PROSZE PODESŁAĆ FORMULARZE OSMOLONEJ ŁAPY I MIĘTOWEJ ŁAPY
Zimny wiatr przedarł się przez ściany legowiska wojowników. Kilka lodowych kryształków pokryło ciemną sierść zastępcy Klanu Klifu. Głośny świst wiatru obudził śpiącego kocura. Żółte oczy otworzyły się lekko i zwróciły się ku wyjściu z legowiska. Na terenie obozu zaczynało budzić się życie. Przed starym drzewem siedział Agrestowa Gwiazda delektujący się promieniami porannego słońca. Nocny patrol właśnie wrócił i od razu skierował się w stronę kocura.
- Kruczy Wąsie, w okolicy jest w miarę spokojnie. Przy granicy z Klanem Nocy spotkaliśmy ich patrol, jednak wszystko przebiegło pokojowo. Jednak w pobliżu Klanu Wilka wyczuliśmy psa bez dwunożnych. Trop był stary - Powiedział na jednym wdechy Borsuczy Cień, który przewodził patrolem. Kilka kroków za nim siedziały Wilcze Futerko i Pręgowany Grzbiet. Starszy wojownik spojrzał na niego zimnym wzrokiem.
- Jeśli trop był stary nie powinniśmy zaprzątać sobie tym głowy. Ważniejsze są teraz przygotowania do zbliżającej się wojny. Przypomnij Spadającemu Liściowi, Zakręconemu Wąsowi, że mają dobrać jeszcze jakiegoś wojownika i wyruszą na kolejny patrol po posiłku. A teraz możecie odpocząć. - Wyminął trójke kotów, nie miał ochoty na rozmowę z innymi wojownikami, zwłaszcza z młodymi. Powolnym krokiem zbliżył się do małej kupki zwierzyny. Składała się jedynie z paru ptaków i dwóch nornic. Wybrał sobie pierzastą przekąskę dla siebie i jednego gryzonia dla lidera, chciał z nim porozmawiać. Z zwierzyną w pysku zbliżył się do siedzącego kota. Agrestowa Gwiazda otworzył jedno oko, by sprawdzić kto zakłóca jego spokój. Następnie skinięciem głową podziękował za nornice. Czarny zastępca usiadł obok niego, trącając łapą ptaka.
- W naszym klanie są dwa kociaki, które można już mianować terminatorami. Jeśli się zgodzisz wezmę jednego z kociaków na swojego ucznia, a drugiego można dać pod opiekę jakiemuś wojownikowi, który nie miał jeszcze ucznia, niech się wykaże. - powiedział. Potem zacząłem pałaszować ptaka. Lider wpatrzony był w wejście do kociarni. Kiwnął głową na znak zgody i wydał z siebie cichy pomruk i machnął ogonem. Kruczy Wąs wykopał mały dołek do którego włożył kostki i pierze. Zakopał je i odszedł.
Kiedy Agrestowa Gwiazda skończył jeść powtórzył czynność swojego towarzysza i z gracją wskoczył na niską gałąź z której zawsze przemawiał do swojego klanu.
- Niech każdy kot, który jest w stanie polować pojawi się pod starym drzewem. - donośny głos lidera rozbrzmiał w całym obozie. Wszystkie koty zwróciły wzrok ku niemu. Niektóre nawet dopiero wychodziły z legowiska, ziewając przeciągle. Nagle kocur zauważył, że nie ma w całym towarzystwie Piaszczystej Mgły i jej kociaków. Gwałtownie zaczął przepychać się przez zebrane tutaj koty w stronę kociarni. Kiedy tam dotarł, zobaczył, że kocięta właśnie odbywają poranną rutyne, jaką jest oczywiście kąpiel. Karmicielka, która na chwile przestała wylizywać czarne futerko kociaka zwanego Smołkiem.
- Piaszczysta Mgło, weź swoje kociaki pod stare drzewo. Właśnie odbywa się mianowanie na uczniów - powiedział spokojnie zastępca, wpatrując się w wyraz pyska matki kociąt, który mówił jedyne "Kurwa, czemu ja dopiero teraz się o tym dowiaduje murzynie". Potem odwrócił się i wyszedł z kociarni czekając na wyjście pozostałych kotów. Razem ruszyli pod stare drzewo, gdzie cały klan dawno się zebrał. Matka z młodymi usiadła zaraz przy pniu, a czarny kocur dołączył do reszty zgromadzonych.
- Zebraliśmy się razem, by nadać imiona dwóm nowym uczniom. Oboje podejdźcie bliżej. - lider zaczekał aż dwójka kocurków podejdzie do niego. Smołek podbiegł do przywódcy, a Miętek zawstydzony podszedł dopiero kiedy matka popchnęło go lekko. Po chwili znów odezwał się Agrest - Od dzisiaj, do czasu gdy zasłużysz na imię wojownika. Uczeń ten będzie nazywany Osmoloną Łapą. Twoim treningiem zajmie się Kruczy Wąs. To lojalny i zrównoważony wojownik, wytrenował już wiele wspaniałych kotów. Niech tobie również wleje do głowy wartości cenne dla wojownika. Ten uczeń będzie zwany Miętową Łapą, jego mentorką zostanie Zabluszczone Futerko. Zasłużyła na swojego pierwszego ucznia, jest mądra i odważna, niech i tobie przeleje te cechy.
Lider zeskoczył i dotknął głową grzbietu obu kocurków. Osmolona Łapa niecierpliwie wiercił się co wprawiło w zakłopotanie jego matkę, ojca, który również został jego mentorem, ale najbardziej nie spodobało się to liderowi. Za to Miętowa Łapa polizał z szacunkiem łopatke lidera. Kiedy łaciaty kocur odszedł do terminatorów podeszli ich nowi mentorzy. Zastępca próbował dotknąć nosem nosa Osmolonej Łapy, jednak ten z niewiadomych przyczyn odsunął łeb. To samo chciała zrobić Zabluszczone Futerko, jej się to udało. Tą sielankę przerwał nagły atak kaszlu Agrestowej Gwiazdy. Wszystkie oczy zwróciły się w stronę lidera, w tej chwili wydał się słaby, a jego przygarbiona pozycja niezwykle wiotka. Do kocura podbiegła Fenkułowe Serce. Z pomocą kotki zaprowadziła go do legowiska. Czarny kot przeszył wszystkich podejrzliwym spojrzeniem. Kiedy usłyszał ciche i przytłumione kaszlnięcie, które wydobyło się z pyska Wilczego Futerka, skrzywił się.
- Masz natychmiast udać się do legowiska medyka, czekaj tam na Fenkułowe Serce, kiedy skończy z Agrestową Gwiazdą zajmie się tobą. I jeszcze jedno - wziąłem oddech i ostrzejszym tonem zwróciłem się do reszty kotów - Jeśli któryś z was zacznie kasłać, lub nakryje kogoś na tym ma go wysłać do medyka, a jeśli kot nie będzie chciał tam iść, macie zwrócić się do mnie, sam go tam wyśle.
<W sumie moze odpisać każdy>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Kres panowania Judaszowcowej Gwiazdy kryję się niemal a rogiem; wszyscy o tym wiedzą. Nie każdy jest jednak gotowy na zmiany, które nadejdą po odejściu aktualnego lidera na Srebrną Skórkę. Nastroję w Klanie Klifu są na pierwszy rzut oka dobre i spokojne; konflikt z Klanem Wilka zdążył powoli odejść w zapomnienie, nawet jeśli tereny nie zostały jeszcze odzyskanę, a burzliwa sytuacja z samotniczkami zdaję się być już jedynie koszmarem przeszłych księżyców. Po nocach jednak słychać szepty... Duża część Klanu Klifu nie jest przychylna swojej zastępczyni, która już zdaje się przygotowywać do wprowadzenia się do nowego legowiska. Koty snują domysły, rozmawiają, krytykują nie tylko Pikującą Jaskółkę, ale i nie odpuszczają na starość Judaszowcowej Gwieździe, który nie słynie z podejmowania decyzji, które przypadają do gustu ogółowi. Może się wydawać, że rodzina, której zapisane miało być w gwiazdach uratowanie nadmorskich kotów, nie jest jednak tak pobłogosławiona, jak uważano. Konflikt lidera ze swoim przybranym synem Mirtowym Lśnieniem, a również tajemnicze kocięta, których doczekała się jego adoptowana córka Źródlana Łuna... To wszystko pokazuję kruchość i niestabilność rzekomej gwiezdnej opatrzności. Ciemne cienie rzucane są na tereny Klanu Klifu, a widok spadającego powoli mewiego pióra może być ostatnim, co będzie ci dane dostrzec. Niczym mroczny omen, ptaki krążą nad Klifiakami, czyhając na nich jak na swoje bezbronne ofiary. Atakują niespodziewanie, szybko i z niesamowitą wytrwałością; bezpiecznym nie jest nawet najbardziej doświadczony wojownik. Czy Klan Klifu zdoła odzyskać wewnętrzną stabilność? Czy krzyki skrzydlatych drapieżników przestaną w końcu zwiastować śmierć? Czy koty powrócą na drogę, którą rzekomo oświetla Klan Gwiazdy?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz