
No i stało się. Kwiecień 2025 można z dumą nazwać najaktywniejszym miesiącem w całej historii podsumowań! Absolutny rekord padł zarówno w przypadku ogólnej ilości opowiadań, ich liczby w poszczególnym klanie, jak i największej ich ilości od konkretnej postaci. Kto by przypyszczał, że błogosławieństwo Gwiezdnej Gwiazdy z pierwszego dnia miesiąca, da członkom bloga aż takiego, wznoszącego wprost do niebos weny, kopa…
OPOWIADANIAW kwietniu na blogu pojawiło się aż 359 postów, z czego 334 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów:
Klan Klifu - 101
Klan Wilka - 69
Klan Burzy - 52
Klan Nocy - 46
Owocowy Las - 41
Samotnicy - 14
Samotnicy - 14
Pieszczochy - 9
POPULACJAW tym miesiącu do bloga dołączyło 27 kotów:
15 przez narodziny w klanie/grupie
12 przez dołączenie z "zewnątrz"
Za to pożegnaliśmy 11 kotów:
Za to pożegnaliśmy 11 kotów:
8 przez śmierć
1 przez zaginięcie
2 przez zgaśnięcie
WYRÓŻNIENIAW wyniku głosowania na postać miesiąca, w kwietniu wygrał Szałwiowe Serce z Klanu Nocy!
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:
W Klanie Burzy: Motylkowa Łapa [14 opowiadań]
W Klanie Burzy: Motylkowa Łapa [14 opowiadań]
W Klanie Nocy: Czereśniowy Pocałunek [15 opowiadań]
W Klanie Wilka: Jarzębinowy Żar [16 opowiadań]
W Klanie Klifu: Wieczne Zaćmienie [49 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Wicokrzew [7 opowiadań]
Pośród Samotników: Pierwomrówcza Gracja [7 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Celestyn i Pierwomrówcza Gracja [3 opowiadania]
Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszą w kwietniu okazała się Wieczne Zaćmienie z Klanu Klifu z liczbą 49 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
- Zorganizowano event wielkanocny, którego zakończenie możemy zobaczyć tutaj
- Zostało wprowadzone parę zmian:
- Od momentu ogłoszenia, aby wziąć nową postać, poprzednią postacią należy napisać 8, nie 5 opowiadań, jak miało to miejsce dotychczas. Zasada ta jednak nie zmienia ilości opowiadań, jakie należy mieć wbite na poprzedniej postaci po uśmierceniu kogoś. W tej sytuacji liczba opowiadań nadal wynosi 5.
- Od momentu ogłoszenia cechy kotów orientalnych zanikają w 3 pokoleniu mieszania się z kotami nieposiadającymi tych cech. Oznacza to, że jedynie 1 i 2 pokolenie tych kotów posiada budowę orientalną.
- Gwiazdki na stronach z maściami i mutacjami zostały powiększone dla lepszej widoczności
- Zniknęły indywidualne etykiety treningowe! Od momentu ogłoszenia opowiadania od wszystkich uczniów są pod wspólną etykietę „treningi”
- Koty z mutacjami tj. krótki ogon (w typie kotów rasy manx) oraz karłowatość (w typie kotów rasy munchkin) mają zwiększone szanse na następujące choroby: krótkie ogony - problemy ze stawami, kręgosłupem oraz "syndrom manxa" (zbiór problemów z tylną częścią ciała czyli z wydalaniem, brakiem czucia, nawet końcowym paraliżem tylnych kończyn); karzełki - problemy ze stawami, zwyrodnienie stawów, problemy z kręgosłupem i zdeformowana klatka piersiowa, co może prowadzić do problemów z płucami i sercem
SPRAWY FABULARNE
W Klanie Burzy Zawilcowa Łapa wymknął się potajemnie z obozu by wrócić do swojej samotniczej części rodziny, jednak w spotkaniu z babką przeszkodziła mu mentorka, która zdecydowanie nie była szczęśliwa z obrotu sytuacji, zostawiając "dowody swojego niezadowolenia" na ciele kocura. Tymczasem starsza krewna Zawilca uciekła w popłochu, zostawiając swojego wnuka na terenach klanu. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez trójkę uczestników zdarzenia (Norniczy Ślad, Zawilcową Łapę i Przeplatkowy Wianek), Zawilec po wymknięciu się z obozu został zaatakowany przez samotnika. Niezdolny do zostania wojownikiem po utracie oka, Zawilcowa Łapa objął stanowisko ucznia medyka pod łapą Wdzięcznej Firletki. Przez zaistniałą sytuację uczniowie są uważniej pilnowanymi.
Nawet nie księżyc później Królicza Gwiazda został zaatakowany, tracąc jedno z żyć z łap.... Pierwomrówczej Gracji? Wieść ta szybko rozniosła się po obozie, gdy wciąż oszołomiony kocur, w towarzystwie Koziego Przesmyku i Kwiecistej Kniei udał się do legowiska medyków. Część kotów wcale zaskoczona nie była, druga część natomiast znalazła się w ciężkim szoku. Samej sprawczyni nikt nie widział, a smród drogi grzmotu uciążliwie przeszkadzał w poszukiwaniach. Królicza Gwiazda po krótkiej naradzie i długiej rozmowie ze swoją zastępczynią, pojawił się w oknie wieży z ogłoszeniem. Jeśli Pierwomrówcza Gracja zostanie znaleziona, o ile wciąż jest na terenach, ma zostać potraktowana jako zdrajca i przegoniona. Tyczy się to również każdej innej sytuacji, gdy ktoś zobaczy kotkę na granicach.
Lider Burzaków widocznie bardzo polubił sztukę umierania, gdyż zaraz po banicji Pierwomrówki, stracił kolejne życie z łap samotników, którymi przewodził Ważkowy Lot, jaki już miał okazję zasłynąć już w klanie ze swoich niepochlebnych czynów.
Ważkowy Lot, widocznie chcąc odzyskać swoje dzieci, postanowił zjawić się u wrót klanu, niezbyt uzbrojony, przypłacając tym życiem, przy okazji zabierając ze sobą na drugą stronę Mysią Łapę i Gradowy Sztorm.
Na sam koniec zjawili się Motylkowa Łapa wraz z Rudą Lisówką, którzy pomogli dwójce, która przeżyła. Z jakiegoś powodu jednak na zebraniu podczas wyjaśnień, Królicza Gwiazda ominął informację, jakoby stracił podczas walki życie.
W Klanie Klifu nic nowego.
Opowiadania fabularne: Brak
W Klanie Nocy po długich i ciężkich pracach, Nocniakom udało się zebrać wystarczająco dużo wskazówek, by móc namierzyć miejsce, w którym czyhać mogli wrodzy włóczędzy. Spieniona Gwiazda wraz z wybranymi wojownikami omówiła na podstawie wcześniejszych wydarzeń dalszy plan działania.
Podczas jednego z patroli na nieznanych terenach, mających na celu potwierdzenie wszystkich zeznań złożonych przez wojowników, doszło do ataku na Czyhającą Murenę. Kotka jednak była ciężką przeciwniczką, umiejętnościami dorównując widocznie doświadczonemu w walce kocurowi, który na nią napadł. Na pomoc przybiegły jej Mandarynkowe Pióro oraz Algowa Struga, skutecznie przeganiając kocura. Cała trójka trafiła do legowiska medyczek, gdzie opatrzone zostały ich rany.
Algowa Struga, z polecenia Różanej Woni, została na jakiś czas uziemiona w żłobku.
Parę dni po ataku na młodą księżniczkę, Zimorodkowe Życzenie wybrała się na poszukiwanie ziół. Planowo, a przynajmniej według zeznań Siwej Czapli, który tego poranka kończył swoją nocną wartę i zdążył zamienić ze starszą kilka słów, miała ona zawędrować jedynie w okolice Zrujnowanego Mostu. Czas jednak upływał, a słońce powoli przesuwało się po nieboskłonie. Zaniepokojona nieobecnością swej kuzynki Różana Woń poprosiła Baśniową Stokrotkę, a także paru innych wojowników, by w trakcie swego patrolu rozejrzeli się za nią. Wojownicy udali się we wskazane miejsce. Zapach unoszący się w powietrzu świadczył o niedawnej obecności kotki w tej okolicy. Trop jej prowadził jednak na przeciwległą stronę rzeki. Idąc za nim, znaleźli się w Brzozowym Zagajniku. Intensywność woni rosła, dając im nadzieję, że kotka jedynie dokonała zmiany planów i zdecydowała się zatrzymać jeszcze w kilku innych lokacjach. Ich pragnienia zostały jednak zmiażdżone wraz z wyjściem na polankę. Ślady walki pokrywały okoliczne krzewy i drzewa, a na ziemi spoczywały wcześniej upuszczone zioła. Siwa Czapla dostrzegł szlak ułożony z kwiatów mięty wodnej. Mógł być on zarówno wskazówką zostawioną dla nich przez medyczkę, jak i pułapką zastawioną na Klan Nocy przez włóczęgów, toteż patrol zdecydował podzielić się na dwie grupy - naziemną i drzewną, która trasę miała obserwować z góry. Truchtem trafili pod ściany obcego lasu. Tu również urywał się miętowy trop, a ich oczom ukazał się mrożący krew w żyłach malunek na korze brzozy. Przekreślony szkarłatny lotos, wypełniony zapachem Zimorodkowego Życzenia.
Prawie księżyc później Spienionej Gwieździe oraz jej zastępczyniom udało się mniej-więcej ustalić współrzędne, w których znajdować się miał główny obóz włóczęgów. Dane te jednak nie były pewne, toteż skorzystały z rady Różanej Woni, która zaproponowała skorzystanie z niekonwencjonalnego sposobu na wytropienie go. Jej planem było zastawienie pułapki w miejscu, w którym najczęściej widywano samotników. Na obcym terenie wykopano dół, w którym następnie umieszczono duże ilości traw. Wpaść w niego nie było ciężko, gdyż znajdował się na wydeptanej ścieżce, przykryty innymi gałęziami. Klan Nocy miał w zanadrzu kotkę, której choroba miała idealne zastosowanie w tej sytuacji. O ile normalny kot nie wyczułby woni tych traw na swym grzbiecie, tak ogrodniczka obdarzona szczególną wrażliwością na pyły traw — już tak. Choć droga była niebezpieczna, to właśnie ona wystropiła ich gniazdo, idąc śladem włóczęgi, zostawiającego za sobą woń pól. Tym samym rozpoczęto zbieranie kociej armii, której celem było odbicie Zimorodkowego Życzenia oraz pozbycie się wrogich samotników.
Niedługo później doszło do wyczekiwanej bitwy. Pod osłoną nocy, wojownicy wytropili i zakradli się do obozowiska wroga, gdzie rozpętała się wojna. Wiele zginęło, wiele poniosło straty w zmysłach, zostało na zawsze okaleczonych, bądź straciło kogoś bliskiego. Klan Nocy wyszedł z tego jednak zwycięsko. Mimo przeciwności wojownikom udało się zatriumfować i odbić Zimorodkowe Życzenie. Oprócz tego, zyskali trójkę nowych, tajemniczych więźniów.
W Klanie Wilka podczas gdy głowy większości zaprzątały zmartwienia dotyczące morderstwa Gronostajowego Tańca, czwórce uczniów sen z powiek spędzała zupełnie inna kwestia. Zgodnie z tym, co zostało im przepowiedziane, wyruszyli nocą ku wierzbie, którą pierwszą oprószyła biel bazi. Dopiero po dotarciu na miejsce uświadomili sobie, że nie pracują indywidualnie, a jako grupa wybrańców. Zabłąkana Łapa, Głupia Łapa, Kosaćcowa Łapa i Brukselkowa Łapa odbyli długą rozmowę z samym Klanem Gwiazdy, który przydzielił im zadanie, którego wynik miał zaważyć na przyszłości całego lasu. Podczas dyskusji uczniowie dowiedzieli się o zepsuciu ich klanu, liderki, kulcie i wszystkim co zgniłe. Usłyszeli plan, który miał dać Klanowi Wilka nadzieję na lepsze jutro - bez tyranii władzy, niepotrzebnych śmierci i jadu, sączącego się z pyska większości wojowników. Władza Sosnowej Gwiazdy i kultu Mrocznej Puszczy zbliżała się ku końcowi, a przynajmniej na to liczyli uczestnicy misji.
Nocą w obozie Klanu Wilka doszło do zamieszania. Jaskółcze Ziele, która wraz z Sosnową Gwiazdą i Jadowitą Żmiją udały się przeprowadzić "ostateczny test" dla Głupiej Łapy, powróciła sama, spanikowana, prosząca Zalotną Krasopanią, tej nocy pełniącą wartę, o słówko. Wśród kultystów rozeszła się wieść — Sosnowa Gwiazda i Jadowita Żmija zostały zamordowane, natomiast o Głupiej Łapie słuch zaginął. Jeszcze przed świtem piątka kultystów ruszyła na miejsce zbrodni, by potwierdzić słowa kotki. Syczkowy Szept, Zalotna Krasopani, Makowy Nów, Jaskółcze Ziele i Sowi Zmierzch ujrzeli dwa zmasakrowane ciała ich dowodzących, przypominające stan, w jakim wcześniej pozostawiono ciało Gronostajowego Tańca. Poszarpane, z sierścią Głupiej Łapy, podobnie jak ciało Płonącej Duszy, Sosnowa Gwiazda miała nawet rozpruty brzuch. O świcie Makowy Nów, ogłosiła tragiczną wieść pozostałym. Klan Wilka był zdruzgotany informacją, tracąc jednocześnie oba najważniejsze koty. Do momentu ustalenia nowego ładu, koty miały słuchać się mistrzów oraz Nikłego Brzasku. Okoliczności śmierci kotek były jednak inne, niż większość podejrzewała. Przepowiednia, zesłana czwórce uczniów, została dopełniona. Dusze potępione zgasły.
Przesłuchania dobiegły końca jeszcze tego samego dnia, gdy się zaczęły. Większość kotów odpowiedziało krótko, skreślając się z listy podejrzanych, co doprowadziło do pozostawienia jedynie dwóch gagatków, na których złożono najwięcej zeznań. Jedną z tych osób była Cisowe Tchnienie, która zaprzeczyła oskarżeniom złożonym przez jej podopiecznych, podobnie jak i Zalotna Krasopani, która tej nocy pełniła wartę i dokładnie widziała, kto i kiedy wychodził z legowisk. Za swe kłamstwa Koperkowa Łapa i Jarzębinowy Żar z woli mistrzów zostali zdegradowani do roli ucznia oraz uziemieni w obozie, aż do wyjaśnienia sprawy. Stracili wstęp do legowiska medyka, a także dostali zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach i spotkaniach z przodkami. Ich zadaniami stało się sprzątanie brudnych legowisk, wynoszenie wydzielin starszych i kociąt oraz inne roboty, którymi nikt nie chciał się zajmować.
Tymczasem kapłanki zarządziły nową zasadę kultu, aktywną do odwołania – żaden z kultystów nie może opuszczać obozu w pojedynkę. Dodatkowo wiele kotów swą głupotą i brakiem szacunku wobec liderki i mistrzów, skreśliło sobie możliwość dołączenia do kultu...
Zagadka została niebawem rozwiązana. Zgodnie z tym, co udało się wyciągnąć Nikłemu Brzaskowi z Rysiej Łapy, Śnieżny Wicher był widoczny tej nocy na nogach. Wojownik powiadomił o tym kapłanki i następnego dnia doszło do osądu. Śnieżny Wicher skazany został na wieczne wygnanie za współpracę z włóczęgami i spisek przeciwko Klanowi Wilka. Rysia Łapa, za dostarczenie ważnych informacji odzyskała swe imię i dawną rangę.
W Owocowym Lesie tożsamość złodzieja ciała Przebiśniega nareszcie została odkryta! Cierń biorąc pod uwagę wszystkie dziwne odkrycia na ich terenach, poprawnie domyśliła się charakterystyki sprawcy. Patrol Czernidłaka, w którego wchodziła w skład, wpadł wówczas na pomysł zwabienia mięsożercy pod własne łapy. Tym sposobem, podążając za stworzeniem, udało im się znaleźć jego siedlisko. Następnie grupa kotów zdała raport ze zdarzenia swojej przywódczyni. Sówka ogłosiła mobilizację w celu przepędzenia potwora oraz odzyskania szczątków pobratymca. Chętne do pomocy koty aktualnie zgłaszają się do liderki, aby za kilka wschodów słońca utworzyć patrol, mający położyć kres wszystkim cierpieniom Owocowego Lasu. Już raz na zawsze.
Opowiadania fabularne: 1
Samotników nie spotkało nic nowego.
Opowiadania fabularne: Brak
Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz