Dziwne, jakby cały czas wiał w nie wiatr, który je jakoś ukształtował. Jest zazwyczaj ironiczna, posiadająca swoje zdanie i- brak chęci do życia. No bo komu by się chciało? Czemu wszyscy skaczą w koło i są zajęci młodzieńczymi romansami? Po co to komu? Daje to coś, prócz małych warchlaków pałętających się między łapami? O, i jeszcze jedna rzecz, nad wyraz wkurza młodą samicę. A mianowicie: grawitacja. Oraz jakiekolwiek podstawowe prawa fizyki. Jest to jej odwieczny wróg. Głównie przez to, że często jej coś wypada z pyska, z łap, sierść nie układa się tak jak powinna, a jak zrzucisz przez przypadek innego kota z klifu i się zamieni w dżemik, to nagle wielkie halo. Gdyby grawitacji nie było, życie stałoby się łatwiejsze. Kolejnym problemem jest jej syndrom pecha. Nie przejmuje się tym jednak zbytnio, co chwila pakując się w kłopoty i wchodząc w mało dostępne miejsca, mimo, że często kończy z sińcem.  Nie lubi zawiłości, woli proste rozwiązania a istnienie Gwiezdnych od małości wydawało jej się być niezwykle odklejone. Jest raczej indywidualistką, stroniącą od kontaktów z innymi. Ciężko jest ją przekonać do zmiany zdania, szczególnie, gdy jest przekonana o swojej racji. Kocię lubi trzymać się zaufanych dorosłych, chociaż nie trawi ich dotyku. Działa impulsywnie, to ten typ, co mówi: ,,potrzymaj mi piwo". Uwielbia wszelką formę aktywnego wypoczynku, który pozwala oczyścić jej umysł i naładować cierpliwość, która szybko się zazwyczaj kończy. 

MORALNOŚĆ

Lubi robić głupie żarty, jednak żadne z jej psikusów nie wychodzi poza żartobliwy wydźwięk, jakkolwiek nie wyglądałyby poważnie. Ma silny kodeks moralny, którego się trzyma. Nie wierzy w Klan Gwiazdy. 

CIEKAWOSTKI

- Ma bardzo przewrażliwiony słuch, przez co nawet normalny ton głosu potrafi wywołać u niej ból głowy. Jej problemy pogłębiły się po pamiętnym zgromadzeniu, gdzie uczniak Owocowego Lasu o imieniu Mróz, wrzasnął jej do uszu. Od tego czasu za każdym razem, gdy wychodzi na powierzchnię, musi zatykać uszy woskiem. 
- Beznadziejna cierpliwość, porywczość i brak umiejętności określania swoich emocji zbudowało całkiem nieciekawą mieszankę. Kotka często przez to wpada w kłopoty, gdyż najpierw działa a dopiero potem myśli. Wszystko składa się na mały anger issues. 
- Wieczny pech w codziennych czynnościach. Kotka potrafi wszędzie wpaść, uderzyć głową albo zaplątać się w krzewy, co świetnie współgra z jej porywczością, która na szczęście zdaje się maleć z wiekiem. 


UMIEJĘTNOŚCI

Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: VI
Słabe strony: Leń. To ten typ, co jak wchodzisz co pokoju, to widzisz sterty śmieci i odpaloną grę, ale jakimś cudem Kniejka wszystko w tym syfie znajduje. Trudno nawiązuje pierwsze znajomości, ma słabe mięśnie. Dość rozlazła, prawie nigdy nie bierze niczego na poważnie. 
Mocne strony: Koncentracja i doskonała pamięć. Potrafi się wcisnąć prawie wszędzie i wygiąć w najbardziej dziwnych pozycjach niczym ciecz. Proste i szybkie myślenie. Porusza się dość szybko. Nie obawia się wyzwań. 

RELACJE

RODZINA

Ojciec - Szepcząca Pustka - Czasem irytujący, jednak ma swoje dobre strony. Można powiedzieć, że odziedziczyła po nim wszystko, co najgorsze. Jeśli masz pretensje, że wrzuciła ci ropuchy do legowiska, miej pretensje do ojca. 
Matka - Przepiórczy Puch - Ukochana mama. Za bardzo kradnie jej przestrzeń osobistą, jednak to głównie ona pilnuje, by Kniejka nie rozsadziła siebie i obozu przy okazji. 
Rodzeństwo - Dzwonkowy Świst, Skowroni Odłamek  - Rodzeństwo z pierwszego miotu, chociaż z jednym rozrabia bardziej a z drugim... a drugiego rozrabia. 
Wdzięczna Firletka, Pierwomrówcza Gracja - Z pierwszą siostrą problemów nie miała, ale gorzej niestety było z tą drugą. Gracja okazała się być kotem, którego Knieja chętnie sprowadzała na ziemię, chociaż wciąż sobie pluje w brodę, że nie do końca jej się udało. Ma tylko nadzieję, Pierwo sobie radzi jakoś w dziczy bez wsparcia klanowiczów. Ale cóż, zbiera co zasiała.
Partner - ///
Potomstwo - ///

INNE

Obsmarkany Kamień [*]  - Pierwszy mentor pomyłka, który próbował ją wyszkolić na wojownika. Rozczarowanie w oczach Kniejki, kot, który nie powinien być w klanie ze swoimi umiejętnościami. Aktualnie patrzy na niego obojętnie. 
Cykoriowy Pyłek - Drugi mentor, którego miała za przyjaciela. Pokazał jej, że problemy z jej słuchem nie są końcem świata, a ona sama może nadal być użyteczna na stanowisku przewodnika. Jaka szkoda, że okazał się być konfidentem, który ponad ją cenił wiarę i własne ideologie. Ma mieszane uczucia.
Pszczela Łapa [*] - Pierwotnie jakaś losowa pi*da, na którą nie zwracała uwagi do czasu, gdy trzeba było ratować jej tyłek. A ta się odwdzięczyła pyskowaniem, gdy Kniejka chciała wszystko ładnie wyjaśnić, wcale nie agresywnie... I jeszcze wygadała Nornicy o tym fatalnym mianowaniu. Dobrze, że bura w to nie uwierzyła. Niemniej wciąż czuje się źle, że nie zdołała złapać kotki, zanim porwał ją nurt rzeki. 
Norniczy Ślad - ,,You look pretty..." ,,What did you say?" ,,AAaaA I said you look SHITTY. Goodnight Denise!" Nie rozumie czemu, ale uwielbia przebywać w towarzystwie kotki. Wpierw miała zdobyć zdobyć jedynie informacje dla Cykorii, który się w niej podkochiwał, ale teraz? Już wcale nie jest gorąco. Nornica po tym, jak rozstała się z Przeplatką, próbowała uczepić się Kniei, która już jednak dawno straciła uczucia do kotki, dostrzegając jej prawdziwe kolory. Od tego czasu odnoszą się do siebie raczej chłodno.
Ważkowy Lot [*] - Rywal za dzieciaka, rywal za uczniaka do obrzucania się błotem, a potem wróg który wyorał na jej pysku bliznę. Nienawidzi kocura i gdyby mogła, udusiłaby go własnymi łapami. 
Gradowy Sztorm [*] - Wujo. Starszy, lubi się z nim wyzywać ale jakimś cudem odnajdują wspólny język. Od małego łaknęła jego aprobaty, chcąc być taka, jak on. 
Srebrzysty Nów [*] - Inny wujo. Całkiem zabawny, lubi z nim przebywać. To ten typ, że na śmigus-dyngus zasadzają na siebie nawzajem pułapki i oblewają wodą z zaskoczenia, tworząc największe fortece i plany napadów w historii. 
Piaszczysta Zamieć [*] - Chłop wuja. Jakiś dziwny. 
Aksamitkowa Łapa [*] - Najpierw nieznajoma, potem okupująca jej sny co noc, przez które Kwitka budzi się zlana zimnym potem. Cóż za ironia. 
Przeplatkowy Wianek - Co Nornica w niej widzi? Czemu to niebieskie coś się do niej lepi? Nie trawi kotki i widać nie zapowiada się na to, by się to zmieniło. Jeszcze jej szczyle się wszędzie pałętają. Po jej zerwaniu z Nornicą, Knieja stała się mniej opryskliwa, jednak wciąż jej nie lubi. 
Mysia Łapa [*] - Pierwsza uczennica, upierdliwy szczyl Przeplatki. Uczepiła się, gdy była jeszcze kociakiem i tak się złożyło, że została jej pierwszym uczniem. Po czasie jednak polubiła swoją uczennicę, odcinając ją od reszty rodziny... jaka szkoda, że się do niej jednak zbliżyła. 
Słoneczna Łapa - Nowy uczeń. Nie popełni tego samego błędu, co z Mysią Łapą. 


SZKOLENIE

Mentor - Obsmarkany Kamień - Yś. Cykoriowy Pyłek - YŚ.
Uczniowie obecni - Słoneczna Łapa
Uczniowie dawni - Mysia Łapa [*]
HISTORIA

Urodzona w Klanie Burzy za czasów panowania Obserwującej Gwiazdy w miocie Przepiórczego Puchu i Szepczącej Pustki wraz z dwójką rodzeństwa, którą to szybko zdominowała swoją chęcią odkrywania wszystkiego na własną łapę, nie do końca słuchając poleceń rodziców. Już jako kociak miała ambicje by zostać najlepszym wojownikiem. Nie marzyło jej się stanowisko lidera, które narzuca obowiązki i trzyma wszystko w ryzach. Nie, ona potrzebowała luzu i... sprawiedliwości! Chętnie przyjmowała rolę tego dobrego, który spuszcza łomot tym złym po czym odbiera za to pochwały. Jakie więc było jej rozczarowanie, gdy na mianowaniu dostała za mentora Obsmarkanego Kamienia? Nawet nosem się z nim nie chciała dotknąć! Kto chce się zamienić? Szepnęła wtedy do rodzeństwa. 
Czarnofutry w jej oczach był niczym więcej, jak trzęsącą się galaretą, w momencie, kiedy ona liczyła, że dostanie za mentora Gradowy Sztorm. I z czym skończyła? Obiecała jednak mamie, że będzie chodzić na treningi, chociaż równie niezadowolony ojciec obiecał, że sam ją będzie podszkalał. I życie trwało tak aż do momentu, w którym to na zgromadzeniu uczeń owocowego lasu, Mróz, nie wrzasnął jej do uszu, powodując, że następne kilka dni spędziła w lecznicy z bólem głowy, uszu i bezsennością, słysząc każdy szept w obozie, a głośniejsze odgłosy odbierając jak huk prosto w pysk. Na szczęście Skowronkowa Łapa wpadł na pomysł, by spróbować zatkać uszy siostry pszczelim woskiem. Podziałało. Niestety przyzwyczajenie się do przedmiotu obcego w uszach nie było zbyt łatwe i na pewno nie ułatwiało snu. Kotka chodziła poddenerwowana, bolał ją cały pysk, w dodatku nie mogła zasnąć, wciąż walcząc z szumami. To wtedy zaproponowano jej po raz pierwszy stanowisko przewodnika, którego nie dość, że nie traktowała poważnie, to uważała wręcz za zbędne. Niemniej szybko okazało się, że w tunelach nie tyle nie musi użerać się z głośnymi odgłosami, co w ogóle nie musi używać zatyczek, a co za tym idzie, może normalnie spać. Została więc, można powiedzieć, uwięziona na tym stanowisku będąc lekko złamaną. Podtrzymywała ją na duchu oczywiście rodzina, a sama też wierzyła w Cykoriowy Pyłek, z którym zdążyła nawiązać relację. Dzięki niemu też poznała bliżej Norniczy Ślad, wtedy Łapę, na której temat miała zdobywać informacje. Po czasie przywiązała się do tuneli, a nawet wychodzić zaczęła z nich rzadziej, zadowolona z samotności w której przebywała. Przy mianowaniu szybko okazało się, że Knieja nie wierzy w gwiezdnych, co dla Cykorii stanowiło spory problem. Uważał, że nie powinna zostać mianowana na przewodnika, akurat wtedy, kiedy lilowa już przekonała się do nowej roli i była w stanie normalnie funkcjonować. Nakablował do Obserwującej Gwiazdy, która na szczęście postanowiła ową informację zataić, normalnie mianując Knieję na przewodnika, ku niezadowoleniu Cykorii. Jak się okazało, Obserwująca nie była jedynym kotem, któremu wyjawił małą tajemnicę młodej przewodniczki. Wypaplał on również wszystko Ważkowemu Lotu, który po zamordowaniu swojej matki i próbie otrucia swojej siostry wtrącony został wraz z Pszczołą do więzienia, z którego uciekł, próbując zabić również Pszczelą Łapę. Został powstrzymany przez Kwiecistą Knieję, z którą stoczył małą walkę, zostawiając bliznę na policzku i szyi. Wtedy dowiedziała się też, że kocur wiedział o jej tajemnicy, gdy na koniec wysyczał do niej, że nie jest prawdziwym przewodnikiem. Chwilę później, już w lecznicy, dowiedziała się też posiadaniu tej wiedzy przez Pszczelą Łapę, jednak zaprzeczyła by rzeczywiście tak było. Po rozmowie z Norniczą Łapą jednak miarka się przelała, gdyż Pszczelarz wyjawił swojej siostrze, co prawda pytając, czy bura wie cokolwiek na temat feralnego mianowania. Knieja, wcale nie agresywnie, postanowiła grzecznie sytuację wyjaśnić, co skończyło się małą utratą kontroli i podduszeniem ucznia jako ostrzeżenie. Niestety nie był to koniec nieprzyjemnych zdarzeń, gdyż już kilka dni później, podczas patrolu nie dała rady uratować Aksamitkowej Łapy, która zginęła z łap nieznanego samotnika w czasie trwania małej rywalizacji między nią a przewodniczką. Od tamtej pory, Kwitkę co noc nawiedzają koszmary z jej udziałem. Później zdarzały się same tragedie, jak chociażby przyprowadzenie Przeplatki do klanu, samotniczki, która szybko mogła się ogłosić partnerką Nornicy. Mimo przekonań i prób udowodnienia, że Przeplatka tak naprawdę jest nieodpowiednia i zła, Nornica wcale Kniei nie wierzyła, a Kniejka niestety nie mogła znaleźć nic na Przeplatkę, chociaż przez pierwsze księżyce chodziła za nią krok w krok. A jeszcze potem urodziły się jej szczyle, uH! I jeden się do niej przyczepił! Jak się jednak okazało, upierdliwy szczur o imieniu Mysia Łapa, wcale nie był tak upierdliwy, wraz z kolejnymi, upływającymi na treningach dniami. Dlatego też jej strata dotknęła mocno Kwiecistą, być może bardziej, niż kotka się spodziewała. Dlatego też obecnego ucznia traktuje raczej chłodno i z dystansem. A jeszcze bardziej oddaliła się od rodziny i zamknęła w podziemiach, gdy jej siostra, Pierwomrówcza Gracja wykazała się na tyle karygodną głupotą, by próbować pozbawić Króliczej Gwiazdy jednego życia, kończąc jako wygnaniec. Aktualnie Knieja żyje trochę jak szczur, mało opuszczając bezpieczne tunele. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz